Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2010 rok - Subiektywne odczucia pogodowe poszczególnych miesięcy 2010 r
Bartek617 - 13 Styczeń 2025, 19:46 Jest ciekawy pod tym względem, że nietuzinkowy, jedyny w swoim rodzaju, ogólnie to klasyczna jaskółka obecnego stulecia. Mój osobisty stosunek do tego roku nie jest rzecz jasna najlepszy, ale zaleta niewątpliwie jest taka (względem np. 2024), że zaawansowana wiosna dała naprawdę sporo opadów. W kwestii zróżnicowań termicznych (tym samym wyrazistych, wręcz bardziej typowo kontynentalnych 4 pór roku) nie jestem fanem zdecydowanie... FKP - 16 Styczeń 2026, 21:58 Zrobię sobie podróż, skala 0-10
Styczeń 0/10 - Zero zalet, same wady
Luty 2/10 - Cywilizowana czwarta pentada, a trzecia dekada to nawet spoko
Marzec 4/10 - Super trzecia dekada, oraz cywilizowana czwarta pentada. Wcześniej jednak nie do przyjęcia
Kwiecień 5/10 - Taki przeciętny xd
Maj 2/10 - Lochowy, zimny i patologicznie mokry
Czerwiec 4/10 - Druga połowa, poza końcówką, nie do przyjęcia
Lipiec 8/10 - Fajny, ale w przewadze pozbawiony burz, na dodatek ten paskudny gnój w trzeciej dekadzie
Sierpień 8/10 - Okropny syf w podobnym czasie, co w lipcu. Jednak burz więcej
Wrzesień 1/10 - Jeden punkt za dupę wołową, a raczej klaunik około przesilenia
Październik 0/10 - No beznadziejny xd
Listopad 8/10 - Dwa punkty lecą za końcówkę
Grudzień 0/10 -
3/10 - Bardzo zły rok, ale miał swoje zalety w najlepszych miesiącach, te "nieco mniej lepsze", tj. marzec i kwiecień również miały sporo dobrego. Najgorszej w tamtym roku spisywały się miesiące jesienne i zimowe.PiotrNS - 16 Styczeń 2026, 22:05 FKP, gdybyś miał porównać wakacje (lipiec-sierpień), to 2010 zmieściłyby się u Ciebie na subiektywnym podium Trochę zaskoczyłeś mnie tak niską oceną marca; sądziłem że III dekada była Twoją ulubioną końcówką marca i mocniej wyciągnie za uszy ten miesiąc w Twoich odczuciach.kmroz - 16 Styczeń 2026, 22:12 Styczeń 10/10
Luty 9/10
Marzec 7/10
Kwiecień 5/10 (lujowy trend)
Maj 8/10
Czerwiec 8/10
Lipiec 2/10 (do 25.07 najgorszy szajs, wolę już 2006, końcówka uratowała)
Sierpień 5/10
Wrzesień 6/10
Październik 3/10
Listopad 7/10
Grudzień 10/10FKP - 16 Styczeń 2026, 22:14 PiotrNS, Jednak do 17.03, to się nie różnił od marca 2013 xd A co do wakacji 2010, to na pewno wejdą do top5 tego wieku.kmroz - 8 Maj 2026, 12:45 Rok 2010 w Kolonii Karnej
Kiedyś wybrzydzaliśmy, ale teraz jednak widzę że dobry miesiąc, tylko z długimi przestojami, ale odświeżenia też były Co ważne, mimo lodowego ścierwa a nawet odwilży koło 10.01, to jednak nasypało świeżym śniegiem Ocena 9/10
Pierwsza połowa to wręcz ideał, nadrabiajacy niedoskonałości stycznia. Jednak od 18.02 Kurort wszedł w taką patolę, że głowa mała, choć i tak z małym, ale zauważalnym wyjątkiem w nocy 20/21.02 , więc idzie wybaczyć. Ocena 8/10
Pierwsza połowa to szczyt marzeń, piękna zima z regularnym sypaniem i mrozami. Za to druga to coś, co sprawia, że marzec 2026 (i to ten środkowpolski, a nie sądecki) zdaje sie być sympatycznym miesiącem Miesiąc dwóch skrajności, ale jednak doceniam, że do czasu było bardziej niż wybornie. Ocena 6/10
Znacznie lepszy niż u mnie, do 20.04 ciągle fajne opady i to dosłownie Trzecia dekada już nudna i raczej sucha, ale chociaż nie tak zimna jak u mnie (za to wcześniej było mniej patolsko, więc trend tym lepszy). Na minus późny fiutrozek 23.04 i kilka innych lodowatych nocy w tym okresie. Ocena 8/10
Mam z tym miesiącem duży problem, bo faktycznie ze wszystkim da się przesadzić. Tak jak taka niepizdowata 5-dniówka 16-20.05 w innym maju byłaby marzeniem i złotem, tak w maju, w którym padało niemal codziennie i to nieironicznie, była zbędna i - jak wiemy - przyniosła więcej szkód niż pożytku. Większość tego miesiąca to jednak umiarkowane ciepło z tmax +20/+22 i tmin +10/+13 więc ciężko jest mi jakoś narzekać. Ocena 8/10
To by być konsekwentnym, że wolę "krótko i boleśnie" Z drugiej strony po wyjęciu tej ostrej i lampowej fali upału, to wychodzi nam taki loszec, że lipiec 1980 wydaje się lampowym miesiącem, o ironio przez ten loch to prawie, że nie było sielskich nocy Więc pewne wątpliwości mimo wszystko są xd Ocena 7/10
Szanuje umiejętność odreagowania w 2 połowie, ale ta fala upałów była jednak za długa. Ciekawostką jest wilgotność drugiej fazy upału, a także wyjątkowa łagodność pierwszej dekady, co sprawia, że wyciąga on więcej sympatii. Ocena 5/10
On mi się podoba generalnie, ale trochę przesadził z tymi nawrotkami i te wyrabianie sum też trochę za gwaltowne, ale z tym się zreflektował w końcówce. Ocena 8/10
Pierwsze 8 dni to psychiczne zimno, ale wolę je wtedy niż później, do tego sporo wilgoci udało się wyciągnąć Od 9.09 to wręcz ciepły i przyjemny wrzesień, złego słowa nie powiem. Nawet ta końcówka - ochłodzenie w ideanym stylu Ocena 8/10
Do 15.11 to po prostu horror, przy którym 2012, 2014, 2018 (pierwsza połowa) czy 2019 wyglądają cudownie i łagodnie. Potem do 23.11 w sumie nadal patola, ale chociaż lochowa i realnie deszczowa. No ale końcówka... mimo wszystko nadrobiła I trochę rozgrzesza ten miesiąc. Ale tylko trochę... Ocena 3/10
Cudowny zimowy miesiąc, z jedną wiadomą wadą Ocena 9/10Bartek617 - 8 Maj 2026, 14:22
kmroz napisał/a:
Tak jak taka niepizdowata 5-dniówka 16-20.05 w innym maju byłaby marzeniem i złotem, tak w maju, w którym padało niemal codziennie i to nieironicznie, była zbędna i - jak wiemy - przyniosła więcej szkód niż pożytku
Nie byłoby praktycznie żadnych szkód nawet z większych opadów, jeżeli by temp. nocne naprawdę miałyby w ogóle nie spadać (przy zwłaszcza podwyższonej wilgotności powietrza) poniżej +5 C kmroz - 12 Maj 2026, 23:11 Bartek617, to co napisałeś to łagodnie mówiąc jest mega kontowersyjne XD Ja rozumiem, ze nienawidzisz śniegu, ale największe śnieżne kataklizmy nie przyniosły nawet w połowie takich szkód (nie mylić z utrudnieniami, ale to że przez 2-3 dni jesteś odcięty od świata jest niczym w porównaniu do utraty dobytku bądź życia), jak powódź w maju 2010
I obiektywnie w tym roku powtórka z maja 2010 by byla złotem i marzeniem, ale akurat wtedy już nadmiar był przed nadejściem tego miesiąca...FKP - 12 Maj 2026, 23:18 kmroz, W tym roku deszcz nie jest potrzebny, bo śnieg w magiczny sposób nawadnia nasz kraj.PiotrNS - 9 Czerwiec 2026, 23:16 No no, dużo zgodności
Styczeń- wybrzydzaliśmy, bo ilości śniegu jednak mocno odstawały od standardów wielu innych regionów i zabrakło choćby jednego przypieczętowania niezwykłości miesiąca. Powiem Ci, że trochę takich myśli jeszcze mi zostało. Po przeżyciu cudownej dekady 05-14.01.2026 i doświadczeniu tych mas świeżego, dosypującego śniegu, trochę brakuje mi choćby epizodu podobnego szaleństwa w styczniu 2010. Ale tak czy inaczej zima była stabilna, śniegu nie brakowało, a i temperatury ładnie współpracowały, zatem z oceną się zgadzam.
Luty - tutaj z kolei śniegu było dużo więcej, ale ciężko mi przymknąć oko na to, co działo się od 17.02. Pewnie z jednej strony towarzyszyłoby mi już poczucie spełnienia, lecz z drugiej - obawy przed odbiciem w drugą stronę. To naprawdę była patola, aczkolwiek nie powinna przesłaniać wcześniejszych zasług. Do 17.02 to był luty na 10 punktów. Później wydarzyło się wiele rzeczy wpływających na tę ocenę zgoła przeciwnie i w sumie nie wiem, czy sam nie przyznałbym jednak 7 punktów
Marzec - tego miesiąca jakoś nie darzę sympatią. Ostatnie dwa tygodnie były grubą przesadą, przy której wiele innych marcowych ociepleń naprawdę blednie. Marzec 2026 był przy tym naprawdę łagodny i trudno mi o tym zapomnieć. A wcześniej... porządny marzec, choć nie wiem czy taki wymarzony - ten drugi epizod śnieżny to już chlapa. Na pewno I połowa na duży plus, ale raczej nie aż tak duży, jak minus II połowy. Ogólnie trochę zabrakło szczęścia. Przez lutową patolę nie udało się zachować ciągłości zimy. Opady też nie zachwyciły - marzec i październik były jedynymi suchymi miesiącami tego rekordowo mokrego roku (no, jeszcze grudzień był poniżej normy, ale to już trochę xD).
Kwiecień - tu natomiast uwag prawie nie mam, a na pewno jest ich mniej niż u Ciebie. I dekada była dla mnie termicznie w punkt, żadnej patoli w tym nie widzę - to już kwiecień, a połączenie tak przyjemnych temperatur ze sporymi opadami jest dla mnie tylko powodem dużej sympatii. Później też było bardzo przyjemnie, ogólnie dostrzegam wiele pogody kojarzącej mi się z tym szczególnie lubianym okresem kwietnia 2023. Tak naprawdę tylko niepotrzebna, przesadzona noc 23.04 powstrzymuje mnie przed oceną rzędu 9 punktów. Myślę, że Twoja ocena jest słuszna.
Maj - ile cię trzeba cenić, ten się tylko dowie, kto się męczy z majami cienkimi jak opady z północy na południowych krańcach naszego kraju Ciągle mam w pamięci, jak użytkownicy Meteomodelu rok i miesiąc temu zyinusowali Cię za życzenie powtórki maja 2010, a jednak osobiście jestem w tej kwestii po Twojej stronie. W 2010 roku tak potężne opady, jak w połowie miesiąca, nie były jednak potrzebne. Temperatury też nie należały wtedy co sprzyjających. Trudno jest mi jakoś nadmiernie rozgrzeszać ten miesiąc. Jestem dość sceptyczny wobec I dekady za loch i wobec środka miesiąca za powódź, jednak III dekadę autentycznie uwielbiam. Darzę ten miesiąc szacunkiem również za sumę opadów, która nawet po odjęciu całego trio 15-17.05 byłaby jedną z najwyższych i wynosiłaby ok. 150 mm. Na pewno miesiąc zdecydowanie bardziej na plus niż na minus, ale raczej jednak nie na 8 punktów. Dałbym 7 i to nie bez wątpliwości - gdyby nie pragnienie prawdziwego opadowo-burzowego przełamania maja, poprzestałbym pewnie na 6.
Czerwiec - ilość sielskości w tym miesiącu w innych, niekoniecznie odległych zakątkach Polski, była dla mnie jednym z największych zaskoczeń. Czerwiec 2010 był niestety miesiącem skrajności, w którym ciężko było o zaznanie właściwego dla tego miesiąca łagodnego lata. Nie mam wielu pretensji do fali upałów, która po ruchomym miesiącu z chyba 370 mm wody niosła więcej pożytku niższkody i była zasłużona jak mało co. Ale szkoda mi tego, że później praktycznie do końca miesiąca pogoda utknęła jakby w martwym punkcie. Nie jest mi łatwo ocenić pozytywnie drugi od końca miesiąc letni III RP pod względem ilości przekroczeń 20 stopni (po czerwcu 2001). Dam chyba tylko 5 punktów.
Lipiec - tutaj natomiast zgoda. Cieszę się, że pomimo fali upałów doceniłeś jasne strony tego miesiąca i nie zjechałeś go zanadto. Z drugiej strony o wyższej ocenie też nie ma mowy. Podobnie jak Ciebie, urzeka mnie łagodność I dekady, a ponadto cenię burzową formę drugiego epizodu bordu. I oczywiście - odreagowanie Widzisz 2024 roku, tak to się robi.
Sierpień- tu natomiast zaryzykowałbym aż 9 punktów. Moim zdaniem naprawdę ekstra miesiąc, a jak na - co tu dużo mówić - wysoką anomalię, wręcz mistrzowski. Zróżnicowany, dynamiczny, mokry, a zarazem pełen dni ze słońcem, ale jeszcze nieszczególnie obciążającą temperaturą. Duet 15-16.08 to dla fana burz legenda, ale i poza nim działo się wiele. Wyrabianie sumy było dość gwałtowne, ale pozbawione ekscesów - na szczęście w sierpniu w regionie udało się uniknąć podtopień. W kwestii samej termiki na pewno na plus zaliczam przerwy, ale też odreagowanie. Pomyśl sobie jak chwaliłbym sierpień 2023, gdyby przyniósł to co przyniósł, ale dodatkowo potrafił na koniec tak ładnie zbić gorączkę i uniknąć ekstremalnie ciepłej klasy
Wrzesień - dla mnie jednak trochę za zimny i za lochowy Pod względem średniej Tmax najzimniejszy wrzesień w moim życiu, pod względem opadów - rekordzista, a pod względem rozdzielania z latem - zawodnik bezwzględny. Okres 09-16.09 niby fajny, ale trochę brakuje mi w nim jakiegoś późnoletniego dnia ze słońcem, bez deszczu i z większą koncentracją na temperaturze dziennej niż nocnej. Na pewno bardziej odpowiadałby mi, gdyby I dekada wyglądała inaczej, lecz w tym układzie tworzy się obraz trochę za dużej słoty jak na ten etap jesieni wg. moich preferencji. Sam nie wiem ile przyznałbym punktów. Pewnie gdzieś 5-6, choć pamiętam, że po 2010 roku pamiętałem ten wrzesień jako jeden z najgorszych pogodowo miesięcy. Później upodobania się nieco zmieniły, jednak o szczerą sympatię z mojej strony wciąż trudno.
Październik - moim zdaniem beznadzieja, a skoro jużtak było - ciągle zimno i prawie bez deszczu - to taki stan mógł potrwać jużdo samego końca, aby miesiąc przebił październik 1972 i stał się prawdopodobnie najchłodniejszym październikiem w NS po wojnie. To ocieplenie na sam koniec drażni. Suma opadów (jakkolwiek głupio to brzmi) nie pasuje do 2010 roku, to jedyny pustynny miesiąc. Na pewno nie zrównałbym go z 2022, ale ciii... miałem być grzeczny
Listopad - zgoda, choć okres 16-23.11 byłbym już skłonny rozgrzeszyć za opady. Grunt, że śniegu nie zabrakło w okresie, w którym jest jużnajbardziej wyczekiwany. Ocenę dałbym taką samą.
Grudzień- weź nie każ mi go oceniać xDDD Bo jeszcze napiszę jakąś głupotę że 2025 lepszy albo takie tam Ale bardziej na poważnie, to niestety nawet pomijając wiadomy dzień grudzień 2010 miał jeszcze delikatną słabość na wcześniejszym etapie. Nie aż taką, jak w Patolsku-Białej (jedno z najpiękniejszych czeskich miast), ale w połączeniu z Wigilią to już uniemożliwia przyznanie mu wyższej oceny. Nie wiem w końcu czy 9 czy 8. To, co stało się wiadomo kiedy, było przerażające abstrahując od kalendarza. Średnia 8,8 stopnia, to ponad 2 stopnie więcej niż w najgorsze dni grudnia 2022 i o stopień więcej niż w grudniu 2015. Dlaczego to się stało To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, ale niestety pomimo upływu lat ta rana wciąż krwawi. Zaprzepaszczono szansę na grudzień kompletny, taki na 10 punktów. Ciężko się wyzbyć tych myśli.
Ale żeby zakończyć pozytywnie - rok 2010 był naprawdę świetny