To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze roczniki 2001-19

Jacob - 11 Wrzesień 2020, 23:15

kmroz, Nie no dobra przesadziłem, jednak początek roku do wymiany xD

Ale niestety jak widać każdy rok miał coś za uszami, 2010 miał 2 pustynne miesiące, 2001 początek roku ubogi w śnieg, 2013 miał taki grudzień, a w 2017 miesiące zimowe też były pod tym względem dość biedne :-/

PiotrNS - 11 Wrzesień 2020, 23:19

Dla mnie na ten moment najlepsze roczniki, to 2009, 2014, 2016, 2017 i 2018 (to jest moje TOP 5). AntyTOP 5, to chyba 2001, 2005, 2007, 2010 (ale obwarzanki tego roku szanuję bardzo; niestety maj i czerwiec demolują ten rok, a i wrzesień z październikiem do bani) i 2019 - względnie 2003 zamiast 2019.

Z każdego z tych najgorszych roczników mógłbym jednak wybrać na tyle dobroci, żeby zrobić z nich roczek marzeń :D

kmroz - 11 Wrzesień 2020, 23:38

Dobra to ja też trochę opisze a co tam młoda godzina


Najlepsze roczniki:

2009 - Dla mnie świetny rok. Styczeń fajna zimka w pierwszej połowie i pod koniec, jedynie ta rzygowata forma odwilży mnie bardzo boli i sprawia, że nawet N za niego wydaje się naciągane. Luty na początku syfiaste temperatury, ale trochę sniegu leżało, więc okej. Po chwilowym pseudocieple, od 9.02 wróciła piękna i magiczna pogoda i jedne z większych śnieżyc, jakie widział mój region. Dalsza częśc lutego to jedna wielka biała magia z temperaturami w zasadzie na lekkim minusie. Marzec za to trochę mnie boli, bo bardzo bylejaki termicznie na żadnym etapie nawet nie udawał wiosny, ale cóż, był mokry, nie miał amplitud i to w sumie się liczy. Kwietnia i początku maja komentować nie będę, bo się nie chce denerwować, ale jedno trzeba przyznać, zapasy jako takie były. Od połowy maja do końca sierpnia w zasadzie zero uwag do pogody, było albo po prostu dobrze, albo rewelacyjnie, jak dużą część lipusia i cały sierpień. Wrzesień niestety bardzo suchy i nudnawy, ale wielki plus za brak amplitud. Broszka niestety mało dobrego, pierwsza dekada zimna, ale miewała fajne ocieplenia z opadami, np 7-8.10, dalszy ciąg to ponure chłody, tak naprawdę pierwsza połowa listopada to kontynuacja tego trendu, ale okres 9-26.11 bardzo lubię i był jednym z najfajniejszych listopadowych ciągów ever. Grudzień też kocham, pierwsza połowa trochę nudnawa, ale pochmurna, miewała fajne opady i ciepła, potem już bielusia magia z przerwą tylko oczywiście na okres Świąt xd

2013 - Styczeń i luty, no może nie powaliły mnie tak jak Jacoba, ale doceniam je mocno, sporo śniegu i mało dużego mrozu (no, dobra, styczeń jdnak trochę 13-27.01 przymroził, ale mnie to już tak nie boli jak jeszcze 3 miesiące temu xd). Super odwilż na przełomie miesięcy. Marzec to gówno i nic go nie broni xd Kwiecień jednak wybronił się jak tylko mógł, po tym nieciekawym, ale pożytecznym początku. Ale trafił mi się jak ślepej kurze ziarno, bo widzę, że słabo z tymi opadami bywało w wielu regionach. Maj i czerwiec lubię, chociaż były takie trochę w stylu 2012, że się pogoda czasem zacinała xd Lipca nie umiem znielubić do końca, gdyby w końcówce popadało jak powinno, to bym spokojnie plusa mu dał, ale tak to niestety posucha, którą jeszcze zwiększył okropny poczatek sierpnia. Po pięknych burzach i deszczach koło 10.08 posucha została zażegnana, ale i tak nie jestem pewien, czy dalsza część sierpnia to moje marzenia, no ale na szczęście było cumulusowo no i jeszcze pięknie podlało koło 21.09, i potem 1-2.09. Na pewno pierwszej dekady września nie daruje, teraz widzę, że to co się odwaliło w dniach 4-8.09 to była lodowa pustynia z okropnym niebem. Potem okres 9-23.09 w sumie nawet jestem w stanie polubić xd Ale końcówka już znowu lodowa, a i pierwsza połowa października do niczego, najpierw lodowo, potem sucho i pseudociepło. Na szczęście druga połowa jesieni była super, chyba najlepsza z możliwych, chociaż nawet w niej były pewne niewypały, jak 2 dekada listka xd A co do grudnia, to za Ksawerego i jeszcze fajną zlewę przy odwilży 8/9.12 nie umiem go zgnoić tak jak to Jacob robi, ale przyznam, że był to bardzo nijaki miesiąc, a nawet ta 3 dekada wypada cholernie blado przy tym, co było 2 lata później xd No, ale do 20.12 prawie codziennie padało, więc nie było tak źle. Tak czy siak rok miał mało wad i na pewno nie miał nic tak koszmarnego jak kwiecień 2009.

2017 - Ten rok to już naprawdę nie miał nic złego. Styczuś typowo mroźny, zimowy, trochę nudny, ale w sumie miał ten śnieg cały czas, więc naprawdę się nie czepiam, chociaż ta końcówka to jednak trochę rzygu. No i początek lutego poza dwoma świeżymi dostawami śniegu 2 i 7.02, to też taki trochę bylejaki. Druga połowa lutego za to coś pięknego, zasłużone przedwiośnie i mnóstwo deszczu, zresztą marzec też oceniam super, mimo tej pseudociepłej końcówki, którą mocno znielubiłem. Początek kwietnia zresztą też do niczego, gdzie burze???????? Ale ogólnie kwiecień szanuje, chociaż na pewno nie jakoś mocno, bo jedno wielkie bubu, najbardziej cieszy prześliczna plucha 26-28.04, szkoda, że też lodowa. Maj też dobry jako całość, jedyne co naprawdę mnie w nim boli to 1-3.05, 8-11.05 no i 18-20.05. Opadów nie brakowało. Czerwuś trochę za suchy pierwsze 2 dekady, ale nie było problemów z suszą, koniec to cudowny monsum. Lipiec i sierpień niby lekko suche, a jednak pięknie regularne i przyjemne, burz dużo. Wrzesień coraz bardziej lubię, pięknie padało. Październik też coraz lepiej przyjmuje, ale naprawdę mógł mieć trochę więcej prawdziwie jesiennego ciepła, a nie że 4 dni pseudociepła, a tak to praktycznie brak tmax>15 xd Listopad lubię nawet, chociaż też miał mało prawdziwej jesieni i trochę czasem nudził, w sumie 1-7.11 i 23-30.11 na plus, a reszta do dupy xd Ta śnieżyca w końcówce to jednak złoto i dzięki niej też początek grudnia fajnie wyglądał. Co do dalszej części grudnia to mam mieszane uczucia, ale fajnie że regularnie sypało i tworzyła się na krótko pokrywa :jupi: No nie było sposób się zanudzić to na pewno i za to w sumie muszę docenić ten grudizeń, ale nie ukrywam trochę spadł w moim rankingu, pod pewnymi względami jednak wolę grudzień 2015 z tych ciepłych. Ale mimo to zero minusów w 2017 roku, może z 4 neutrale (styczeń, kwiecień, październik ,listopad?), a reszta mniej lub bardizej fajna.


Mistrz? Argumenty za:

2009:
-magiczny luty
-pora ciepła jak marzenie, rekordowo burzowa, bardzo pogodna i nie za gorąca, a wakacje to majstersztyk
-połączenie cieplusiego listopada z mroźnym i śnieżnym grudniem (niestety zwalonymi świętami, ale akurat 2013 i 2017 tu nie lepsze xd)

2013:
-super duet stycznia z lutym
-drugi kwartał bardzo fajny (w sumie lipiec i sierpień też, ale na pewno nie mają startu do 2017, o 2009 nie wspominając xd)
-wspaniała druga połowa jesieni

2017
-ogólnie brak minusów xd
-wyjątkowo fajna wiosenka i lato
-pora ciepła w całości udana
-jesień bez przymrozków xddd


No rozum mówi za 2017, chociaż serce kusi by wybrać 2009 i 2013. Ale no niestety te roczniki miały swoje wady, a 2017 miał ich bardzo mało xd Był po prostu poprawnym w całości rokiem, spełniał swoje zadanie jak trzeba, chociaż no trzeba przyznać ze śniegiem to on nie poszalał xddd Więc już niczego pewien nie jestem, uznajmy, że to taki trójgłowy mistrz i miejmy nadzieje, że 2021 również trafi do tego czteroletniego trendu i będzie czwartym do brydża

kmroz - 11 Wrzesień 2020, 23:44

A ogólnie oceny jak myślę:

2001 6/10 (mocno urósł w moich oczach ostatnio, ale to jeszcze nie to xd)
2002 5/10 (też trochę się poprawił)
2003 4/10
2004 7/10
2005 3/10
2006 4/10 (wiosna to za mało, zresztą daleko jej było do ideału xd)
2007 5/10 (tu się mocno pogodziłem z wieloma miesiącami np z lipusiem)
2008 4/10 :oops:
2009 8/10 (ech, bez tego kwietnia...)
2010 7/10 (tu też się sporo poprawiło)
2011 5/10
2012 5/10 (drugą połowę to już naprawdę wielbie, ale pierwsza to jednak szambiarka...)
2013 8/10
2014 6/10 (lato i jesień mocno w górę, ale wiosna mocno w dół...)
2015 6/10 (nie wiem czemu Jacob tak hejtuje xddd )
2016 7/10 (do sierpnia poważny kandydat do roku marzeń, na tym etapie był chyba najlepszy xd)
2017 8/10
2018 5/10
2019 5/10
2020 (jak dotąd) 4/10 (czerwuś i lipuś to jednak maaaaało)

kmroz - 11 Wrzesień 2020, 23:48

Jeszcze oceny za etap styczeń-sierpień, bo chce cuś sprawdzić xd

2001 4/10 xd
2002 5/10
2003 5/10
2004 9/10 (no dobra, to jednak 2016 nie wygra na tym etapie xd)
2005 5/10
2006 4/10
2007 7/10
2008 5/10
2009 8/10
2010 7/10
2011 7/10
2012 3/10 :/
2013 7/10
2014 6/10
2015 5/10
2016 8/10
2017 8/10
2018 5/10
2019 5/10
2020 4/10

Jacob - 11 Wrzesień 2020, 23:50

2001: 7/10
2002: 5/10
2003: 3/10
2004: 8/10
2005: 2/10
2006: 4/10
2007: 5/10
2008: 5/10
2009: 7/10
2010: 8/10
2011: 4/10
2012: 7/10
2013: 9/10
2014: 6/10
2015: 2/10 (mówiłem zima ma u mnie dużo większe znaczenie niż niegdyś, wiosna kiepska, lato beznadziejne (mimo dobrego lipca)
2016: 7/10
2017: 9/10
2018: 4/10
2019: 4/10
2020: 4/10* (na dziś, choć czuje, że do końca września może spaść do 3 :-( )

Jacob - 11 Wrzesień 2020, 23:56

Styczeń-sierpień

2001: 7/10
2002: 5/10
2003: 4/10
2004: 9/10
2005: 3/10
2006: 6/10 (do maja była mocna 9...)
2007: 6/10
2008: 6/10
2009: 8/10
2010: 8/10
2011: 7/10
2012: 4/10
2013: 9,5/10 ❤️
2014: 7/10
2015: 2/10 :zygacz:
2016: 9/10
2017: 8/10
2018: 6/10
2019: 5/10
2020: 4/10

Jacob - 12 Wrzesień 2020, 00:03

No i wrzesień-grudzień :-)

2001: 8/10 :shock:
2002: 7/10 :oops:
2003: 3/10 :evil:
2004: 4/10 :cry:
2005: 3/10 (wybacz grudniu...)
2006: 2/10 :zabawa:
2007: 5/10
2008: 5/10
2009: 7/10
2010: 8/10
2011: 2/10 :zabawa:
2012: 10/10 :jupi:
2013: 5/10 :nie:
2014: 6/10
2015: 5/10
2016: 4/10
2017: 8/10
2018: 3/10 (sorry grudniu)
2019: 5/10 (mimo naprawdę dobrej jesieni, mam ochotę dać jeszcze mnie przez tego syfa na końcu)

Jacob - 12 Wrzesień 2020, 00:19

Najlepszy rok ruchomy to zdecydowanie 3 września 2012 - 2 września 2013 :mrgreen:

Za to największe szambo to 29 maja 2019 - 27 maja 2020 :zygacz:

jorguś - 12 Wrzesień 2020, 14:32

2017 faktycznie miał sporo super miesięcy, ale nie przekonam się w życiu do kwietnia i września, zwłaszcza tego pierwszego, bo ten drugi był chociaż rzeczywiście wrześniem, a nie marcem :/ Zima serio spoko, nawet styczeń nie był jakiś męczący mimo na prawdę niskiej u mnie średniej -6*C (chociaż 7.01.2017, który spędziłem w plenerze w związku z pewną wycieczką jednak był wybitnie nieprzyjemnym dniem) Wiosenka nisstety zawiodła na miesiąc i przyniosła sporo szkód. Lato bardzo udane, jedno z lepszych za mojego życia. Jesień mimo wszystko nie oceniam najlepiej, ale neutrala bym postawił za późne przymrozki chociażby (niestety końcówka paździa nas nimi naznaczyła i to w dodatku w asyście pseudozimowego incydentu :/ )


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group