Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2019 rok - 2019 rok - najlepszy - najgorszy miesiąc
Jacob - 7 Sierpień 2024, 14:11 Styczeń: 6/10
Luty: 2/10
Marzec: 7/10
Kwiecień: 2/10
Maj: 7/10
Czerwiec: 3/10
Lipiec: 3/10
Sierpień: 4/10
Wrzesień: 7/10
Październik: 4/10
Listopad: 7/10
Grudzień: 1/10kmroz - 4 Październik 2025, 13:37 1. Styczeń
2. Wrzesień
3. Maj (pierwsza połowa to horror, druga się postarała, ale i tak za dużo duchoty)
4. Lipiec
5. Marzec (za opady w pierwszej połowie)
6. Listopad
7. Sierpień
8. Luty (ale i tak za 21-23.02 doceniam niesamowicie...)
9. Październik
10. Kwiecień
11. Grudzień
12. Czerwiec (te 3 ostatnie miejsca to siebie warte - ale wybrałem tę kolejność z uwagi na poziom "unikatowości")
Dopiero sobie uświadomiłem jaki to straszny rok, a parzyste miesiące to już przebiłe siebie swoją dennością Jacob - 4 Październik 2025, 14:55 1. Maj (z braku lepszego wyboru )
2. Wrzesień
3. Styczeń (w mojej wersji)
4. Lipiec
5. Październik
6. Sierpień
7. Luty
8. Kwiecień
9. Listopad
10. Marzec
11. Grudzień
12. Czerwieckmroz - 10 Listopad 2025, 14:26 Rajd po 2019
Zima 2018/2019 4/10. Szanuje za brak stypiatych przestojów do okolic 10.02, ale to co dalej luty odjebał, to zostawie bez komentarza. Statystyki pokryw dawały radę, ale na bardzo krótko
Wiosna 2019 2/10. Minimum szacunku za obwarzanki, reszta do bani
Lato 2019 2/10. Susza, susza, susza. Do tego ekstremalny czerwiec i koniec sierpnia
Jesień 2019 2/10. Nadal susza, drobne przebłyski niestety nie przykrywają dramatycznego całokształtu, a "antyzłośliwość" go niestety tylko potęgowała
Rok 2019 2/10. Rok z przebłyskami, ale całościowo drastycznie słaby, przeraźliwie suchy, gorący.kmroz - 15 Luty 2026, 18:32 Styczeń 6/10
Luty 2/10
Marzec 3/10
Kwiecień 1/10
Maj 6/10
Czerwiec 1/10
Lipiec 6/10
Sierpień 2/10
Wrzesień 6/10
Październik 2/10
Listopad 2/10
Grudzień 1/10
Zima 2018/2019 4/10
Wiosna 2019 2/10
Lato 2019 2/10
Jesień 3/10kmroz - 4 Kwiecień 2026, 14:28 To lecimy po 2019 roku w Kurorcie
Dane pokrywy wiadomo nie patrzymy, patrząc jednak ogólnie bardzo ciekawy miesiąc i też nie ma co go na siłę poniżać, choć widać, że to co tam najlepsze, to skończyło się na 1 dekadzie, potem już klasyczne podtrzymwanie. Zabrakło większych mrozów, ale dla mnie to akurat nie minus, a wręcz plus. Bardziej już boli suchość drugiej połowy, która była dość rażąca, a w konsekwencji także... stosunkowo suchość całego miesiąca. Ocena 8/10
Znowu suchy, choć w przeciwieństwie do np mojego regionu był... regularny. Termicznie dość wyraźnie widać negatywny trend, co mimo wszystko oceniam na plus. Od 11.03 jak większa patola wchodziła, to tylko na chwilę. Ale to wszystko takie "plusy" na siłę, choć nie ukrywam teraz siłą rzeczy doceniam marcowe urozmaicenia Ocena 3/10
W sumie podobnie jak z marcem doceniam brak przedłużania się patoli i jednak dość wyraźny wyłom w pustynii i bordzie w dniach 11-13.04, które serio warto tam mocno docenić, nawet jeśli błotka nie było i dlatego 14.05.19 nie trzeba było być w sweterku No ale nie ukrywam, że jakiejś odrazy nie budzi, w porównaniu do reszty kraju przynajmniej xd Nawet bez tej euforycznej końcówki bym nie gnoił całkowicie. Ocena 4/10
Jego to już wszyscy wiedzą że lubię Ale serio ta pierwsza połowa jak mało gdzie oszczędziła nocnego lodu (nawet w Lujowicach było gorzej) i wbrew powielaniu pewnych mitów przez jednego złośnika to jednak pogoda w niej była ZMIENNA. Druga połowa zaś po prostu zajebista, bardzo ciepła, ale też bez niepotrzebnie anomalnych nocy jak np u mnie Oczywiście nadal są minusy - nie podoba mi się trend oraz stopień lodu niektórych nocy. Ocena 8/10
Czerwiec 2019: Ja to tu nawet linku z litości nie będę dawać Ocena 1/10
Tu dam link, no ale ta suchość jednak nie budzi sympatii Termicznie też taki miałki przebieg, niby 8-17.07 trwałe i niepizdowate ochłodzenie, ale jakoś ten brak opadów i te tmaxy to zacierają, zaś 3 dekada i sam początek poszły w drugą skrajność. Ocena 3/10
Jego też niezbyt lubię, wprawdzie miał 3 krótkie strzały niepizdowatych ochłodzeń, ale poza nimi to był jeden wielki, parówiasty bord. Opady niby dobre, ale bardzo szybko wyrobione między 7 a 17 sierpnia. Ocena 3/10
Patrząc tak typowo termicznie to nawet mam szacunek, bo w przeciwieństwie do omawianej Włodawy, to się nie wyróżnił szczególnym trendem, ta pierwsza połowa serio jakaś łagodna, aż miło No i opadowo też się trzymało podczas niej, potem się pogorszyło. I właśnie to "potem" go trochę skreśla. Dużo dni lodowej lampy, a potem na dobitkę ta nijaka, patolska końcówka z typowo suchowiejnymi parametrami. Ale no bywało gorzej i tak. Ocena 6/10
To co napiszę, to wstrząśnie całym światem naszego forum, ale... wolę wersję z NS niż Legiowawic Niepizdowate, solidne opady w 1 dekadzie i JAKIEKOLWIEK w końcówce. To co pomiędzy to koszmar z najgorszego koszmaru, ale still... ta fizyczność nocy i brak udawania "pożal się Boże dynamiki" tylko po prostu wyżowa stypa jak rok wcześniej. No umiał w konkrety. Szanuje też to, że mimo ogólnej "złośliwości" ochłodzeń, to i tak zarówno koło 8.10 jak i 31.10 (to drugie bardziej szanuje) dał radę sobie z konkretnym lujrozkiem Żeby nie było tak się nachwaliłem, a oczywiśie i tak uważam za ścierwo. Ale chociaż nie tak szkodliwe ścierwo jak np u mnie. Ocena 3/10
Za to on jest niestety przykładem koszmaru. Tydzień opadów 4-10.11 to jedyne co go jakkolwiek podnosi z dna, ale to za mało. Skrajna patola, mnóstwo suchowiei i wspomnianej "pożal się Boże dynamiki", której poprzednik (w sensie październik 2019, ale do listopada 2018 by też w sumie pasowało ) jednak szczędził. Jeszcze lekkim uśmiechem jest niepizdowaty tmin z 1.11 (który w niektórych regionach Polski by był najniższym tmin sezonu 19/20 ), ale to za mało by myśleć o rozgrzeszeniu takiego horroru Ocena 1/10
Do 6.12 i od 22.12 to wręcz go szanuje w tym regionie, ale to co pomiędzy to niestety kaplica i po prostu PATOLA. Ocena 3/10Bartek617 - 14 Kwiecień 2026, 23:14
kmroz napisał/a:
Niepizdowate, solidne opady w 1 dekadzie i JAKIEKOLWIEK w końcówce.
W końcówce października akurat się robiły niepotrzebne... Dobrze się stało, że może coś tam dało o sobie znak w dniach 28-29.10., a ostatnie 2 dni z niższymi temp. powietrza zapisały się z suchą i przynajmniej gdzieniegdzie pogodną aurą PiotrNS - 24 Kwiecień 2026, 21:44 Styczeń - bardzo trzeźwa ocena, bo bardzo słusznie doceniasz ten miesiąc jako całokształt, lecz zarazem zauważasz, jak wybrakowana była II połowa. Trochę większego mrozu by nie zaszkodziło, ale bardziej szkodzi nieuzupełnienie śniegu. Z drugiej strony I dekada wykorzystała swoją szansę na tyle dobrze, że nie ma co się czepiać. Ocena jest adekwatna.
Luty - ten to miał tyle mainstreamowej wiosny i był tak niezimowy, że to jedyny słuszny wybór. Jedyny, bo ocena 1 należy się innemu lutemu.
Marzec - ocena zasadna, choć przeniósłbym trochę jej środek ciężkości na wiatr, suchowieje które były wtedy zmorą. Gdyby nie to, być może byłbym skłonny zaproponować Ci wyższą ocenę właśnie z racji regularności.
Kwiecień- ten miesiąc natomiast oceniłbym niżej. Przerwa w suchym okresie odbyła się przy bardzo niskich temperaturach i przez to była dla mnie nieprzyjemna. Cały ten miesiąc jest dźwigany końcówką, ale jeszcze zanim miała miejsce, ocieplenie z 25-27.04 stało się czymś, co jak ulał pasuje do ociepleń 2024 roku.
Maj - tutaj jednak nasze oceny się rozjeżdżają, bo dla mnie ta I połowa była patologiczna, a dni takie jak 5-6 i 13-15 maja to przegięcie, w którym nie dostrzegam żadnych plusów. Zimnica na niemal rekordowym poziomie. II połowę maja 2019 lubię, ale nie na tyle, by wywindować ocenę tego miesiąca aż tak bardzo. Odczuwalnie nie był dla mnie ani trochę cieplejszy od obiektywnie chłodniejszego 2020, a akurat w maju ciepło traktuję jako zaletę - także w porze nocnej
Czerwiec - no tak
Lipiec - suma opadów go dyskwalifikuje, a poza tym - jak zauważyłeś - także gorąca w nim nie brakowało. Burze rozczarowywały i ogólnym obrazem miesiąca pozostała miałkość, a to co się wyróżnia - to właśnie susza.
Sierpień - to rzeczywiście parówiasty bord, ale tak sobie myślę, że jednak warto docenić jego sumę opadów, przyzwoitą regularność i to, że nawet w końcówce przejawiał starania. Nieudolne, ale jednak. Gdyby choć jedna z tych burz trafiła mocniej, pewnie myślałbym o tym miesiącu w innych kategoriach. Tak czy inaczej, myślę że 4 punkty mu się należą. Więcej jużnie, ale 3 to za mało.
Wrzesień- ten miesiąc też oceniłbym trochę wyżej. Opadowo się broni (choć po 2019 roku żaden wrzesień nie był tak suchy jak on), a epizod lodowej lampy był na szczęście krótki. Wszelkie niedogodności były przejściowe, a przyjemności nie brakowało. Z tą końcówką bym się nie rozpędzał - to jeszcze wrzesień i takie temperatury nie są patolskie - ot, ocieplenie jakich wiele.
Październik - tak, wstrząsnąłeś Bo sam, doceniając październik 2018, jego następcą jestem na swój sposób przerażony. Ochłodzenie na początku było wręcz przesadzone, aż nadmiernie dotkliwe, a później... no nie, to taka seria 20-tek, jakiej nie widział niemal żaden maj i zdecydowana większość czerwców. Dzień w dzień lampa, deszczu zero (suma klaunowała), a te odpały na sam koniec to już dni w formie godnej Katastrofy Klimatycznej 2024/25. Dałbym 2 punkty.
Listopad - cóż, czasami bywają listopady takie i takie. Ten był naprawdę ekstremalny, ale tak już wyszło, a jak na anomalię tego rzędu, to pokazał się od dającej się usprawiedliwić strony w I dekadzie. Cała reszta jest do odstrzału, a już pierwsza połowa III dekady autentycznie mnie przeraża swoim wynaturzeniem, ale za I dekadę (w której zimy i tak nie ma jeszcze co oczekiwać) dałbym mu jednak jeszcze jeden punkt.
Grudzień - tu już prawie pełna zgoda. Prawie, bo ten drugi okres, który szanuje, datuję jako rozpoczęty nieco później. Dość brutalnie stwierdzę, że jedyną euforią w miesiącu zimowym po tak strasznej patoli jest śnieg i żaden inny opad.pawel - 25 Kwiecień 2026, 10:37
PiotrNS napisał/a:
Styczeń - bardzo trzeźwa ocena, bo bardzo słusznie doceniasz ten miesiąc jako całokształt, lecz zarazem zauważasz, jak wybrakowana była II połowa. Trochę większego mrozu by nie zaszkodziło
Przecież miałeś w II połowie 8 dni z rzędu z ujemną Tmax A do "zimowych klimacików" wcale nie trzeba Tmin rzędu -25 stopni xdBartek617 - 25 Kwiecień 2026, 10:51 No to jest prawda Nigdy też osobiście nie zrozumiem pozytywnej roli wielkich mrozów (zwłaszcza wśród osób lubiących śnieg), jak wtedy zazwyczaj zagrożenie opadem praktycznie nie istnieje (wiadomo pokrywa zwykle jakaś już w takich warunkach atmosferycznych leży- nie musi osiągać niebotycznych rozmiarów, ale już na ziemi pojawia się coś więcej niż szronoszadź) I jedynym ciekawym zjawiskiem, jakie może uraczyć ludzki wzrok, pozostaje chyba jedynie pył diamentowy No może jeszcze w kontekście dalszych losów śniegu on nabiera twardości i osadza się pod własnym ciężarem- pokrywa się zmniejsza, ale w obliczu prawdziwych roztopów później wolniej znika Natomiast dla ludzi większe mrozy kończą się większą ilością trupich czaszek, jak zwłaszcza dachu nad głową nie posiadają Dla infrastruktury drogowej czy budownictwa też są to ciężkie chwile Jedynie cieki oraz zbiorniki wodne i osoby lubiące się podczas surowych zim na ich terenie znajdować mogą na tym skorzystać (grunt robi się zmrożony i lód bywa twardy jak skała), no ale trzeba umieć jeździć na łyżwach