Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2024 rok - Oceny miesięcy 2024 roku
jorguś - 3 Listopad 2024, 23:58 Bartek617, dokładnie tak, miałem na myśli oczywiście amplitudy.pawel - 4 Listopad 2024, 10:23
jorguś napisał/a:
Po prostu było jej mało
Zimy 2002/03 wbrew pozorom też nie było dużo więcej, mimo że to najmroźniejsza zima XXI w. Prawie połowa dni bez pokrywy śnieżnej Bartek617 - 4 Listopad 2024, 12:35
Suma PŚ wyszła 20 lat temu niewiele wyższa niż za ostatni sezon, przynajmniej patrząc na dane ze swojej stacji synoptycznej (posterunek Kraków-Balice miał w obu przypadkach sumę w przedziale 300-400 cm). Biorąc pod uwagę statystyki wieloletnie wychodzi chyba podręcznikowa norma. No tyle że jednak w sezonie 2002/2003 bardziej neutralnie (oraz bardziej naturalnie) okresy śnieżno-mroźne i odwilżowe wyglądały: więcej dni mroźnych i z pokrywą śnieżną, a niższe sumy opadów śniegu i wysokości PŚ... Niezwykłe jest to, że na przestrzeni ostatnich 12 lat, 3 razy praktycznie (no może licząc z 2016/2017 to 4, ale wtedy na stacji synop. wyszedł przedział 200-300 cm) udało się osiągnąć z grubsza standard w ciągu trwającego dziesięciolecia (2020/2021, 2022/2023, 2023/2024). W pozostałych rocznikach po zimie 2012/2013 suma PŚ wyniosła poniżej 200 cm. jorguś - 30 Listopad 2024, 23:45 Styczeń 6/10
Luty 1/10
Marzec 3/10
Kwiecień 2/10 początek jednak git xd
Maj 5/10 do 24.05 był u mnie nawet ok ale ta końcówka to jednak totalny zawód, patrząc ogólnie przez pryzmat GZM to jednak 6/10 powinien mieć
Czerwiec 4/10
Lipiec 4/10
Sierpień 3/10
Wrzesień 2/10
Pazdziernik 6/10
Listopad 7/10PiotrNS - 24 Grudzień 2024, 15:24 Styczeń 6/10
Luty 1/10
Marzec 4/10
Kwiecień 3/10
Maj - 4/10
Czerwiec - 6/10
Lipiec - 2/10
Sierpień - 2/10
Wrzesień - 3/10
Październik - 7/10
Listopad - 6/10
Grudzień - 2/10
Rok - 1/10Bartek617 - 24 Grudzień 2024, 16:03 Następny rok będzie lepszy jorguś - 25 Grudzień 2024, 10:56 Do kwietnia to się w sumie zgadzam z Piotrem, maj bym u siebie ocenił mimo wszystko na takie 6/10, tak na prawdę gdyby ta ostatnia pentada u mnie się udała a nie wszystko szło bokiem to bym rozważał wyższa note, ale no ogólnie w regionie były miejsca gdzie na prawdę szczęście dopisywało. Czerwiec raczej taki typowy neutral, lipiec i sierpień jeszcze ujda na takie 3,5-4/10, było zbyt sucho, ale generalnie to jednak chyba trochę przesadzałem z demonizowaniem, bo mogłoby być gorzej i obawiam się że jak przyjdzie faktyczna susza kiedyś u mnie to mogę się z tymi miesiącami przeprosić. Nie mniej, jak na te anomalie zdecydowanie za mało opadów, zwłaszcza takich prawdziwych, no i brak atrybutu lata w postaci burz też niestety na minus. Wrzesień u siebie na 2/10 oceniam, bardzo redflagowy. Październik oceniam nieźle, ale na 7/10 u mnie nie zasłużyl. Pierwsza dekada była mega, ale potem to już dominowały chore amplitudy, pustynia i tradycyjnie do porzygu patolska końcówka. Najlepszym miesiacem w roku był listopad, co chyba wystawia mu już odpowiednie świadectwo xd zwłaszcza druga połowa, bo pierwsza to pustynia, ale chociaż chłodna to plus za to że jakoś się ten trend I połów listka przełamał. Grudzień to takie 3/10 wg mnie, 6.12 mi się pięknie trafił i jakkolwiek to nie zabrzmi to zagwarantowało pośniegowe kopczyki do tego klauna 15.12 w niektórych miejscach. Potem ocuswisixe patolostwo je dojechało, ale tej patoli nie było jakoś bardzo dużo- co przy braku zimy i ogólnie bardzo wysokiej anomalii miesiąca nie jest jakimś kosmicznym pocieszeniemkmroz - 26 Grudzień 2024, 17:06 PiotrNS, ja na Twoim miejscu (ale mocno podkreślam słowo: TWOIM) oceniłbym jednak wrzesień wyraźnie lepiej. To był przykład miesiąca, który w Twojej (szkoda, że tylko Twojej) części kraju po strasznym, koszmarnym początku naprawdę próbował odkupić swoje winy, ale po prostu miał zbyt straszną zaliczkę. W przeciwieństwie do SW i środkowego S, to okresem który obniżał anomalie był nie tylko czas lochu i powodzi, ale także ten wyż - Twój region był jednym z niewielu, gdzie Halny znad Warmii nie dotarł.
Doceniłbym również (tak nawet patrząc przez Twoje postrzeganie, które bardzo do mnie przemówiło w tym roku), że akurat u Ciebie to ochłodzenie pod koniec nie poszło na marne i sprawiło, że u Ciebie wrzesień okazał się minimalnie chłodniejszy od dinozaura z 1982 roku.
U mnie i w 80% kraju był to straszny (z różnych powodów) wrzesień, ale cieszę się, że przynajmniej jego połowę (i to tę bardziej istotną) mogłem spędzić w tej lepszej 20%, stosunkowo blisko Twojego regionu. Halny znad Warmii miał za daleko, by tam dotrzeć
Co do pozostałych ocen z grubsza się zgadzam, a nudziarzowi i srajowi to bym wręcz dał mniej niż 4/10 FKP - 26 Grudzień 2024, 19:01 Styczeń 4/10
Luty 10/10
Marzec 10/10 (głównie za końcówkę )
Kwiecień 9/10 (punkt odjęty za 16-25.04)
Maj 9/10 (pustynia aż do III dekady, a i chwilami blisko niebezpiecznych temperatur w nocy)
Czerwiec 8/10 (niektóre dni trochę zbyt mocne bubu, ale generalnie padało w nim no i ta ostatnia pentada )
Lipiec 9/10 (brak burz w drugiej połowie)
Sierpień 8/10 (za suchy, ale mocno doceniam nieprzełamaną drugą połowę )
Wrzesień 9/10 (punkt poleciał za zbyt prawdziwą końcówkę)
Październik 6/10 (pierwsza połowa to żenada, ale druga już wprowadzała nieco dupki wołowej, ponadto doceniam brak wymrażania roślin)
Listopad - bez znaczenia
Grudzień 10/10 - no co, brak zimy
Rok 10/10 Bartek617 - 27 Grudzień 2024, 00:43 Ostatni kwartał mi się nawet naprawdę podoba, ale reszta niestety nie jest pozbawiona różnych mankamentów... Wiosna się nawet zapowiadała na niezwykłą (szczególnie w pierwszej połowie), ale w drugiej się ewidemtnie popsuła i w kwestii wskazań termometrów i pogody. Lato słabe, tylko chyba te napakowane sterydami temp. sprawiały, że odczułem nietypową zupełnie do niego słabość (normalnie wolę zdecydowaną przewagę niskich), ale z pogodą też szło zupełnie prawie wszystko na bakier, gorzej się ułożyła niż w poprzednich sezonach- tzn. więcej burzowych atrakcji pojawiało się przed zakończeniem roku szkolnego lub pierwszego terminu sesji, niż w trakcie samych wakacji, co jest no zjawiskiem nienaturalnym. Zwykle w ostatnich latach to od połowy lipca nawałnice się bardziej uaktywniały, a wcześniej panował jeśli nawet nie całkowity, to przynajmniej względny spokój.