Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Maj 2022, 00:59
Spaprany przypadek, głównie przez sam początek...- pamiętam, jak po tamtym śniegowym incydencie chciałem, by padało dużo deszczu... Z tego wykresu jednak najbardziej mi się ostatnie 4 dni podobają, jak tak patrzę (takie mogłyby występować jak najczęściej na koncie kwietnia i maja, a także października) : wraz z rozpoczęciem maja jednak zaczęło się wszystko transformować...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 15 Czerwiec 2022, 21:56
Tak jak kiedyś wspomniałem mniej więcej na linii drogi krajowej 79: Kraków-Krzeszowice-Trzebinia/Chrzanów miało miejsce "dosyć miłe zaskoczenie". Nawet jak pojawiała się późna biała magia, to na ogół występowała w niewielkich ilościach i raczej topiła się na bieżąco, podobnie jak u mnie (nie licząc sobotniego wieczoru, kiedy u mnie opad był nieco mocniejszy)
Pod Oświęcimiem początek wyglądał dosyć klasycznie, podobnie jak w sercu Krakowa, czy w przynajmniej bezpośrednich okolicach lotniska- lipa, ale jeszcze do przetrawienia, na tle centralnego południa Polski raczej i tak stosunkowo łagodnie- jak zresztą zwykle w takich przejściowych miesiącach bywa.
Jak patrzę jednak na dane z innych stacji to łzy się z oczu leją.... Mam na uwadze fakt, że to wyżynki i że tam może dochodzić do gorszych sytuacji (rzadko naprawdę, ale się zdarzają), ale mieszkając w tamtych stronach zrobiłbym sobie z 2 dni wolnego więcej...
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 16 Czerwiec 2022, 11:30
Dla mnie zarówno jeden jak i drugi miesiąc to mało ciekawe przypadki- za sam początek uważam, że tegoroczny był gorszy... Później w przewadze wydaje się nieznacznie lepszy, ale na pewno nie cały czas.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Największą kwietniową "niespodzianką" były opady bardzo mokrego i ciężkiego śniegu na początku miesiąca. Zdjęcia z 3 kwietnia, a więc była już wiosna kalendarzowa, i astronomiczna, a tym bardziej meteorologiczna. Krajobraz jednak typowo zimowy.
Ten śnieg spowodował załamanie konarów na rosnących za domkiem sosnach i upadki tych gałęzi na dach. Na szczęście nie uszkodziły one dachu. W rezultacie te sosny potem musieliśmy wyciąć.
Zimą 2021/22 (poza okresem świątecznym) nawet taki śnieg stanowił ewenement. A gdybym fotografował raniej, lub pod wieczór, po wysokości i blasku Słońca nawet nie zorientowałbyś się jaka to pora roku. Na fotkach nie widać przecież "stron świata". Ale to było tuż po południu.
A że to był śnieg bardzo mokry, przecież dopiero co pisałem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum