Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2021 rok - Był taki rok - opowieść PiotraNS
kmroz - 3 Czerwiec 2026, 23:38
FKP napisał/a:
W globciowej Polsce
To chyba nie o tym roku, poza próbą w marcu to ten jegomość nawet już nie udaje że istnieje xdFKP - 3 Czerwiec 2026, 23:40 kmroz, O co zakład, że 2026 wyjdzie cieplejszy od 2006 kmroz - 3 Czerwiec 2026, 23:45 Ja się o nic nie zakładam, bo równie dobrze może odpalić jakimś patolskim duetem lub trio w stylu sierpień-październik 2023 np, bardziej odnoszę się do tstanu obecnego - od maja 2025 Globcio nie istnieje, a od stycznia 2026 nawet nie próbuje udawać, że istnieje. I ani obecnie, ani w zasięgu najdalszych fusów tej zmiany nie widać. A dalszej części roku nawet nie zamierzam próbować przewidywać FKP - 3 Czerwiec 2026, 23:47 kmroz, W marcu chyba istniał, skoro mam nowy rekord xdBartek617 - 4 Czerwiec 2026, 00:55 No nie wiem, dodatnie anomalie raczej będą i tak... Początek czerwca powinien na moje być mimo wszystko bardziej rześki
Ale w kwestii pogody i opadów źle póki co nie jest... Dobrze się dzieje, że nawet jak dochodzi gdzieś w regionie do burz, to błyski i grzmoty póki co na ogół mijają bokiem Dzisiejszy dzień na ogół był pochmurny, jedynie wiadomo do godz. 14 większy w tym był udział chmur warstwowych nad kłębiastymi kmroz - 4 Czerwiec 2026, 01:53 Bartek617, no nie masz racji. 20-22 stopnie tmax i 10-12 stopni to typowa pogoda na początek czerwca, jakkolwiek byś nie zaklinał rzeczywistości. Co roku to samo trollowanie/prowokowanie i mylenie miesięcyPiotrNS - 6 Czerwiec 2026, 00:30 kmroz, owszem, czerwiec 2021 był bardzo gorący, ale kiedy nadszedł ten właściwy bord, burze i opady były już bardzo blisko. A I połowa była ciepła bardzo umownie. Gdyby kiedyś cały czerwiec przyniósł średnią taką, jak ona, byłby to czerwiec równy 2014 Późniejszy bord na początku był ratowany nocami, a później dynamiką, która w jakiejś mierze go rozgrzeszała. Wrogiem bordowych czerwców jestem teraz, ale wtedy jeszcze nie. I oceniając tak całościowo, w oderwaniu od swoich aktualnych rozterek, widzę że był to miesiąc spory, ale godny szacunku.
I tak, rzeczywiście moja ocena Lipusia spadła w 2024 roku, kiedy przekonałem się o tym, jaką udręką jest lipiec gorący i parny, jeśli burze nie trafiają. To była chyba odpłata za moje szczęście w 2021 roku, aczkolwiek wydaje mi się, że było ono i tak bardziej nieoczywiste niż niekiedy trudny do zrozumienia pech trzy lata później. Nawałnice w 2021 roku siekły cały region - jak nie jedna, to druga. Suma opadów uzbierana przez stację też sprawia wrażenie w miarę wiarygodnej. Z jednej strony straszny pech 11 lipca, a z drugiej - obfite podlanie dokładnie tydzień później, gdy u mnie, po drugiej stronie miasta było spokojnie. I tak, wolę lipiec 2023, wybaczając mu I dekadę. Ale szacunku i przywiązania do Lipusia chyba nigdy nie stracę. Był jaki był i to się jużnie zmieni, podobnie jak nie zmienią się wrażenia jakich dostarczył. Szczyt drugiej młodości mojej pasji, to najlepsze określenie.
A porównanie do 2020, to sorry, ale bardzo nietrafione. Co mi z łagodności, jeśli przez cały miesiąc doświadczyłem tylko jednej naprawdę udanej burzy (02.07), a suma opadów nie osiągnęła nawet 50 mm Rok później pyknęło 190 i wydarzyło się tyle, że można opowiadać o tym godzinami. Konkurencja wśród lipców jest spora, ale lipiec 2020 jej nie wytrzymuje.
Dziękuję za bardziej przychylne spojrzenie na sierpień Ale jeśli chodzi o listopad, to - cytując Ferdka Kiepskiego - nie zagalopowywywuj się xD Masz trochę nadmierną alergię na ciepłe listopady. Piszesz jaki on niby był patolski, a tymczasem był lekko ciepłym miesiącem ze średnią ledwie 5,2 stopnia. To nic takiego. Suma opadów była niska, lampy dużo, ale w listopadzie to nie wkurza tak jak wiosną jeśli coś się zatnie. Podstawową wadą miesiąca jest brak epizodu zimowego i jest to główny powód, dla którego też nie widzę w tym miesiącu zalet i nie mam ochoty go bronić, ale z drugiej strony jestem zdziwiony aż taką złością w ocenie.
Jeśli natomiast chodzi o cały 2021 rok, to równieżmam pewien problem związany ze sposobem wyrobienia tak niskiej anomalii, lecz zarazem wiem, że ta wiosna była potrzebna. Była pierwszą od wielu lat porą roku tej klasy, tak daleko posuniętą w chłodach, co po okresie Turcji było szczególnie dobrze widziane. Zima była "inna" i pozostaje tylko żal, że koniec końców nie znalazło to odpowiedniego odzwierciedlenia w tabelkach termicznych (nie ostatni raz ). Mimo różnych niedociągnięć nie można zapomnieć o charakterystycznych cechach roku, który przyniósł więcej miesięcy chłodnych niż ciepłych, a - przede wszystkim - dał czwartą najwyższą w całej historii sumę opadów, bardzo mokrą wiosnę i ekstremalnie mokre lato, znajdujące się na trzecim miejscu. 2023 rok również był bardzo mocną sztuką i niezwykle go lubię, ale niestety pomimo swojej łagodności w wielu okresach, w przeciwieństwie do 2021 był rocznikiem globciowym. 2021 to natomiast najchłodniejszy gracz od 2010, który w dodatku wyrobił swoją pozycję zimnem w nietypowych porach i nietypowej formie. I za tę szczególność bardzo go lubię FKP - 6 Czerwiec 2026, 00:42 Bardzo gorący miesiąc ze średnią 19 st. XDPiotrNS - 6 Czerwiec 2026, 00:49 FKP, ale czerwiec to stan umysłu, jak chyba normy między połową a końcem kwietnia rosnąmocniej niżod końcówki maja do przełomu czerwca i lipca Jeśli w czerwcu pogoda jest odczuwalnie letnia, to na pewno jest powyżej normy. Jeśli odczuwalnie nie ma nic wspólnego z latem, to pewnie też powyżej normy, ale już bez pewności xd Czerwiec 2021 w czasie swojego wystąpienia był trzecim najcieplejszym. Później się jeszcze pozmieniało kmroz - 6 Czerwiec 2026, 15:33
PiotrNS napisał/a:
Jeśli w czerwcu pogoda jest odczuwalnie letnia, to na pewno jest powyżej normy. Jeśli odczuwalnie nie ma nic wspólnego z latem, to pewnie też powyżej normy, ale już bez pewności xd
To drugie to chyba nawet aluzja do czegoś
Odnośnie pierwszego fragmentu, to jednak słusznie zwróciłeś uwagę. Czerwiec 2021 był prawdziwie letni. U Ciebie może te noce hamowały, ale fakt faktem. Od początku dominowały tmax wokół +25 a lampa świrowała. Czy można powiedzieć, że burze przyszły wraz z bordem? Mocno to naciągane,bo nawet jeśli uznamy burze 24.06 za coś pożytecznego, w dodatku była mocno pojedyncza u Ciebie, to jednak fakt fatem, że 17-24.06 wystąpiła jedna z dłuższych fal upałów ciągiem (nie tylko w czerwcu, w ogóle!) bez ani jednej burzy czy choćby opadu. Po krótkim "ochłodzeniu" wrócił bord i dopiero dni 29-30.06 to faktycznie nadrobiłyz tymi burzami. Uważam, że czerwiec w większości pustynny, a przerwanie suszy było trochę katastroficzne. Ocena 3/10 jest w pełni uczciwa, 2/10 by była lekką przesadą, ale gdyby nie ostatnie 2 dni, to bym się nawet nie zawahał...
Co do lipca, to jednak fakt pozostaje faktem. Był to rekordowo ciepły, bordowy, globciowy lipiec. Coś czego jestem przeciwnikiem, niezależnie od pory roku. Gdyby to wiązało się z jakąś większą zmienności, z jakimiś pluchowymi i/lub rześkimi wstawkami, to bym nawet bardziej szanował. Albo gdyby chociaż te burze miały jakąś taką bardziej układową formę - a poza 9.07 tak u Ciebie niestety nie było. 6/10 to i tak bardzo wysoka ocena jak na tak tropikalny, rekordowy miesiąc.
Jeszcze odnośnie listopada. To serio trochę mnie dziwi, że tak sprzeciwiasz się ocenom rzędu 2 lub 3. To nie są oceny 1. Nudnopad 2021 w NS nie dał nic. Było mnóstwo lampy, malutko opadów, stypiasto i zacięcie termiczne. A bord i tak się trafił, np 4.11 czy oczywiście 20.11 jak na swój termin. Listopad 2000 to inna liga, ale w XXI wieku... Szczerze, tylko 2003, 2014 i 2019 uważam za równie złe. Ale 2003 i 2014 miały przynajmniej jedną dekadę ciekawszą termicznie i to tak konkretnie, a 2019 jedną dekadę fajnych opadów... 2021 nie miał takich patoli jak one, ale nie miał też żadnego obronnego punktu zaczepienia. Jeszcze jest 2012, o którym niedawno gadaliśmy. On był cieplejszy, ale też głównie dzięki nocom chyba, a do tego miał obronę w postaci jednorazowego fajnego opadu koło 5.11 i niepizdowatych nocy koło 15.11...
A cały rok? Zgadzam się, że po 2016 nic nie było lepsze, ale no kurczę jakoś mnie w NS ten rok nie przekonuje. 2000, 2001, 2004, 2005, 2009, 2010, 2012, 2013 i 2016 z marszu uważam za lepsze. Jeszcze nad 2003 i 2014 się waham, ale ten pierwszy jednak przyniósł za dużo suszy, a ten drugi jednak zimowo był dramatem.