To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze roczniki 2001-2018

kmroz - 4 Listopad 2024, 18:09

W każdym razie na pewno wolę to od mokrego i wietrznego ścierwa :zygacz:
Jacob - 4 Listopad 2024, 18:32

kmroz, ja tam wolę 1 połowę marca jak 2005 :serce: (opcjonalnie 2001, 2003, 2004, 2006, 2010, 2011, 2013, 2016, 2018, 2021, 2022 :-) 2023 też dużo lepsze)
kmroz - 4 Listopad 2024, 18:44

Jacob, ja też, co nie zmienia faktu, że marzec 2014 doceniłem, za brak opadów na początku i ich rozwój wtedy gdy faktycznie patowegeta przedwczesna ruszyła
Bartek617 - 4 Listopad 2024, 22:27

Jacob napisał/a:
Wolę zdecydowanie coś pokroju 2009 albo nawet 2015


W okolicach Szczecina np. w sumie też bym wolał. ;-) Trochę mi nie pasują takie dni jak 23.10. jak 26.10. pod względem niskich temp. i braku usłonecznienia (dużego zachmurzenia), ale reszta wydaje się w sumie i tak naprawdę w porządku. ;-) No w sumie jeszcze niektóre dni z poł. miesiąca trochę nietęgo wyglądają z tym wiatrem. :-( ;-)


Jacob - 8 Listopad 2024, 22:19

20. 2018 - zimowo przeciętny rok, zdecydowanie najlepszy był epizod z połowy stycznia, ten z połowy grudnia u mnie marny z wyjątkiem końca. No i sucharski luty i 2 połowa listopada w tym stylu :roll: , marcowa "zima" przerywana, ale w podobnym stylu :/ . Cenię jednak ten rok za to, że umiał odciąć zimę od reszty (chociaż znaczna część stycznia i grudnia termicznie też marna :/ ). Od kwietnia do połowy listopada, to nawet nie chce mi się komentować :zygacz: , jedynie lipiec sensowny, a właściwie tylko i wyłącznie jego druga dekada :roll:

21. 2019 - bardzo zły rok, ale jakby to powiedzieć bardzo... przeciętny w swojej beznadziejności :?: . Poza czerwcem (który na tle 2016-24 naprawdę nie jest jakiś mocno wygórowany xD), do bólu przeciętny rok, który strasznie wpasował się w ówczesne schematy (teraz jednak stycznie poszły wyraźnie do góry, w przeciwieństwie do listopadow, lipce też się lekko bujnęły (ale nadal najsuabszy miesiąc srata), no i wezdajbieli zbastowały, no kwietnia i maja po 2024 nie wyrokuje), ale do sedna, na bardzo duży minus luty (mimo początku i ochłodzenia po 20.02, to w większości był koszmarem...), kwiecień, czerwiec i grudzien. Do tego słaby marzec i listopad, które strasznie poskąpiły zimy :/ . Lipiec, sierpień i październik też słabe. Na duży plus za to wstęp i zakończenie pory ciepłej, czyli maj z wrześniem, ale i w nich nie zabrakło wad, jednak jak na możliwości tych miesięcy, to tamto duo było najlepszym w XXI w. No i jeszcze styczeń, który u mnie na tle kraju był naprawdę beznadziejny, jednak doceniam że dominowała termiczna zima, bez większego patolstwa i sporo paprało w 1 połowie :snieg:

22. 2015 - trochę typ jak 2019, w teorii mniej patolski (ba z dzisiejszej perspektywy to do październikabyłto naprawdęchłodnyrok :lol: ), ale całokształt bardziej odrażający :zygacz: . "Zima" jak w 2019, ale jeszcze gorsza, bo tu okrojona o 1 połowę stycznia. Okres kwiecien - październik z dzisiejszej perspektywy wydaje się naprawdę zimny i co jak co, ale tamten rok mi absolutnie nie kojarzy się z gorącym latem (a z resztą i na S po ostatnich 9 latach wydaje się ono zwyczajnie ciepłe (tyle że patolsko spolaryzowane)), ale tu była straszna susza w porze ciepłej :zygacz: i ogólnie bardzo nieprzyjemna, jedynie lipiec w miarę szanuję za burzowy tydzień l, ale całokształt bardzo przeciętny przy innych lipcach XXI w. i sporo odchylow w obie strony :/ . Jeszcze wrzesień całkiem sensowny.

23. 2020 - tu poza okresem czerwiec - październik totalna chujnia, zimowo absolutnie, nieporównywalnie najgorszy rok. Też okropna wiosna, z najgorszym trendem (chociaż chyba na ten moment wolę taką anomalie w sraju niż w śmietniu). No i nudny do porzygu nudnopad (jedynie schematyczna polaryzacja była jego jakimkolwiek plusem, chociaż była dość słaba). Między czerwcem a październikiem też zbyt kolorowo nie było, przede wszystkim ta dwójka robi ten miesiąc. Lipiec sielski i dość antyzlosliwy, ale na dłuższą metę nudny i suchy. No i sierpien - wrzesień tu był naprawdę super okres 22.08 - 5.09 (chociaż anomalnie szału nie robił) i od 25.09, ale poza tym dwie straszne pustynię, które mocno dobijały po tym co tamten rok odwalał do końca wiosny :zygacz:

99. 2024 - oceniamy XXI w. Może 2080 będzie bardziej patolski :kibel:

Jacob - 5 Październik 2025, 02:24

Tak na szybko

1. 2010 :serce:
2. 2013 - szkoda tylko że się skończył tak a nie inaczej :-(
3. 2005
4. 2004
5. 2021
6. 2012
7. 2006
8. 2003
9. 2001
10. 2017
11. 2011
12. 2009 - w toruńskiej wersji :glaszcze:
13. 2008
14. 2007
15. 2016
16. 2002
17. 2014
18. 2023
19. 2018
20. 2022
21. 2015
22. 2020
23. 2019
24. 2024

Bartek617 - 5 Październik 2025, 14:12

Cytat:
Luty 2024>Luty 2025


No nie wiem, opady przy regularnie dodatnich anomaliach (i to niestety często nie lekkododatnich) :-( , wersus termiczna namiastka zimy przy większych ilościach słońca- dla mnie przynajmniej luty 2025 to dużo przyjemniejszy pogodowo i termicznie miesiąc ;-) :-(

kmroz - 13 Maj 2026, 02:45

Zostały mi jeszcze roczniki 2000-2004 (chyba na tym skończę, a może i nie :lol: ) w Nowym Sączu, ale jużteraz zrobię taki wstępny ranking roczników dla tej stacji uwzględniając 2005-2025

1. 2005. Widzę że jednak zdecydowany zwycięzca. Zimowo wybitny, pora ciepła wilgotna i wiadomo - chłodna ;) Jedyną jego wadą jest niezbyt sympatyczny trend wiosną (ale opady i tak to wynagradzały) i z kolei suchość sporej części jesieni

2. 2010. Zimowo było tak czy siak przekozacko, a to że gdzie indziej jeszcze lepiej, to niczemu nie umniejsza... Całościowo rok też bardzo dobry, choć po prostu przesadził z opadami, a jednocześnie latem przypałętały się dzikie upały, a z kolei jesienią jak opady się odcięły, to na bardzo długo

3. 2016. Pierwszy w tym zestawieniu niemalże niezimowy. Niemalże, bo o ile styczeń ze swym epizodem to może się schować, to listopad z grudniem coś próbowały umownego dać, co warto docenić. Jednak patrząc na resztę roku, to naprawdę rok znakomity, regularnych, solidnych opadów i w zasadzie tylko jeden gagatek, czyli czerwiec, rujnuje ten pomnik.

4. 2012. Zimowo półkę niżej niż pierwsze 2 dni w tym rankingu ale i tak świetny, tylko obdarty z marca i listopada. Za to pora ciepła (rozszerzona o kwiecień i październik) naprawdę dobra, tylko po prostu momentami nie dowoziła z opadami :glaszcze: Ale bord, jakkolwiek czasem szalał, to miał jedną moc. Nie przeciągał się w nieskończoność...

5. 2009. Wahałem się, czy nie dać wyżej, ale jednak to był rok przeciągających się skrajności (bez)opadowych, a zimowo jednak choć w każdym zimowym miesiącu próbował, to brakowało mu takich jednoznaczności i - przede wszystkim - trwałości. Pora ciepła tak samo - raz długo bez opadów, raz aż za mokro. Ale chyba decydującym aspektem, który go obniża tak "nisko" była jednak... 3 dekada grudnia :lol:

6. 2021. Długo zwlekałem z jego wymienieniem :lol: Tutaj wątpliwość budzą duet czerwiec-lipiec (ale burze i ostateczna suma je wynagradzają) i październik-listopad (tutaj jak coś broni to apatolskość). Zimowo jednak dał od siebie sporo (głównie w styczniu i lutym, marzec, kwiecień i grudzień to najwyżej marne dodatki xd), a latem jednak oprócz bordowego duetu był jeszcze sierpień :D Wiosnę to jak już wiecie szanuje :D

7. 2013. Do połowy, a w zasadzie to - będę uparty xd - do 25.07 to rok praktycznie bez wad. Nawet ten kwiecień... czym są suche 2 tygodnie przy takim natłoku wilgoci :jupi: Druga połowa 2013 roku to jednak grono najsłabszych, choć i tak z uwagi na wrzesień i listopad, to powiem tak... bywało gorzej...

8. 2014. Drugi w tym zestawieniu niezimowy...tutaj to już na serio, poza 3 dekadą stycznia, która COŚ ratuje. Jednak od marca do października to był naprawdę dobry rok, przede wszystkim stabilnie wilgotny, burzowy i pozbawiony bordów

9. 2011. Zimowo nie dał tak dużo, jakby się chciało, ale tu ponownie "bywało gorzej". Wiosna w NS i tak udana jak mało gdzie, zwlaszcza maj, który w wiekszości kraju był do kitu, to tam ocalał, ogólnie okres kwiecień-lipiec, a nawet właściwie do połowy sierpnia, był naprwdę świetny. Największą wadą była straszna druga połowa sierpnia i obiektywnie benadziejny wrzesień, no i mimo wszystko ten suchopad... a i marzec niewiele lepszy xd Taki rok "pół na pół" w sumie

10. 2023. Zimowo... no cóż, okres 19.01-11.02 coś tam dał, głównie śnieg, bo mrozu to bez szału xd potem jeszcze pod koniec roku się trochę wydarzyło :) Patrząc na resztę roku, to cenię głównie wilgoć, która towarzyszyła no matter what. Ale no niestety patoli też dużo. Marzec to już tam walić, bardziej od lipca zaczęło być z tym źle i tu niestety mamy odmienne zdania z Piotrem odnośnie wakacji 2023, nie gnoje ich jakoś mocno, zwłaszcza lipca, ale nie umiem się nimi tak jarać...

11. 2018. W kwestii zimowej, to wyciągnął i tak naprawdę sporo (poza styczniem :zygacz: ), a patrząc na resztę roku... tak serio to tylko kwiecień mnie razi, od maja było już naprawdę nieźle, tylko "nawrotkowość" sierpnia i suchość wrześna nie budzą sympatiii. Potężnym redflagiem jest niestety jednak jego suma opadów...

12. 2006. Rok po skrajnościach. Do połowy czerwca super, a potem koszmarny (choć sierpień jednak bardzo dobry, a i wrzesień da się docenić). Zimowo do marca to po prostu Królestwo, a i listopad z grudniem i tak cokolwiek dały xd

13. 2017. Zima... no cóż, styczeń absolutne minimum, a poza nim to serio niemal jajco :help: Patrząc na ogólny przebieg roku. Wiosny niestety nie umiem polubić, jedynie te fejne opady kwietnia i początku maja szanuje, ale trendowo to niestety kaplica. Lato, no cóż, po prostu suche i gorące. Jasnym punktem tego roku był wrzesień i październik...

14. 2025. 3 dekada listopada i symbolicznie koniec grudnia mu dają boosta w kwestii zimowej, choć no styczeń z lutym patrząc obiektywnie i tak też cokolwiek dały, ale no litości ;) Marzec z kwietniem zresztą też dały niewiele mniej :klaun: Patrząc na przebieg roku, to rażące przede wszystkim były opady - tu głównie czerwiec (mimo udanego początku...) i sierpień są winowacjami, choć wiosna w Kurorcie to też plan minimum, choć z pozoru nie było to takie widoczne. Rok ten boostuje jednak głównie jesień, która była naprawdę spoko i w mniejszym stopniu też bardzo udany lipiec.

15. 2020. Rok bez zimy, choć każdy miesiąc pory chłodnej swoje próby miał :lol: Pora ciepła jednak jedna z lepszych, tylko te bardzo suche wakacje bolą... czerwiec zresztą teżbudzi wątpliwości z powodu drugiej połowy. Ogólnie chyba najbardziej cenię tu wrzesień z październikiem, ale żeby nie było też widzę ich wady...

16. 2015. No tutaj przyznaje, że przeceniałem, bezopadowość lata razi jednak ponad wszystko. Reszta roku była dobra(no poza grudniem oczywiście xd) ale no właśnie. Dobra. Nic więcej. Zimowość stycznia i lutego daleka od możliwości, wiosna poprawna i nic więcej, jedynie jesień budzi dużo sympatii, głównie za opady.

17. 2007. Tutaj po prostu za sam fakt ostatnich 4 miesięcy nie może być niżej, bo do sierpnia do kandydat na rok-horror :help: (a do maja to już w ogóle lepiej nie patrzeć)

18. 2019. Tu z kolei o ironio do maja to się nawet da docenić, tzn głównie za styczeń i maj :lol: Od czerwca już w zasadzie brak plusów, co najwyżej sensowniejsze fragmenty.... Zimowo styczeń wiele ratuje, bez niego to żal gadać, no grudzień też trochę dał, ale no prośba :lol:

19. 2008. Zimowość na minimum, choć co trzeba przyznać, to każdy z 5 miesięcy swoje próbował. Głównie razi jednak suchość tego roku (choć przyczyną była co warto docenić pizdowatość opadów, no przynajmniej do czerwca, bo od sierpnia to już wręcz przeciwnie...), bardzo dużo uratował lipiec, no i 3 dekady listopada i grudnia też mu dużo dały....

20. 2022. Może trochę surowo, że daje go tak nisko, ale kilka aspektów o tym zdecydowało. Przede wszystkim rażąca suchość okresu maj-sierpień (przerwanego udanym lipcem, a właściwie jego 3 dekadą...), wyjątkowa schematycznść październik+listopad, no i fatalność 1 kwartału w każdym aspekcie.... A z plusów.. głównie 2 dekada grudnia, trochę lipiec i wrzesień i mimo wszystko kwiecień. Dlaczego dałem go niżej niż np 2008 i 2019? Dlatego, że zimowo, mimo Królewskiej Dekady, wypadł jeszcze gorzej niż one, a w porze ciepłej było jednak jeszcze suszej i bardziej bordowo (to drugie to w sumie 2008 nawet nie dotyczyło...)

21. 2024. Zbędny komentarz. Gdyby prognozy z 19.12 się sprawdziły... to nadal by było ostatnie miejsce, ale przynajmniej bym się pokusił o uzasadnienie ;) :(


Największy problem miałem tu z takimi przypadkami jak 2006, 2007 i 2013, gdzie rok był bardzo spolaryzowany na część znakomitą i część fatalną, więc też ich miejsca mi przez to będzie ciężko uzasadnić. Za to niemal absolutnie jestem pewien pierwszego i ostatniego miejsca - to właśnie 2005 mnie zmotywował do tego rankingu

Bartek617 - 13 Maj 2026, 20:41

kmroz napisał/a:
Całościowo rok też bardzo dobry, choć po prostu przesadził z opadami


A tam... :-( Za braki jakie występowały przez 10+ lat, w jednym spadło tylko ok. 50% rocznej normy więcej- dług nie zostałby od jednego takiego wilgotnego rocznika pokryty ;-) :-(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group