To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

2024 rok - Oceny miesięcy 2024 roku

Bartek617 - 26 Styczeń 2025, 00:42

W grudniu 2024, w okresie Mikołajek, gdy u nas trwała względnie dynamiczna pogoda, na terenie Wielkiej Brytanii przeszedł huragan Darragh. ;-) Przenos mas powietrza był wtedy raczej równoleżnikowy, więc to co szło na Wyspy Brytyjskie, miało raczej niewiele później wyruszyć do nas... :-(
jorguś - 26 Styczeń 2025, 11:29

I dekada stycznia: 5/10
II dekada stycznia: 9/10
III dekada stycznia: 2/10
I dekada lutego: 1/10
II dekada lutego: 1/10
III dekada lutego: 1/10
I dekada marca: 4/10
II dekada marca: 4/10
III dekada marca: 4/10
I dekada kwietnia: 7/10
II dekada kwietnia: 3/10
III dekada kwietnia: 1/10
I dekada maja: 4/10
II dekada maja: 6/10
III dekada maja: 4/10
I dekada czerwca: 7/10
II dekada czerwca: 3/10
III dekada czerwca: 4/10
I dekada lipca: 4/10
II dekada lipca: 4/10
III dekada lipca: 5/10
I dekada sierpnia: 5/10
II dekada sierpnia: 3/10
III dekada sierpnia: 4/10
I dekada wrzesnia: 1/10
II dekada wrzesnia: 3/10
III dekada wrzesnia: 2/10
I dekada pazdziernika: 8/10
II dekada pazdziernika: 5/10
III dekada pazdziernika: 3/10
I dekada listopada: 4/10
II dekada listopada: 7/10
III dekada listopada: 6/10
I dekada grudnia: 5/10
II dekada grudnia: 2/10
III dekada grudnia: 3/10

kmroz - 20 Luty 2025, 14:09

Styczeń 2024 - Niestety, ale trwająca jeszcze zima, zmusiła mnie aby na powrót docenić tamten miesiąc. Wprawdzie miał grzechy w postaci tego, że jego niemal połowa to był nie tylko brak zimy, ale też patolstwo, często z deszczem i wiatrem, ale ta lepsza połowa była naprawdę piękna. OK, szkoda, że przed tymi mrozami koło 8-10.01 nie zdołało mocniej sypnąć, a także że potem w tym okresie codziennego sypania temperatura zbyt często przechodziła przez zero (takie w pełni syte zimowe dni dla mnie to tylko 11.01, 15.01 wieczorem :prayer: , 16-17.01 i 20-21.01). Ale jednak sam fakt codziennego sypania, częstych paraliżów, solidnej pokrywy i przede wszystkim trwałości tego, był piękny. Oczywiście wiem, że to był styczeń, a nie grudzień czy luty, ale jednak uważam, że przesadziłem te 2 miesiące temu, dając mu tylko neutralna.

Ocena 7/10. Jakby to był luty albo grudzień, to bym pomyślał nawet o 9, ale styczeń ma duuuużą konkurencję ;) :(

Luty 2024 - Tu większe wyjaśnienia zbędne. Straszny miesiąc, bez zalet. Wystarczy spojrzeć na statystyki naszego forum, jak od tego miesiąca się popsuło

Ocena 1/10 :zygacz:

Marzec 2024 - Ostatnio znowu mi się coś przestawiło w głowie i na powrót zacząłem doceniać pochmurniejsze i wilgotniejsze marce, więc nieco go doceniłem, ale jednak pozostaje faktem że pierwsza połowa była wybitnie wkurwiająca, bezpłciowa i bezsensowna. Lepszym okresem tego marca był okres 16-29.03 i jego jestem w stanie docenić, mimo, że nadal nie jestem fanem ciepła w tym miesiącu. Padało często, była jakaś zmienność termincza, były dni pogodniejsze, pochmurniejsze, ogólnie sztos. Ale wolałbym coś takiego w kwietniu (odpowiednio cieplejsze ofc)

Ocena 4/10. Zbytnio demonizowałem, ale jednak faktem pozostaje, że do niemal równo połowy, był to strasznie uporczywy, nieprzyjemny miesiąc.

Kwiecień 2024 - Pomijając ohydny pierwszy dzień, to zaczynał się naprawdę dobrze. Ciepło (ale nie patolsko), wilgotno i zarazem dość... słonecznie. Ale na tym koniec. Reszta miesiąca to okrutna wredota, bubu/pustynia. Do tego zmarnowanie naprawdę solidnej zaliczki opadowej z pierwszego tygodnia. I naprawdę, sram na to, że przymroziło jedną czy dwie noce. Problemem jest ogólnie fakt, jak obrzydliwe zimno przyszło na okres 16-26.04, w którym próżno było szukać jakiejś nadziei, a gdy to się skończyło, to weszła od razu pustynia. Mimo wszystko, mam wrażenie, że przesadnie demonizowałem, bo pierwsza połowa poza jakże "kluczowymi" dniami 1.04 i 7-9.04 się naprawdę dała lubić.

Ocena 4/10. Może teraz dla odmiany jestem zbyt litościwy, ale po dogłębnej analizie... bywały gorsze kwietnia. Ten zepsuła głównie druga połowa, a także klaunujące dni takie jak 7-9.04 :zygacz:

Maj 2024 - Jego zaś niestety, ale znienawidziłem do reszty. Do 22.05 nic innego jak okrutna pustynia, niekiedy kamuflowana jakimiś pseudochmurami. Okropne amplitudy, późne przymrozki w okresie 6-13.05 i 60 lecie Malucha, podczas którego na śpiewnikach utworzył się szron :zygacz: :mroz: , a jeszcze następnego dnia około 10:00 byliśmy ubrani w kurtki :dobani: Okres 23-29.05, a tak naprawdę będąc uczciwym, to jego 3 dni (23.05, 25.05 i 29.05) to były jakieś pseudonadzieję, ale to nadal były opady lokalne i stosunkowo krótkotrwałe, do tego tylko 23.05 był dniem realnie lochowym i wilgotnym w odczuciu. Jak dodamy do tego chujowy trend i ilość żaru w 2 połowie, to wychodzi nam naprawdę okrutny miesiąc. Maje 2002 i 2018 to było coś :serce:

Ocena 2/10. Gdyby nie te 3 wspomniane dni, dałbym 1 i to bez żalu. Zresztą wtedy suma opadów byłaby równa tyle samo, co w pożarcu 2022 ;)

Czerwiec 2024 - Miesiąc niepozbawiony wad, suchy, ale i tak uważam że zdecydowanie najlepszy miesiąc tego klaunowego lata. Po pierwsze w przeciwieństwie do lipca i sierpnia, wyrabiał swę kiepską sumę, dość sprawiedliwie i regularnie. Na każdym etapie tego miesiąca potrafiło coś popadać i z oddali zagrzmieć (a 28.06 to nawet nie tak z oddali ;) ). Do tego co by nie mówić, to do 25.06 był to miesiąc naprawdę apatolski, a najlepszym tego dodwodem niech będzie, jak negatywne wrażenie robił 21.06 z raptem... 27 stopniami ;) Niestety jednak miesiąc ten na koniec dnia przyniósł koszmarną końcówkę pełną żarą (nawet burza z 28.06 była o takiej porze, że słońce i tak już kierowało się ku zachodowi), a i wcześniej był po prostu nijakim i do bólu schematycznym egzemplarzem, który był do tego strasznie pizdowaty w ochłodzeniach. Właściwie to jedno się trafiło (11-14 czerwca), ale poza tym po prostu było cały czas mniej lub bardziej ciepło... Zresztą... anomalia +0.8K do 25.06 (i to uwzględniając łagodne W i NW kraju, u mnie było gorzej) względem i tak już globciowej normy 91-20 się sama nie zrobiła...

Ocena 6/10. Czuje do tego miesiąca nieco sympatii, na pewno w innym roku by robił lepsze wrażenie. Może wręcz przesadzam z zawyżeniem oceny, ale jednak ujmuje mnie duży udział takiej względnej "spokojności i regularności" w nim ;) :(

C.D.N.

kmroz - 20 Luty 2025, 17:22

Lipiec 2024 - Do niego zaś się mocno zniechęciłem, choć nie żebym kiedykolwiek był wielkim fanem :lol: Irytuje mnie klaunowy sposób wyrobienia opadów, gwałtowność i "żarowość" burz z dni, a właściwie nocy 11/12.07 i 12/13.07. Doceniam, że niemal połowa tego miesiąca była sielska (1-5.07 i 23-31.07), ale to co się wydarzyło pomiędzy to przegięcie - jedna wielka lampa, żar i bord.

Ocena 3/10. Może i to jest ocena niesprawiedliwa i trochę nieproporcjonalna do czerwca, ale własnie lipiec (w przeciwieństwie do czerwca) absolutnie swej wysokiej anomalii niestety nie wyrobił klaunowo.

Sierpień 2024 - Miesiąc, który wzbudził we mnie mocno przeciwne emocje, ale na koniec dnia był okrutny. Jego pierwsza połowa właściwie w całości przypadła mi do gustu i wzbudziła we mnie starego kmroza. Ale nawet stary kmroz się troszczył o opady, choćby raz na kilka dni, a tutaj nawet tego zabrakło u mnie, był duży pech z mijaniem i w połowie miesiąca, jeszcze przed nadejściem upału, było już bardzo sucho. Jednak druga połowa to był autentyczny kryminał, a ten słynny 19.08 jedynie bardziej wzbudził katastroficzny vibe - choć dni po nich 20-23.08 z przejścioym "ochłodzeniem" wspominam nawet miło. Jednak 15-19.08 i 24-31.08 to autentyczna zbrodnia przeciw ludzkości i coś co przekonuje mnie, że 2 połowy sierpnia 2022 i 2023, a tym bardziej 2002 wcale nie były takie złe... ;) :(

Ocena 3/10. Absurdalnie klaunowe wyrobienie sumy opadów (choć wbrew mitom była to wielogodzinna, silna plucha a nie gwałtowna nawałnica - a dokładniej to jedno i drugie, bo 19.08 w ciągu dnia faktycznie spadło 30mm z burzy, a dopiero potem 60mm z nocnej, trwającej prawie 8h pluchy) i generalnie dominacja suchej nudnej pogody, fatalny trend.... Nawet nie wiem, czy nie jestem zbyt łaskawy, ale za bardzo mnie rozczulił ten okres do 14.08, bym mógł w pełni zgnoić.

Wrzesień 2024 - Niestety, o ile w regionie Nowego Sącza ;) :( lubię bronić ten miesiąc, to u mnie był jedną wielką porażką. Pierwsza dekada bez komentarza, coś potwornego, ale i dalej po kilku i tak ciepłych dniach, z dość dużym pechem do opadów, powrócił okrutny Halny znad Warmii i ekstremalne ciepło gnębiło prawie do końca. Weekend 14-15.09 bym nawet lubił, ale jakby był najcieplejszym, a nie jednym z zimniejszych fragmentów ;) :( Ogólnie miesiąc również swym charakterem bardzo podkręcający katastrofizm, choć oczywiście w wielu kwestiach niesłusznie, bo w 1997 i 2010 w czasie powodzi w jednym regionie, w innym też panowała susza (to jest praktycznie truizm, aby była powódź, to niż musi być blokowany przez potężny wyż)

Ocena 2/10. Mimo wszystko suma opadów nie aż tak drastyczna jak rok wcześniej i też było jakieś urozmaicenie w tej pogodzie. Ale ogólnie dwa ostatnie wrześnie sprawiają, że naprawdę marzę o wrześniu 2022 w wersji z Suwalszczyzny i Podlasia :mroz:

Październik 2024 - Jeśli za coś go cenię, to za trend opadowy i za to, że - wbrew pozorom - wcale nie był termicznie aż tak podzielony na zimną pierwszą połowę i ciepłą drugą. Najbardziej mnie chyba irytuje wietrzność i klaunowość tego pseudoprawdziwka, który serio mógł być czymś ciekawszym, no i oczywiście to, że końcówka musiała powielić zjebany trend i co gorsza przedłużyło się to na 1.11 (no, ale to już nie wina października). Ogólnie miesiąc bez historii, który dał odpoczynek po prawdziwej katastrofie trwającej od połowy sierpnia do niemal końca września, ale zarazem nic nie przełamał, a był przy tym dużo wredniejszy od dwóch swoich poprzednich.

Ocena 4/10. Po prostu miesiąc nudny, nijaki - ale niegroźny.

Listopad 2024 - Jakkolwiek to głupio nie zabrzmi, to jego przełamanie dużo bardziej czułem w cieplejszej 2 połowie. A tak naprawdę to w jej 3 dniach - od 21 do 23 listopada trafił się całkiem przyzwoity incydent zimowy. Zgrało się dużo lepiej niż w 2023 i 2022, kiedy mój region miał generalnie pecha. Wtedy tych okazji było kilka i zawsze coś szło nie tak. W 2024 był jeden los i był wygrany. 5cm śniegu, kilka godzin bajki i ogólnie 3 dni przyzwoitej zimki. Pomijając wątek tego incydentu to cieszy przełamanie termicznego trendu, choć serio ta pierwsza połowa listopada była tak nieodczuwalna w swoim przełamaniu, że chyba bardziej się nie dało. Mrozy i tak za słabe, by zrobić pogrom roślinności i osiągnąć choćby coś takiego, co w 2015 było w pierwszej połowie października. Dni z lampą (do 6.11) były z wyraźnie wysokimi tmax i "ciepłym vibem", a kolejne dni były po prostu z całodobowym, nudnym +2/+5... Najbardziej mnie irytuje jednak końcówka, która zamiast podtrzymać zimę, to ją rozwaliła i przyniosła patolstwo.

Ocena 5/10. Obiektywnie, na tle tego co mamy od 25 lat, to już jakimś wyróźnieniem były mimo wszystko sensowne przymrozki w pierwszej połowie i zarazem ładny, ale krótki incydent śnieżny. Z drugiej strony ten listopad przekonał mnie, że uporczywy trend, dominujący do 2023 roku, jest jednak w tym miesiącu czymś lepszym....

Grudzień 2024 - W tym miesiącu, nie ukrywam, żyłem trochę górami i Nowym Sączem. Ten drugi i tak dwukrotnie mocno rozczarował, ale przynajmniej termicznie się trzymał. Dlatego jakoś totalnie przeoczyłem ten miesiąc u siebie. I dobrze. Bo był po prostu okropny. Nawet te zimniejsze okresy, to dominacja mikroplusów większość doby i pewnym wyróżnieniem były tu jedynie 13-14.12 i 26.12. Poza nimi to miesiąc totalnej padaki. Zero zimy, zero mrozów, ba - niemal zero przymrozków. A patolstwo było i tak... I to wcale nie tylko 16-20.12, poza tym okresem też umiało przywalić nieprzyzwoitym bordem. W mojej głowie ten miesiąc uratował wyjazd do Ropianki w końcówce, gdzie było bajkowo, choć szczerze i tak był to klaun, nie było tam nawet 10cm. Ale i tak można było mówić o jakimś przełomie po serii 2017-2023 w tym okresie. Nie tylko sensowny śnieg, ale totalny brak ciapy na całym wyjeździe sylwestrowym. Ale cóż, tu oceniamy mój region, a nie góry...

Ocena 3/10. Z litości, bo wiem jak wiele grudniów było gorszych i bardziej patolskich

jorguś - 20 Luty 2025, 21:43

kmroz, W dużej mierze się zgadzam z Twoimi przemyśleniami i ocenami :D Trochę się obawiałem, że z pewnych względów :( ;) wyjazd do Ropianki trochę przyćmi to co się działo wtedy w Twoim regionie, ale na szczęście tak nie zrobiłeś xd Choć muszę też przyznać, że (podkreślam) u Ciebie :D Ten wrzesień nie różnił się faktycznie wiele od września 2023, a wręcz można docenić minimalnie za te dni w III pentadzie. U mnie jednak ten wrzesień miał zbyt dużo skrajności, choć przyznam szczerze, że myśląc o tej wiadomej sobocie to jakaś część mnie wspomina ją z satysakcją i przełamanie mocno pechowego lata w ten sposób budzi poczucie jakiejś sprawiedliwości xd Co do ostatniego kwartału to też w pełni się zgodzę, ogólnie nie były to szczególnie interesujące miesiące, a grudzień u Ciebie to niestety wręcz z całą pewnością można określić jako bardzo patolski i wybija się negatywnie nawet na tle ośmiolatki, choć no nie dał od siebie żadnej osobliwości, co by nie mówić to trzeba przyznać, że w ostatnim kwartale KK dała sobie trochę na wstrzymanie.
kmroz - 4 Październik 2025, 13:27

1. Styczeń
2. Październik :zygacz:
3. Czerwiec :zygacz: :zygacz:
4. Listopad :help:
5. Kwiecień :kibel:
6. Marzec (już mi się nawet emotek nie chce dawać...)
7. Wrzesień ;)
8. Sierpień
9. Lipiec
10. Luty :!:
11. Nudzień :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:
12. Sraj :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:

FKP - 4 Październik 2025, 13:29

Król :prayer:
Jacob - 4 Październik 2025, 14:21

1. Styczeń (u mnie z braku laku zdecydowanie)
2. Listopad
3. Październik :zygacz:
4. Czerwiec
5. Lipiec
6. Kwiecień (chociaż cenię za jakiekolwiek przełamanie względem ciągłości bordu i przeciętne usłonecznienie)
7. Maj :-)
8. Wrzesień
9. Sierpień
10. Marzec
11. Grudzień
12. Luty :kibel:

FKP - 31 Styczeń 2026, 23:45

+: danie główne, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, grudzień
N: październik, listopad
-: styczeń, ale po tym, co przeżyłem w tym roku, to doceniłem go nawet

kmroz - 17 Luty 2026, 00:06

Pora na mały #masochizm

Oceniam miesiące 2*24 roku w Kolonii Karnej :zygacz:

Styczeń 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-01-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Ciepły styczeń z przyzwoitym epizodem zimowym ;) :( Dane pokrywy jak niestety wiemy - do kosza :zygacz: Napadało wg posiadanych przeze mnie info zaledwie około 5-7cm w dniu 7.01, a potem delikatnie odświeżyło 11.01 i 16.01 - i to tyle jeśli chodzi o zimę. Epizod silnego mrozu - zacny, ale coraz mniej to cenie, zwłaszcza w tak kontrastowej wersji.

Ocena 4/10

Luty 2024 - nawet linku nie wklejam

Ocena 1/10

Marzec 2024 https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-03-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Szczerze mówiąc to o ile u mnie da się o nim trochę dobrego powiedzieć, to w Kurorcie mnie trochę poraża ilość patolstwa :help: Dni 1-4.03 absolutnie przerażające, ale okres 10-17.03 też mocno niepokojący. Więcej pozytywnego powiem o 2 połowie, choć ona z kolei w Kurorcie trochę "zgubiła opady". Ta końcówka poza samym 31.03 to szczerze mówiąc nawet nie przeraża termicznie, wbrew temu co myślałem, choć dobra ten tmax z 30.03 to chyba błąd jakiś :oops: Tak naprawdę próżno szukać plusów tego miesiąca, nawet opadowo to nie poszalał, śniegu w ogóle, a termicznej patoli w ciul

Ocena 3/10

Kwiecień 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-04-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Jego z kolei jakoś lubię bronić :lol: Poza koszmarem z 1.04 i 6-9.04 (w NS akurat ten dzień 6.04 myśle można niestety włączyć) to była po prostu przyjemna, ciepła i dość wilgotna wiosna. Ochłodzenie konkretne, ale zarazem wilgotne i lochowe, najgorszego prawie udało się uniknąć. Natomiast patrząc całościowo to jednak boli mnie lipa opadowa pierwszej połowy - ten 2.04 dużo uratował, potem było słabo, no i jednak łącznie tego patolstwa się trochę uzbierało. Pomijam w tym wszystkim niemile widziany negatywny trend

Ocena 4/10

Maj 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-05-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Przy tym co było u mnie to nawet budzi moją sympatię ;) :( Opadowo słaby, ale ujdzie w tłumie. Pierwsza połowa w porównaniu do N/E/C jakąś tam sympatie budziła, na pewno pierwsza faza bubu z 7-9.05 się pozytywnie wyróżniła i w sumie to poza nocą 12/13.05 to nie było jakoś tragicznie, choć oczywiście okres 9-16.05 całościowo bardzo nieciekawy. Na pewno na duży plus czas między 17 a 24 maja, który opadowo uratował ten miesiąc, dał choć odrobinę więcej chmur i termicznie w porównaniu do tego co umnie, Niebo a Ziemia. Niestety potem nadszedł czas bordu i lampy, który pogrzebał szansę na choćby neutrala dla tego miesiąca, ale doceniam że nie dowalał jakimś tropikiem czy upałem, jak to niestety miało miejsce u mnie. No i delikatny ukłon na koniec 31.05

Ocena 3/10 (względnie, bo wiem, że maje w Kurorcie to dość mocna strona, u siebie takiemu majowi dałbym spokojnie 5-6)

Czerwiec 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-06-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Opadowo nawet budzi sympatię ;) :( Jednak termicznie padaka straszna niestety od początku do końca, w przeciwieństwie do takiego 2022, którego akurat do 18.06 w NS akurat mam ochotę bronić. Tutaj ten krótki epizod ziąbu koło 13.06 niestety bardzo sklaunował anomalie, bez niego by to był serio już skrajnie patologiczny zawodnik, zupełnie inaczej niż w 2022 gdzie to właśnie 7 dniowa fala skrajnych upałów sklaunowała anomalię. To co go trochę broni, to właśnie te opady i względne ograniczenie lampowe, ale poza 12-14.06 to serio termicznie praktycznie czerwiec 2019 :help:

Ocena 4/10

Lipiec 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-07-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Kurwa nie mogę na to patrzeć :help: Da się to odzobaczyć?

Ocena 2/10 (bo miał pizdowate próby)

Sierpień 2024: meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-08-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Do 9.08 to nawet może się podobać, ale dalej to przeraża naprawdę mocno :help: Straszne, że to się wydarzyło :zygacz:

Ocena 2/10

Wrzesień 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-09-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Początek koszmarny, ale od 9.09 miał potencjał na doslownie mój ulubiony wrzesień, czego nie mogę nie docenić. Myślę, że gdyby ten bord (o podobnej anomalii) dać na koniec, a nie początek, to byłby lepszy odbiór, a tak to na cóż, trzeba zganić :lol:

Ocena 5/10

Październik 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-10-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Tu z kolei tak do okolic 24.10 to naprawdę przyjazny, fajny październik z dobrym, "pozytywnym" trendem, natomiast końcówka go niestety bardzo ciągnie w dół :zygacz: Ale i tak doceniam ten miesiąc, zresztą nawet ten koniec mieści się w jakimś kanonie akceptacji, dwa lata wcześniej to tak wyglądała większość miesiąca :zygacz:

Ocena 6/10

Listopad 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-11-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Przede wszystkim to strasznie suchy, w przeciwieństwie do mojego regionu, gdzie jak ostatnio się przekonałem to był nawet sensowny opadowo :lol: Jednak inne jego aspekty cenię, choć wiadomo ten 1.11 bruździ, a poza nim to szkoda przede wszystkim braku efektów :snieg: no i tej końcówki. Ogólnie taki nijaki, nieszkodliwy przeciętniak, choć za brak większych opadów i realnego śniegu, to bardziej z lekkim minusem.

Ocena 4/10

Grudzień 2024: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-12-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Ogromna lipa, niezimowy grudzień ;) :( Choć no fakt, poza 16-20.12 wygląda jak cudne apatolstwo ze stabilnym, nierzadko zauważalnym mrozem w nocy. Chyba znowu boli lipa opadowa, a tak naprawdę ich brak w dwóch kluczowych momentach, co mogłoby realnie odmienić ten miesiąc na lepsze. Ogólnie taki grudzień ciężko mi jakkolwiek rozgrzeszyć, ale no bywało gorzej

Ocena 3/10



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group