Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze kwietnie 2001-20
FKP - 29 Marzec 2026, 19:13 pawel, Chwila moment, to wszystko o czym piszesz wynika głównie z faktu, że wzrosła średnia temperatura. Tyczy się to wszystkich pór roku, a w skali roku śr. t. min. rośnie szybciej, niż śr. t. maks..kmroz - 29 Marzec 2026, 19:14 pawel, czemu dajesz link do mrozowiska z Kozienic xd Tam to nawet fala z sierpnia 2015 by wyglądała "łagodnie". I tak "suchy" i "kontynentalny", że w 3 dekadzie maja codziennie w zasięgu wzroku miałem smugi opadowe, z których nic nie wynikało w 80% lokazalizacji w aglomeracji legiowawickiej - między innymi ten okres sprawił, że się zniechęciłem, do lokalnej konwekcji latem - opadowo nic nie wnosi, nawet usłonecznienia nie ogranicza, jedynie powoduje że jest duszno i parno.
Co do reszty, to doskonale sobie zdaje z tego sprawę, że areozole bardzo dużo zmieniły w naszych sezonach letnich, dziwi mnie tylko to rozumowanie, że się to dzieje "bardziej gwałtownie". Po prostu podniosły się temperatury i tyle, w uśrednieniu, a wręcz bardziej moim zdaniem wpływa to na pizdowatość ochłodzeń, niż siłę ociepleń. Zresztą tak jak napisałem, po 2019 ani razu nie było mowy o jakimś gwałtownym przejściu, czego dowodzi fakt, że 1 połowy czerwca rok w rok są przeciętne, a dopiero 2 połowy dowalają gorącem.
A także szokuje mnie Twoje rozumowanie o tym, że gwałtowne gorąco/upały są gorzej znoszone, podczas gdy jest dokładnie na odwrót - w takim 2018 i 2024 latem było dużo więcej wycia po bardzo ciepłych duetach kwiecień+maj, a w 2021 silne gorąco z czerwca i lipca 2021 był wręcz lekceważone, mimo wcześniej zimnej wiosny. W 2021 to ja Dorki ani razu latem nie widziałem. Największym problemem jest właśnie zmęczenie gorącem/tropikiem, a nie silne epizody. W 2021 to nieironicznie to właśnie chyba Ty byłeś jedną z najbardziej narzekających osób w świecie meteo, no może jeszcze Adam czy Dante z ŁŚ, a ogólny przekaz był taki, że nic specjalnego się nie dzieje. W 2019 też mimo wiadomo jakiego czerwca, znacznie mniejsza liczba osób "wyła". A w 2018 i 2024 już w czerwcu byli niektórzy zmęczeni tym co się działo w maju i każdy kolejny dzień do kolekcji dni dusznych/gorących był wyczerpujący.
W 2025 przykładowo mam wrażenie, że mało kto się zdążył nawet zorientować na poczatku czerwca że się zrobiło jakoś gorąco, a już powróciły chłody.Bartek617 - 29 Marzec 2026, 20:02
kmroz napisał/a:
W 2021 to ja Dorki ani razu latem nie widziałem
Mogła teoretycznie osoba się za nią podająca zmienić przydomek, stracić łącze do sieci (na wskutek m. in. niewypłacalności lub jakiejś katastrofy naturalnej), albo też (co jest skrajnym scenariuszem, ale niewykluczonym) biedaczce przyszło opuścić ten padół do tego czasu... Miejmy na uwadze okoliczność, że to były czasy Kowida- ludzie z różnych grup wiekowych, w dziwnych okolicznościach niestety odchodzili z tego świata...
Choć oczywiście ten ostatni wariant upada, jeżeli ta osoba się później udzielała Pod warunkiem, że nikt nie przejął jej konta: w sieci czasem dzieje się ta odwrotność, że użytkownik obecny w niej "żyje", a człowiek pierwotnie ponoszący za niego formalną odpowiedzialność już nie: albo haker, albo członek rodziny czy znajomy może zawsze teoretycznie w takich okolicznościach przejąć funkcję właściciela
W sieci zwłaszcza niestety powinna obowiązywać ta zasada ograniczonego zaufania, zwłaszcza w takich witrynach, gdzie ludzie mają mało okazji, by publikować np. jakieś zdjęcia przedstawiające ich osoby Ja wierzę, że pisząc na tym forum i wchodząc w interakcję, widzę was, a nie osoby, które wam się np. włamały na konto, ale nie wiem, czy wy już np. podzielacie to przeczucie
kmroz napisał/a:
W 2025 przykładowo mam wrażenie, że mało kto się zdążył nawet zorientować na poczatku czerwca że się zrobiło jakoś gorąco, a już powróciły chłody.
Mam wrażenie, że wskazania termometrów na stacjach synop. odlatywały i że temp. powyżej +25 C się nie zdarzały, ale rozkład anomalii jednak mówi sam za siebie... Formalne przekroczenie gorąca za dnia nawet nie było takim problemem (średnia wilgotność powietrza choć nie należała do saharyjskich, w ciągu dnia spadała poniżej 40%), temp. nocne już jednak były te kilka C za wysokie... Przynajmniej w regionach południowej Polski, bo na północy rzeczywiście dużych odstępstw od standardów w ciągu pierwszego tygodnia czerwca 2025 nie dało się raczej dostrzec
No ale w sumie w trwającym dziesięcioleciu to tak naprawdę jak już mamy pisać o wiosnach, to chyba rzeczywiście 2024 przynajmniej w 1 swej połowie była sensowna. W rocznikach 2021, 2022 i 2023 za dobrze nie było, przynajmniej niewiele po rozpoczęciu kalendarzowej odmiany W 2020 sucho, ale chociaż stabilnie termicznie i słonecznie, w 2025 niby łagodnie, ale w newralgicznym czasie temp. powietrza oraz pogoda również niestety dały za wygraną... kmroz - 1 Kwiecień 2026, 14:53 Teraz Włodawa
Pierwsza dekada na szczęście nie taka ją kojarze - tj. najpierw lampowe ścierwo, ale potem miły akcent Dalszy ciąg kwietnia dość stabilnie lekko ciepły i bardzo lochowy, ale zarazem niestety suchutki - i to ostatnie pozostaje zdecydowanie największą wadą tego miesiąca. Ocena 6/10
Poza wiadomym tygodniem to wręcz skrajnie suchy, do tego ten czas lampy w sumie dość zimny Zresztą w ogóle w przeciwieństwie do większości kraju, to nawet w 3 dekadzie za ciepły nie był... Ocena 5/10
Niestety jego spora część to klaun z lampą i zimnymi nocami, doceniam jednak bardzo przyzwoitą sumę i WZGLĘDNĄ regularność, a także brak większego ciepła w pierwszej połowie. Ocena 7/10
Syf jakich mało, trochę honor ratuje ta zdradliwa plucha z 18-19.04 oraz w sumie fakt, że ten step nie był chociaż jakiś przeraźliwie lampowy (suma 184h to jednak nie jest jakoś dużo, a wręcz dość mało ). Duży minus niestety również za najgorszy z możliwychtrendów... Ocena 2/10
Kolejny suchar I zarazem przy tym już naprawdę szokująco lochowy. Przebieg termiczny bardzo szanuje jednak, tak samo jak regularność i próby opadów, które jednak były pizdowate. Ocena 6/10
W końcu naprawdę przekonujący egzemplarz, jedynie te 24-26.04 z tymi nocami taką rażą Suma mogłaby być większa, ale ten region chyba nie ma najlepszych standardów... Ocena 8/10
Znowu zaskakująco suchy, ale tutaj też np trend go nie broni, do połowy kwietnia w dość niemrawy sposób szedł na niemalże rekord (w sensie anomalii, nie średniej), a potem taki ziąb Ocena 4/10
Też zaskakująco "suchy", w sensie względem innych regionów mam na myśli, bo obiektywnie to nie była jakaś zła suma, ale ogólnie też bardzo przekonujący Ocena 9/10
Ten okres 16-27.04 trochę zbyt monotonny, a i jako całość trochę oczywiście przesada ze skrajnościami, ale obiektywnie na pewno bardzo pożyteczny miesiąc Też cenie fakt, że jednak po zakończeniu "zimy" nie odbiło tam w kwiecień 2018, tylko bardziej wiosenną przyziemność. Ocena 8/10
Początek trochę mi się nie podoba, zwłaszcza ten 8.04 zbędny, ale dalszy przebieg naprawdę zacny, choć osobiście mnie trochę zniechęca aż taka anomalia xd Ale no nie będę wydziwiał, połączenie takiej sumy opadów z takim przebiegiem to jednak złoto. Ocena 9/10
W naturze musi być równowaga i chyba te opadowe straty z innych kwietniów w tym regionie, to właśnie ten kwiecień nadrobił W porównaniu do reszty kraju, to ten negatywny trend aż tak nie razi, choć i tak ścierwa z 23.04 się nie dało uniknąć. Ale mimo to szacunek jest niewątpliwie. Ocena 8/10
Do 25.04 to niemalże definicja tego czym gardzę Ostatnie 5 dni pięknie sklaunowały opady niczym tegoroczny marzec w woj. małopolskim, ale złe wrażenie zostało Ocena 4/10
Nawet pomijajac to sklaunowanie z 1.04, to suma i tak zaskakująco znośna, choć siłą rzeczy sympatii i tak nie budzi Jakby okres 7-16.04 zastąpić czymś... kwietniowym i bardziej lochowo-wilgotnym, to już by było dobrze, ale tak to.... Ocena 3/10
W sumie wielkiej różnicy do swojego regionu nie widzę, więc tak jak u mnie do 21.04 uważam za nawet spoko kwiecień, ale 3 dekady nie komentuje Ocena 5/10
Wiele w nim cenię, nawet ta 3 dekada bardziej cywilizowana, choć wstawek lodowej lampy niestety i tak za dużo Ale no te opady i ten początek, nie da się nie lubić Ocena 7/10
W tym regionie go bardzo dobrze kojarzyłem i się nie myliłem Choć niestety drastyczne wstawki w 2 połowie były, ale za to pierwsza była szokująco łagodna, zwłaszcza ten 8.04 to mega pozytywne zaskoczenie, choć to chyba niestety jest błąd Powiem tak jak na to co mógł, to naprawdę znośny. Ocena 5/10