Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Prognozy pogody - Najbardziej absurdalne fusy
kmroz - 20 Maj 2026, 13:14
pawel napisał/a:
To to już 25 stopni jest groźne xd To w takim razie co ma być w tej 3. dekadzie czerwca Mielenie Tmax 18-20°C z Tmin poniżej 10°C Zresztą łaskawie dopuszczasz jeden dzień z Tmax 26-27°C- zawsze coś
Gadaj nie ze mną, a z normami Skoro 3 dekada czerwca 2025 na S i W Polski przyniosła tmax +25/+28 stopni i była tak bordowa, to się narzuca samo w sobie
pawel napisał/a:
Jeśli są formułowane przez zimnolubów rodem z Kuusamo, to nic dziwnego
No ale to zimnolubom się każesz "przyzwyczajać", a to tak nie działa
pawel napisał/a:
Kolego, jak dla Ciebie 27°C w końcu maja to "szaleństwo", to co Ty powiesz, jak w czerwcu będzie normalna fala 32–34°C? Bo ona przyjdzie – niezależnie od tego, czy Ty uznasz ją za "dozwoloną".
Ale nie będzie, bo takie temperatury w czerwcu (jako fala, nie 1-dniowy epizod) są skrajną anomalią. Bardziej mnie martwi to, że do generowania bordowej anomalii w czerwcu wystarczą z pozoru typowo letnie temperatury rzędu +25/+28 stopni - nawet jeszcze w dniu św Piotra i Pawła są one ekstremum, a magicznie już na początku lipca stają się standardem.
27 stopni w końcówce maja nie jest dla mnie żadnym szaleństwem i powiem więcej, że jakbym miał gwarancje, że w 1 dekadzie czerwca się mocno ochłodzi, to wręcz byłbym zwolennikiem pojawienia się takiego epizodu. Oczywiście pod warunkiem tego, że noce by nie szalały i na kilka dni przed wystąpiłyby solidne, ciągłe opady. Bo wyobraź sobie, że niestety nie wszędzie spadło ostatnio tyle deszczu co w Nowym Sączu/Kasinie.
pawel napisał/a:
A jak będzie 9 dni z rzędu powyżej 30°C, to już pewnie będziesz pisał testament i szukał biletu do Tórshavn
Na pewno alarmiści zaczną szaleć i wszelkie starania ostatniego roku ruchomego pójdą na marne. Na szczęście ryzyko tego przed 1.07 jest skrajnie niskie. Nawet czerwiec 2019 był daleki od takiego odwału. De facto właśnie brak takich bezpardonowych fal upałów po 2015 roku, to największa broń w walce z oszołomami alarmistycznymi.
pawel napisał/a:
Bo rozumiem – ideał to taki maj, gdzie maksimum to 20–21°C, a w czerwcu łaskawie dopuszczasz jeden dzień 26°C. Reszta roku powinna wyglądać jak środkowa Szwecja, tylko bez komarów.
Piszesz jakbyśmy się znali od wczoraj a nie od 6 lat Dobrze wiesz, że w maju byłem zawsze zwolennikiem dodatnich anomalii, a w czerwcu ujemnych i to się nie zmienia. Do tego sam abs tmax mnie nieszczególnie rusza - poczytaj moje dyskusje z Piotrem ostatnie. Dla mnie problemem jest dopiero zacięcie na bordzie - zaznaczając, że wg norm w 3 dekadzie maja i w całym czerwcu bordem są tmax +25/+28 stopni. Co do maja, to przy odpowiednich opadach wręcz preferuje dominacje tmax>20 i epizody z tmax +25/+28 stopni (tylko bez nocnych szaleństw i bezużytecznej parówy) - zobacz sobie np moje oceny maja 2003, 2012, 2013, 2016 czy 2018 w Nowym Sączu
Serio nie pisz ze mną jakbym był jakimś Anonimem/Zbigiem z meteomodel czy Adamem/Piotrem/Dante z ŁŚ, który faktycznie na widok każdej dodatniej anomalii panikują.kmroz - 20 Maj 2026, 13:18 Tak naprawdę to ta dyskusja była tylko po to, by po raz kolejny się odnieść do tego absurdu o "przyzwyczajaniu". Nie ma czegoś takiego i 2018 oraz 2024 rok doskonale to pokazały. Tak jak FKP napisał, to działa wręcz na odwrót - jak przed falą upału domy/mieszkania się ludziom nagrzeją, to potem się dużo gorzej to znosi, a jak upał przyjdzie tuż po ochłodzeniu i wychłodzeniu chałupy do tego stopnia że siedzisz w bluzie w domu, to siłą rzeczy się go potem łatwiej znosi.
A to że Bartek ma absurdalne oczekiwania w drugą stronę, to jest inna sprawa. Ale ja tu się nie podpisuje ani pod tym co on pisze, ale też pod tym co Ty piszesz (nie, +32/+34 stopni jako fala w czerwcu jest i zawsze będzie skrajną rzadkością, a 9 dni z rzędu powyżej +30 w czerwcu to w zasadzie nierealne zjawisko)FKP - 20 Maj 2026, 13:18 Od trzeciej dekady czerwca to ja wymagam t. maks. codziennie powyżej 25 stopni, szczególnie w tym roku, gdzie wszystko musi po tej zjebanej zimie wstawać z kolan.kmroz - 20 Maj 2026, 13:22 FKP, to kompromisowo 3 dekada czerwca codziennie z tmax>25 i tmin<5 - stoi? FKP - 20 Maj 2026, 13:31 A co do przyzwyczajania, to przecież ewentualne epizody zimy w październiku i listopadzie nie sprawią, że będę lepiej znosić zimę, a wręcz przeciwnie Tak samo to trzeba odnosić do ciepła i ludzi z blokowisk.kmroz - 20 Maj 2026, 13:44 FKP, te blokowiska to też mit, najgorzej to jest w domkach jednorodzinnych na poddaszu, zwłaszcza drewnianychkmroz - 20 Maj 2026, 13:50 Pobyt tam w dniach 16-18.08.24 był prawdziwym dyskomfortem w porównaniu do bloku
https://photos.app.goo.gl/xvZGfLPeTVLV75uZ9Bartek617 - 20 Maj 2026, 16:01 Kurczę, a drewno w sumie jest dobrym izolatorem ciepła (zaś kiepskim jego przewodnikiem)
Cytat:
Gadaj nie ze mną, a z normami Skoro 3 dekada czerwca 2025 na S i W Polski przyniosła tmax +25/+28 stopni i była tak bordowa, to się narzuca samo w sobie
Same maksy nie są decydujące, liczy się też rozłożenie temp. nocnych oraz tych w pozostałych godzinach, a te były oficjalnie wyższe niż przewidziane
10-12 C mogą wskazać termometry w domu, jednak na stacjach synop. te wartości lubią wychodzić wyższe (przynajmniej jak się pomiar robi nad asfaltem) pawel - 20 Maj 2026, 17:42
kmroz napisał/a:
najgorzej to jest w domkach jednorodzinnych na poddaszu
Nawet na poddaszu nie wzrasta bardziej niż do 26°C, więc pudło xd
kmroz napisał/a:
9 dni z rzędu powyżej +30 w czerwcu to w zasadzie nierealne zjawisko
jak upał przyjdzie tuż po ochłodzeniu i wychłodzeniu chałupy do tego stopnia że siedzisz w bluzie w domu, to siłą rzeczy się go potem łatwiej znosi.
13 sierpnia 2023 gorzej się znosiło niż późniejszą fazę ciepła xd Natomiast już 14 sierpnia 2023 zadziałał efekt przyzwyczajenia i dalsza część ciepła jednak była łatwiej znośna. Co było przed 13 sierpnia 2023, chyba sam pamiętasz
No proszę, nowa teoria: im bardziej zmarzniesz i wychłodzisz chałupę przed upałem, tym lepiej go zniesiesz
Czyli logika jest taka: najlepiej jak w maju będzie 10–12°C, żeby w czerwcu przy 32°C czuć ulgę. A jak jeszcze przed upałem posiedzimy tydzień w 8°C, to przy 35°C w ogóle będzie jak w raju
Normalni ludzie aklimatyzują się stopniowo do ciepła. Wy wolicie najpierw zamarznąć, żeby potem 28°C czuć jak 40°C w Sewilli. Szacun, poziom jazdy po bandzie godny Kiruny FKP - 20 Maj 2026, 19:27 pawel, U mnie na poddaszu latem 2024 26 stopni to była średnia. Ogólnie to kmroz ma rację w tej kwestii, mnie tam nie przeszkadza nagrzewanie się chałupy nawet do 30 st., ale stare babki i dziadki nie dają rady i ja to rozumiem. W ich przypadku nie ma mowy o adaptacji do ciepła, bo to ciepło może ich zabić.