Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 6 Listopad 2025, 23:29
Czyli w termicznej i pogodowej normie (sezon powtarzany z dodatnią anomalią temp. powietrza i deficytami śniegu w określonym refie staje się w pewnym sensie normą) Oby jednak pojawiało się jak najmniej skrajności, w odróżnieniu więc np. do sezonów 2022/2023 i 2023/2024 Już lepsze bez wątpienia dla mnie były zimy 2024/2025 czy 2021/2022, choć niewolne od wad
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Najnowsze prognozy meteorologiczne wskazują, że zima 2025/2026 w Polsce może przynieść znaczące ochłodzenie i większe opady śniegu, co ma związek z osłabieniem wiru polarnego i jego wpływem na napływ chłodnych mas powietrza nad Europę.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Listopad 2025, 20:13
Ech ta przechyłka na grudzień i styczeń (zamiast styczeń i luty- zwłaszcza 1 poł. drugiego miesiąca, co moim zdaniem brzmi bardziej naturalnie) nie wygląda dobrze Fani zimy w górach będą raczej zawiedzeni, a mieszczuchy doświadczający ocieplenia będącego sprzątaniem po pierwszym epizodzie (nie daj Boże wypadającym na koncie końcowej części grudnia) również zbyt pozytywnie nie zareagują... Jak ma na święta być kicha, to niech do połowy grudnia zasadniczo się niewiele dzieje, jak np. w wielu grudniach minionych czasów Najsprawiedliwszy chyba byłby grudzień 2018-bis, przynajmniej pod względem skali i długości epizodu zimowego (okresy cieplejsze mogłyby jednak być bardziej umiarkowane termicznie, w sumie też proporcja dni pochmurnych i mokrych mogłaby zostać nieznacznie zmniejszona na rzecz suchych i słonecznych, jakby się dało: to był jednak jeden z najbardziej pochmurnych grudniów)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Listopad 2025, 20:52
Chociaż po przyjrzeniu się widzę stosunkowo mało sufitów- termicznie naprawdę wydaje się wyważonym miesiącem (szkoda tylko pierwszej nocy na koncie miesiąca oraz tam 2 czy 3 ze środka- one akurat nie były specjalnie potrzebne) , proporcje zimowej i niezimowej pogody też jak dla mnie typowo się ułożyły dla grudnia , gorzej jednak niewątpliwie przedstawia się kwestia usłonecznienia: żeby nawet 1-cyfrowa suma w godz. za miesiąc wyszła to jest jednak przesada W przeciętnym przypadku sumy wskazują na ekwiwalent przynajmniej kilku dni-tygodnia ładnej pogody od świtu do zmroku (razem jakieś 20-30% miesiąca w porze chłodnej, w porze przejściowej [kwiecień, maj, październik] i ciepłej [czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień] tymczasem jakieś 50% byłyby normą] tutaj tymczasem to 1 dzień z ok. 30 by się zaledwie zebrał, za sprawą praktycznie wyłącznie 1 dek. miesiąca Poniżej są zrzuty ekranu ze stacji synop. od Katowic i Krakowa
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Listopad 2025, 21:47
Powoli wkraczamy w taki okres w pogodzie, kiedy pomyłka o kilka C na termometrze może naprawdę odbić się na naszym zdrowiu Teraz w odróżnieniu do pory ciepłej już nie będzie czyjegoś widzimisię, że nie wyjdzie się z domu bez parasolu, czy bluzy albo kurtki przeciwdeszczowej, obecnie to zamiast tego pojawi się w głowie bardziej pytanie: czy iść na zewnątrz czy jednak (jak tylko zachodzi taka możliwość) zostać w czterech ścianach i nigdzie się przynajmniej na siłę (jak nie ma takiej odgórnej konieczności- wiadomo każdy ma jakieś zajęcia i obowiązki) nie ruszać
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 28 Styczeń 2026, 21:58
To jest największe zaskoczenie ery Post-KK. Dosłownie nikt nie obstawił opcji "poniżej normy". Musiałby się wydarzyć absurd pokroju Halnego znad Warmii, żeby za zima nie wyszła pod kreską. A nie wydarzy się
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum