Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 18:52 Styczeń 2026
Właśnie kończy się najchłodniejszy styczeń od 9 lat, a niewykluczone, że w niektórych regionach Polski nawet od 16 lat.
U mnie na Górnym Śląsku był to nieudany miesiąc. Słońca nie było zbyt dużo, typowo atlantyckiej pogody również prawie nie było, a gdy już przychodził mróz, to śniegu było tyle co kot napłakał...
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 20:29
Miesiąc niezwykle ciekawy w pierwszej połowie i już nieco nużący w drugiej. Zimę udało się podtrzymać, ale główna zasługa w tym inwersyjnych układów. Niestety w górach i na pogórzu wyszło słabo - choć zaczynało się obiecująco. Widok chlapy i płatujących grzbietów górskich na kamerkach w kurortach narciarskich był mocno bolesny.
Cieżko mi ten miesiąc ocenić na "gorąco", bo jestem nim sfrustrowany, ale podejrzewam, że zdąże go docenić. Było to po prostu coś bardzo nowego, czego nie znałem
Nawet nieco sparafrazuje tekst pewnej piosenki
"Mam dziś 28 lat, ponad połowę czekałem na, kolejną najlepszą zimę w moim życiu. Miała mieć pełen smak, a idealnie i nieskazitelnie nie jest tak" - i dalej już bez rymów, ale naprawdę nie sądziłem, że coś na co jednoznacznie czekałem 6.5 roku od czasu stania się "nowym kmrozem", da mi tyleż samo radości co nerwów i frustracji.
Na usprawiedliwienie tego miesiąca - nieraz myślałem oceniając styczeń 2010, grudzień 2002, grudzień 2010, grudzień 2012, luty 2005 i im kilka podobnych miesięcy, czy umiałbym obojętnie przejść wobec ich słabości w górach, a czasem też żenujących sum opadów (tu głównie grudzień 2002). Miałem problem z ich próżniową oceną wobec swojego regionu. I teraz widzę, żę nader słusznie. W styczniu 2010 byłaby frustracja, żę prawie nie ma śniegu w górach, w grudniu 2012, że w połowie tego miesiąca zima wyparowała z gór - mimo, że u mnie solidnie trzymała do Świąt, a i potem dawała jeszcze o sobie znać poza miastem.
Od lutego kibicuje górom i pogórzu na pierwszym miejscu, a w skali kraju - opadom. Nie chce kontyuacji obecnego stanu, nawet gdyby miało to zmarnować potencjał tej zimy i rozmienić go na drobne. Niech coś się zmieni w cyrkulacji i tyle. Może pożaluje tych słów, nie wiem. Ale to co jest teraz też mnie nie zadowala. Zima przede wszystkim, na pierwszym miejscu - w górach i na pogórzu, a i w skali kraju - regularne opady, odświeżanie. Nie tak to miało wyglądać, w połączeniu jeszcze z haniebnym w górach grudniem i skrajnie suchym niemal wszędzie
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 20:39
LukeDiRT napisał/a:
Słońca nie było zbyt dużo
A to już powielanie jakiegoś mitu. W Katowicach styczeń miał 77h. To był 7 najbardziej pogodny styczeń w tym regionie. Przebiły go tylko stycznie 1971, 1989, 1998, 1999, 2017 i 2020. Przyniósł około 160% normy usłonecznienia.
LukeDiRT napisał/a:
a gdy już przychodził mróz, to śniegu było tyle co kot napłakał...
Z tym śniegiem "tyle" co kot napłakał to też bym nie przesadzał. Narzekać mogą dopiero Beskidy i pogórza na Śląsku, ale w Katowicach prawie cały miesiąc pod pokrywą + tak do 14.01 jednak całkiem dobrej jakości i nie taką niską, to jednak jest daleki od oczywistości.
Tak szczerze, to do 23.01 na Górnym Śląsku był to styczeń, jaki był kojarzył z Twoim ideałem. Mnóstwo słońca, względnie ciepło na tmax przy mroźnych głównie tmin i po prostu cały czas biało. I do tego mało opadów, których przecież chyba nie lubisz za bardzo Końcówka się zbździła, ale też przynajmniej było sucho i bez wielkich wiatrów, więc też powinieneś docenić
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 20:43
kmroz, Styczeń 2019 chyba tak, bo miał nawrotki. Natomiast styczeń 2024 mogę bardziej docenić, bo choć wprowadził prawdziwy mróz, a potem prawdziwy śnieg, to nie przynudzał i umiał postawić temu granicę
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 21:35
No te wyniki usłonecznienia mogły wyjść jak zwykle zawyżone, ja się poważnie zastanawiam, czy 50 godz. by wyszło, zamiast 70-80 godz., zwłaszcza że prawie każda ze stacji pomiarowych (nie licząc ewentualnie Tarnowa, Nowego Sącza czy Częstochowy) znajduje się dosyć daleko od centrum miasta, a raczej na przedmieściach, gdzie łatwiej można uchwycić chwile z błękitnym niebem No tak trochę jak ja rok temu oceniałem grudzień za słoneczny, bo dni przed Mikołajem były pogodne i okres świąteczny się postarał: to były 2 krótkie ciągi, w których udało się słońce rzeczywiście zarejestrować (bo te 2-3 tygodnie między nimi dla odmiany przebiegły całkiem pochmurno, mimo że szczęśliwie nie przyniosły zbyt wielu opadów), ale za ich sprawą suma mogła wyjść wyższa niż człowiek myślał Pogodna aura skoncentrowała się w tegorocznym styczniu również w krótkim okresie
Widać jednak zamglenia na niebie (widzialność w pogodne dni nie przekraczała przynajmniej u mnie raczej 10 km) są odbierane pozytywnie w kontekście doliczania sum za dniówki...
Na szczęście na obraz całego mroźno-śnieżnego miesiąca prawdziwe napięcie głównie się ograniczyło do dni 7-13.01. (przynajmniej w mojej okolicy), ale i tak no myślałem, że wiele spraw się potoczy inaczej
Jednak dni obecne po tym okresie trudno mi odbierać już szczególnie negatywnie: dosyć spokojna, przymglona, sucha aura mająca i mrozy i jakieś niemrawe odwilże później wraz z obniżonym ciśnieniem, wiatr też słabszy niż stacja okoliczna odnotowała No może pod koniec trochę mnie ostatnie 4 dni, w tym dzisiejszy przygnębiły (pod względem pogodowym) na nowo- mimo wszystko to nie to samo ciśnienie co bezpośrednio po 3 Królach
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 22:50
No obiektywnie nie mogę jakoś zgnoic, to był zimny miesiac, niemal w całości pod niestety wątpliwej jakości alej jednak bielą, mimo tego że był wyraźnie poniżej normy to jednak szczędził ostrych mrozow za którymi nie przepadam. Niestety brakowało trochę tej bajki no i końcówka już się mocno zblaznila jeszcze na odchodne dokładając suchy mróz. 6/10 jednak muszę przyznać choć trochę z niesmakiem xd
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 31 Styczeń 2026, 23:11
kmroz, doskonale Cię rozumiem i cieszę się, że także Ty rozumiesz moje wcześniejsze rozterki, kiedy stawałem się - nieraz zdecydowanie - najbardziej szczodrze obdarowanym ciepłem użytkownikiem naszego forum. Od dłuższego czasu mamy stypę pod względem opadów śniegu, niemniej jednak pamiętaj, że i tak miałeś ich sporo - nawet pomijając dziedzictwo z -1/-2 stycznia W mijającym tygodniu także sympatycznie u Ciebie sypnęło. W Warszawie ten miesiąc jest fenomenem, zjawiskiem. Dokonał rzeczy, w które nie dowierzaliśmy. Dlatego o ile ja rzeczywiście mam poczucie rozmienienia tego miesiąca na drobne, Tobie proponuję porzucić te rozterki i traktować ten styczeń jako legendę, a zimę jako spełnienie wielu marzeń
I oficjalnie, w ostatniej godzinie tego niezwykłego stycznia - gratuluję Należał Ci się jako nagroda za Twoją wiarę i cierpliwość.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum