Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Gry forumowe - Poznajmy się ..
zgryźliwy tetryk - 12 Styczeń 2023, 18:44 Może istnieć i wcale nie jest taka rzadka międzyludzka miłość bez seksu, na przykład ojcowska lub macierzyńska, siostrzana lub braterska albo też "dziecięca" (niezależnie od wieku) do rodziców (każdy jest ś dzieckiem), dziadków lub innych bliskich z rodziny.. W relacjach męsko-damskich raczej budzi ona podejrzenia, ze "ta druga strona" nie potrafi, lub nie jest w stanie swej miłości okazać, albo że jest to tylko przyjaźń lub koleżeństwo.. Bo seks jest jednym z jej aspektów, można powiedzieć nawet, że "zwieńczeniem". Chyba, że jest się w moim wieku, tu (poza nielicznymi wyjątkami) seks jest niestety pojęciem tylko "wspomnieniowym". A seks bez miłości Określę to jednym słowem: FIZJOLOGIA
Ja następnego usera (userke) spytam o aktualny stan cywilny.Bartek617 - 12 Styczeń 2023, 18:57 Jestem kawalerem/wolny (tzn. jeśli chodzi o stan cywilny, bo wolny w działaniu np. też zwykle jestem [tak to już bywa, jak ktoś ma raczej naturę melancholijno-flegmatyczną] , a w więzieniu również nie przebywam i czuję, że dysponuję pełnią praw obywatelskich).
Jeśli mogę, wolałbym podać pytanie dalej. Zauważyłem, że często tak mam tutaj, że na odpowiedź mam jakiś pomysł, ale na pytanie już nie za bardzo, choć mam nadzieję, że nie jest tutaj ze mną najgorzej, wszak moje rozmowy z innymi ludźmi zwykle ograniczają się do zadawania pytań, nie byłem i nie jestem jednak dobry w prowadzeniu dyskusji. Tutaj mam tą przewagę jako internauta, że mogę zawsze zastanowić się dłużej i jednocześnie szukać wsparcia u pewnych źródeł wiedzy, gdy zachodzi taka potrzeba. jorguś - 12 Styczeń 2023, 22:19 Ja również kawaler.
W jakim wieku wszedłeś/weszłaś w pierwszy związek? I czy jest coś, co z niego wyniosłeś/aś?Bartek617 - 13 Styczeń 2023, 17:04 Nie miałem związków, jedynie marzenia związane z osobą, w której się zauroczyłem (a to wszystko się działo na przestrzeni ostatnich 10-15 l.) : właściwie w takich sytuacjach najfajniejszy i najprzyjemniejszy dla mnie był etap nieśmiałych podchodów (poprzez np. pisanie idealizujących wierszy jako anonim, czy tzw. "zabawę w socjalistę" i podrzucanie kupionych w sklepie bombonierek) , bo jak zostawałem zdemaskowany (często przez osoby trzecie, akurat pech chciał, że obiekty moich uczuć mniej wiedziały o moich przebiegłych planach niż te postronne, które ze mnie się potem śmiały [głównie chłopacy, bo u dziewczyn ogólnie miałem raczej coś w rodzaju taryfy ulgowej- tak jakby to rozumiały czy się po mnie nawet tego spodziewały- w końcu ja nie byłem ani nie jestem typem chłopaka/mężczyzny, który lubi się tłuc, tylko raczej taki j..any elegancik "półmiękkim robiony"- czegokolwiek się nie podejmie, to na ogół nic mu nie wyjdzie, ale raczej może wzbudzać w tym wszystkim choć odrobinę sympatii- chciałbym przynajmniej wierzyć, że tak jest] , niektóre koleżanki były tak dobre, że widząc moją pierdołowatość czy nieporadność nawet mi w tym procederze próbowały pomagać]) , to no już miałem takie wrażenie, że całe moje konspiracyjne działanie traciło swój sens i ogólnie wszystko poszło w pizdu. zgryźliwy tetryk - 20 Styczeń 2023, 19:24
jorguś napisał/a:
Ja również kawaler.
W jakim wieku wszedłeś/weszłaś w pierwszy związek? I czy jest coś, co z niego wyniosłeś/aś?
Bartek notorycznie nie zadaje nowych pytań. Szkoda
Pierwsze małżeństwo w wieku 23 lat. Trwało 18 lat, a potem rozwód bez orzekania o winie.
Ale ta pierwsza zona jest matka mojej jedynej córci. Obecnie ona jest już babcią. Byłem także ojczymem jej syna z pierwszego związku. Nie żyje. Zmarł jesienią 2017 roku. Zator płucny.
Czy masz dużą rodzinę Bartek617 - 21 Styczeń 2023, 18:56 Przepraszam, weny brak.
Bliższych osób w rodzinie mam niewiele, ale jakby tak pogrzebać w genealogii, to pewnie trochę osób daleko spokrewnionych ze mną by się mogło znaleźć (np. brat mojego dziadka od strony Mamy dorobił się 17-18 potomków).
Bliższych osób w rodzinie mam niewiele, ale jakby tak pogrzebać w genealogii, to pewnie trochę osób daleko spokrewnionych ze mną by się mogło znaleźć (np. brat mojego dziadka od strony Mamy dorobił się 17-18 potomków).
W pytaniu nie chodziło o "drzewo genealogiczne", lecz o ludzi z rodziny z którymi ma się aktualnie bliższy kontakt.
Bartek617 napisał/a:
Jeśli mogę, wolałbym przekazać pytanie dalej.
OK jorguś - 21 Styczeń 2023, 20:09 Mam jednego brata, dwie kuzynki i czterech kuzynów. Żyją jeszcze rodzice i dwie babcie, dziadkowie niestety już zmarli: dziadek od strony taty nie żył już sporo przed moim narodzeniem, bo odszedł w roku 1990, a od strony mamy zmarł w grudniu 2021 roku. Jako mały brzdąc miałem jeszcze jedna prababcie i jednego pradziadka, ale prababci nie pamiętam wgl (zmarła w 2000 roku), a jej mąż zmarł w lutym 2003 i mam z nim jedno wspomnienie sprzed niemal dokładnie 20 lat, odwiedziliśmy go na dzień dziadka w 2003 roku niedługo przed śmiercią.
Czy Twoi rodzice wychowywali Cię surowo, czy raczej mieli "luźne" podejście?zgryźliwy tetryk - 21 Styczeń 2023, 20:13 Nie raz dostałem pasem po tyłku. A Ty
P.S. W tym czasie tak zwane "wychowanie bezstresowe" nie było popularne, stosowane było raczej w rodzinach uznawanych za patologiczne, nie dbających o "kindersztubę"..PiotrNS - 21 Styczeń 2023, 21:07 Myślę że moi rodzice byli umiarkowani. Nie miałem jakiejś nadzwyczajnej swobody, ale uważam że niekiedy przydałoby mi się więcej dyscypliny i rodzice powinni byli trochę bardziej się mną zainteresować, bardziej powstrzymywać moje zapędy w "trudnym wieku", kiedy bywałem dla nich przykry Generalnie jednak uważam, że nie zaznałem ani przesadnej surowości ani bezstresowości.
Wyobraź sobie, że wyraźnie podrywa Cię dziewczyna/kobieta, o której wiesz, że jest w związku. Jak zachowałbyś się w takiej sytuacji