Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Zakwitła wisienka. Kłopot w tym, że jest to odmiana PANDY.
Niestety ona nie jest samopylna. Rosnące obok nie jako zapylacze North Star oraz Łutówka nie nadążyły za nią z kwitnięciem i być może z tylu kwiatów niewiele zawiąże się owoców.
Niestety jakoś nikt nie ma żadnych wiśni. Kilka lat temu była epidemia raka bakteryjnego, która wygubiła wszystkie łutówki w okolicy. Teraz ludzie sadzą raczej czereśnie. Akurat PANDY jest na większość chorób odporna, ale jest cudzopylna. Cała nadzieja w tym, że dziś zauważyłem,ze na wiśni North Star zaczynają rozwijać się kwiaty. Ale znowu wiatr przegonił wszystkie owady, a wial od PANDY do North Stara. Czyli jak nie urok to....
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 11 Maj 2021, 23:59
zgryźliwy tetryk, Ale może gdzieś rosną w rowach czy w zakrzaczeniach, u mnie nie brakuje takich zdziczałych drzew owocowych, do tego same się rozsiewają a siewki mają cechy pośrednie np. ostatnio znalazłem krzak o cechach pośrednich między tarniną a ałyczą
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Tu (a w każdym razie w pobliżu) ich po prostu od czasu zarazy raka bakteryjnego drzew pestkowych nie ma. W dodatku silny wiatr zakłóca działanie owadów, chociaż zarówno działkowe North Star i Łutówka już zakwitły, a PANDY jeszcze nie przekwitła. Ale na wiatropylność bym nie liczył, gdyż wieje akurat na odwrót .
W tym roku owoce są marne, niewielkie i nieliczne, nawet nie opłaca się chronić ich siatką przed szpakami. Ale i one jakoś omijają je "szerokim łukiem".
Zakwitła już wiśnia Pandy.
To wbrew pozorom niezbyt dobrze, gdyż Pandy nie jest odmianą samopylną, a na służących jako zapylacze wiśniach Łutówka oraz Northstar pączki kwiatowe dopiero zaczynają pękać, w pełni rozkwitniętych jest niewiele.
To zdjęcie robione było rano, gdy odwoziłem żonę na działkę, a sam jechałem z autem na dodatkowy (prywatny) przegląd. Ten obowiązkowy miałem już zaliczony pozytywnie, ale co roku zaprzyjaźniony mechanik sprawdza mi go, wymienia olej ewentualnie świece i w ogóle poprawia to, co jest do poprawienie. Dzięki temu mój fiat seicento służy mi o roku 2004 i nie zawodzi. W każdym razie, gdy pod wieczór pojechałem po żonę, zapylacz Northstar był już w palni rozkwitu i podobno owady "robiły swoje". Łutówka jeszcze nie, ale o nią się nie martwię, gdyż jest to odmiana samopylna.
Wiśnie już przekwitły. Z powodu panującego wówczas chłodu i niskiej aktywności zapylających, owoców zawiązało się mniej niż można się było spodziewać po bardzo obfitym kwitnieniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum