To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Gry forumowe - Poznajmy się ..

Bartek617 - 27 Marzec 2023, 15:02

Postęp techniczny jest też dla mnie w porządku, bo co nowszy jest sprzęt, to na ogół oferuje więcej możliwości, pod jednak takim warunkiem że nie dojdzie do takiej skrajnej sytuacji, że urządzenia elektroniczne będą odbierać człowiekowi szansę pracy, mimo jego najszczerszych chęci. :-(

W kinie byłem ostatnio kilka l. temu (jeszcze przed wybuchem pandemii, to mógł być koniec roku 2017, po Świętach Bożego Narodzenia, a przed Sylwestrem) ;-) - poszedłem tylko z Tatą na nową część serii pt. Gwiezdne Wojny (tytułu nie pamiętam, ale kojarzę że zmarł chyba Obi Wan, a mniej więcej wtedy też zmarła odtwórczyni roli księżniczki Lei)- Mama nam tutaj nie towarzyszyła, bo nie przepada za tą tematyką. :-(

Ponownie wolałbym pozostawić to pytanie otwarte. ;-)

zgryźliwy tetryk - 27 Marzec 2023, 18:51

Jestem zagorzałym entuzjastą postępu technicznego, bo doświadczyłem jego dobrodziejstw. Spójrzcie na mój avek. To ja na letnisku w Urlach w pierwszej połowie lat 50-tych. Wtedy oświetleniem domów na takich wsiach były lampy naftowe, a audycji radiowych słuchało się z tak zwanych "kołchoźników" (radiowęzły przewodowe.) https://radiosovo.pl/gotowe-kolchoznik-radio-prl-u/ Większość z Was nawet nie wie, co to było "wielkie pranie", najpierw namaczanie, potem gotowanie w kociołku na kuchni, potem pranie w balii na tarze, płukanie i jeszcze inne czynności "wykończeniowe". Ja pamiętam jak robiły to mama i babcia. Za to dziś wrzuca się szmatki do pralki automatycznej i pranie "samo się robi". A łączność :?: Telefon (rzecz jasna "stacjonarny") wtedy był "luksusowym dobrem deficytowym". Zresztą technicznie niezbyt doskonałym. Nie raz trzeba było wielokrotnie wykręcać na tarczy telefonu numer, aby uzyskać polaczenie lokalne. A na międzymiastowe (łączone ręcznie) czekało się godzinami. Dziś ze smartfonu, a nawet ze zwyklej komórki szybko można uzyskać połączenie nawet z antypodami, to tylko kwestia zasięgu (bo istnieją jeszcze tereny pozbawione zasięgu), no i kosztów. A nawet bez kosztów korzystając z komunikatorów internetowych. Nawet można prowadzić rozmowę video. Wiele mógłbym jeszcze dać przykładów, ale może innym razem. W każdym razie świat bardzo zmienił się na lepsze od czasów gdy byłem młodziakiem. I to dobrze.
A Wy w jakim spodziewacie się żyć świecie gdy "stuknie Wam ósmy krzyżyk" :?:

PiotrNS - 27 Marzec 2023, 23:38

Mnie niektóre rzeczy trochę martwią, zwłaszcza mając świadomość tego, że przy pomocy nowinek technicznych łatwiej będzie człowiekiem manipulować i go kontrolować. Nie do końca pasuje mi też "rozleniwianie" przez wprowadzanie coraz to bardziej autonomicznych urządzęń - wolę jak człowiek ma jednak większą kontrolę nad tym co robi. Pozostaje jeszcze kwestia estetyki, która czasami w tym postępie technicznym ulega zaburzeniu. Nie odpowiadają mi np. te wielkie tablety w najnowszych samochodach - zgoda, wbudowana nawigacja w aucie to super rzecz, ale ekran nie powinien rozpraszać ani dominować całej deski rozdzielczej. A takie jak te montowane w Teslach, BMW czy niektórych Mercedesach (zwłaszcza w SUV-ach czy droższych limuzynach tej marki), to przerost formy nad treścią. "Czekam" na "kino samochodowe" - tak jak kiedyś mówiło się o kinie domowym.

Odpowiadając na pytanie Tomasza, dość optymistycznie widzę siebie w raczej dobrym zdrowiu i kondycji, o co zawczasu chciałbym zadbać. Wyobrażam sobie dość leniwe życie spędzane na opowiadaniu wnukom historii z mojego dzieciństwa i młodości, spokojnych przechadzkach po ogrodzie i okolicy, podziwianiu roślin, delektowaniu się dobrą kawą, rozwiązywaniu krzyżówek (mam nadzieję że do tego czasu nie znikną) i zastanawianiu się co by tu zjeść :mrgreen: Obym miał jeszcze siłę na jakieś większe aktywności i odpowiednio wysoką emeryturę, bym mógł pozwolić sobie na stosunkowo przyjemną i beztroską późną jesień życia.

Przekazuję pytanie dalej :D

Bartek617 - 28 Marzec 2023, 02:08

Niektórzy ludzie podobno sobie montowali (jeśli już tego nie robią) odbiorniki telewizyjne w samochodach. ;-) :-( Kiedyś bym uważał, że to wypas, ale teraz wydaje mi się, że głównie tak dało się z kineskopami (monitory z płaskim ekranem raczej trudniej byłoby zamontować, ze względu na ich większe rozmiary), a za małym, niepasującym do dzisiejszych czasów ekranem mi nie jest zbyt tęskno- Rodzice nabyli nowoczesny telewizor ponad 15 l. temu, podczas przeprowadzki. ;-)

Raczej się widzę na cmentarzu, będąc w takim wieku ;-) - teraz gdy mam tylko Mamę z najbliższych mi osób (które widzę codziennie), to ogólnie mi tak nie zależy na długim życiu. ;-) Wolę żyć krótko, ale z pełnią władz umysłowych (nawet jeśli to nie pełnia, to ma się zawsze do samego końca wciąż jakąś świadomość), niż długo, ale pod koniec stać się jarzyną, której trzeba pomagać (wydaje mi się, że lepiej jest otrzymywać pomoc i wsparcie będąc młodym i niedoświadczonym człowiekiem, a czym jest się starszym, tym no lepiej powinno się radzić samodzielnie z różnymi sprawami). :-( ;-) Dzieci i wnuków nie chciałbym mieć- nie jestem zbyt rodzinnym człowiekiem :-( i tak jak pisałem, nie chciałbym by się ktoś mną zajmował. ;-) :-(

Nie wiem, co mógłbym tutaj dodać, wolałbym tak jak Piotr przekazać pytanie dalej. ;-)

LukeDiRT - 28 Marzec 2023, 09:43

zgryźliwy tetryk, Ty akurat jesteś na bieżąco z nowinkami technicznymi i potrafisz w miarę dobrze korzystać z komputera i ze smartfona - czego nie można powiedzieć o innych starszych osobach, dla których jedyna "rozrywka" to chodzenie do kościoła i oglądanie TVP.
zgryźliwy tetryk - 28 Marzec 2023, 16:55

PiotrNS napisał/a:
"Czekam" na "kino samochodowe"

Kina samochodowe (drive in") istniały w USA już w latach 40-tych.

Ja pamiętam czas, gdy telewizja była tylko "zagraniczną nowinką". Potem telewizory, gdy były rzadkością "integrowały" sąsiadów w miastach (w blokach lub kamienicach). Modne były sąsiedzkie wizyty "na telewizję". Pamiętam też czasy, gdy na wsi żniwowano kosą, zwożono drabiniastymi furmankami zboże do stodół, a potem urządzano "omłoty". Teraz żyję w zupełnie innej epoce niż ta z czasów mojego dzieciństwa i wczesnej młodości i dlatego uważam postęp techniczny za największe dobro, które spotkało cywilizowanych ludzi od zarania wieków. Wszystko to dokonało się na moich oczach. A jak sądzicie, co może dokonać się "na Waszych oczach" :?:

PiotrNS - 28 Marzec 2023, 17:07

Mam nadzieję że świat nie zwariuje bardziej niż teraz (te wszystkie ograniczenia związane z emisjami, niszczenie przemysłu, motoryzacji, automatyzacja wszystkiego jak leci). Z pozytywnych rzeczy myślę że za mojego życia dzięki postępowi medycznemu lekarze odkryją sposób przywracania wzroku niewidomym (np. przeszczepiania oczu) i opracują nowe, mniej inwazyjne sposoby leczenia raka. Sądzę że w ciągu najbliższych 30 lat przejdziemy na czterodniowy dzień pracy, a praca zdalna stanie się w dużej mierze standardem, a nie odstępstwem od reguły. Myślę że za mojego życia utworzona zostanie przynajmniej jakaś mała kolonia na Księżycu i człowiek wyląduje na Marsie, a być może uzyska wiarygodny sygnał istnienia od pozaziemskich cywilizacji. Jeśli chodzi o życie codzienne, to myślę że większość wynalazków już mamy, ale będą bardzo udoskonalane i upowszechniane.

Przekazuję dalej :D

Bartek617 - 22 Kwiecień 2023, 05:13

Myślę podobnie jak Piotr- postęp powinien mieć miejsce, ale głównie na płaszczyźnie ściśle zawodowej i naukowej: np. nowe odkrycia i wynalazki (ale jednocześnie ergonomiczne i niezrywające z obowiązującymi konwenansami), które ułatwią ludziom życie, opracowanie nowych lekarstw, które pomogą uporać się z ciężkimi chorobami i przywrócić zdrowie jak największej ilości osób... :-( Rewolucji na tle obyczajowym jednak w żadnym wypadku nie wypatruję, przynajmniej pókim żywy... ;-) :-(

Co sądzisz o wprowadzeniu takiego przestępstwa do kodeksu karnego jak myślozbrodnia? ;-) Chodzi o to w skrócie, że mogłyby Cię spotkać niemiłe konsekwencje, polegające na pozbawieniu wolności i umieszczeniu w zakładzie karnym, jeśli myślał(a)byś o drugiej osobie bardzo źle, np. chciał(a)byś jej śmierci czy choroby, złorzeczył(a)byś jej, lecz oczywiście nie wcielając tychże myśli w życie. :-(

Co mogę powiedzieć, dla mnie to jest zdecydowanie sygnał, który źle świadczy o człowieku, dlatego ze względu na (mam taką nadzieję) dostatecznie rozwinięte zarówno etykę, moralność i człowieczeństwo na szczęście skutecznie unikam takich sytuacji, by komukolwiek życzyć nieszczęścia i okazywać no tym samym ewidentnie silną niechęć, jeśli nie wręcz nienawiść... :-( :cry: Nawet nie chodzi tu o wyrównanie rachunków czy "sprawiedliwość" zafundowaną przez tzw. hinduistyczną "karmę" czy mezopotamskim "prawem talionu" zawierającym się w kodeksie Hammurabiego- bo tutaj paradoksalnie może sytuacja różnie się układać: nie zawsze osoby w przeszłości (niegdyś) uciemiężone szukają zemsty na swoim oprawcy... ;-) :-( Ale zdaję sobie sprawę, że no gdyby taki przepis został oficjalnie przyjęty i uchwalony, to pewnie cele więzienne stałyby się już dawno przepełnione, wydaje mi się, że ponad połowę społeczeństwa mogłoby spotkać takie przeznaczenie, że znaleźliby się w policyjnej kartotece. :-( :cry: A z przeszłością za kratkami niewiele człowiek ma już perspektyw po wyjściu na wolność- bezrobocie i bezdomność to niekiedy nie przesada, a brutalna rzeczywistość... :-( :cry: Dlatego ten przepis wydaje mi się przede wszystkim nieludzki, nawet jeżeli da się dostrzec jakąś jego rację bytu czy słuszność (więzienie powinno służyć przede wszystkim resocjalizacji u skazańca, a spełniwszy takie cele człowiek przestanie powtarzać takie poważne ze strony ludzkiej błędy, mimo że wciąż nie podlegające sankcjom prawnym) ;-) :-( , to humanitaryzmem tacy potencjalni ustawodawcy raczej się nie kierują. :-(

zgryźliwy tetryk - 22 Kwiecień 2023, 20:17

Bartek617 napisał/a:

Co sądzisz o wprowadzeniu takiego przestępstwa do kodeksu karnego jak myślozbrodnia? ;-) Chodzi o to w skrócie, że mogłyby Cię spotkać niemiłe konsekwencje, polegające na pozbawieniu wolności i umieszczeniu w zakładzie karnym, jeśli myślał(a)byś o drugiej osobie bardzo źle, np. chciał(a)byś jej śmierci czy choroby, złorzeczył(a)byś jej, lecz oczywiście nie wcielając tychże myśli w życie. :-

Za bardzo "katoliczysz" :lol: To oni na spowiedzi wyznają grzechy popełnione "MYŚLĄ, mową i uczynkiem". ;-) To pierwsze jest nonsensem. Zresztą jak udowodnisz komuś, że ma takie, a nie inne myśli :?: Gdyby było to możliwe, to w "pierdlach" zabrakłoby miejsca dla "kandydatów do odsiadki". :rotfl:
P.S. Radzę obejrzeć film science fiction p.t. "Raport Mniejszości". Reż. S. Spielberg. https://pl.wikipedia.org/wiki/Raport_mniejszo%C5%9Bci_(film)

Lubisz filmy futurystczne. :?: Umotywuj to.

Bartek617 - 23 Kwiecień 2023, 00:41

zgryźliwy tetryk napisał/a:
Zresztą jak udowodnisz komuś, że ma takie, a nie inne myśli


Nie da się za bardzo :-( , trzeba liczyć na taką sytuację, że osoba z którą wdałbym się w konfrontację, jest szczera i mówi prawdę- tak jak wierni spowiadają się księdzu w kościele. ;-) Ale też to jest kwestia dobrej woli, wiary i udzielenia kredytu zaufania: tak naprawdę nigdy chyba nie można mieć całkowitej gwarancji... ;-) :-(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group