Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Udało mi sia sfotografować 2 pozostałe kociaki. Ponieważ zdjęcia robiłem "na szybko" bo to płochliwe i bystre stworzonka, więc jakość techniczna tych fotek jest nie najlepsza.
A to ich mama . Zdjęcie robione na wiosnę.
Teraz zima te kociaki przychodzą na działkę gdy my przyjeżdżamy. Dostają to, co nasz domowy kocur nie chce żreć. Lecz są bardzo lękliwe. Dziś udało mi się sfotografować "ciapatą" kociczkę z tamtego miotu. Ta sama, co na 2 poprzednich fotkach.
Te kociaki przetrwały zimę i teraz często u nas goszczą. Sąsiadka z działek miała kiedyś permanentne kłopoty z myszami w drewnianym domku, teraz wszystkie myszy w okolicy zostały pożarte.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2021, 23:33
Bardzo ładne kociaki Co do ataków na ptaki i pisklęta, to niestety Śnieżka moich sąsiadów nie wyróżnia się w tym gatunku pozytywnie. Ostatnio towarzyszyłem jej, kiedy siedziała pod świerkiem i czekała na ptaka do upolowania. Jest już do mnie przyzwyczajona i nie płoszy się, kiedy do niej podchodzę, więc byłem blisko. Kiedy usłyszeliśmy szmer i poruszenie w drzewku, ta od razu rzuciła się do ataku, ale jednak nie zdołała upolować swojej niedoszłej ofiary, którą okazał się nie ptak lecz nietoperz
Ptaszki w moim ogrodzie gniazdują raczej wysoko i nie dają się tej kotce ani innym. Śpiewają jak zawsze, najchętniej przy lampie
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 18 Maj 2021, 10:40
Ostatnio miałem problemy z oczkiem wodnym u siebie, znikały w zastraszającym tempie. Podejrzenia były rożne- typowaliśmy koty, lisy, karczowniki, kuny, wydry. A okazało się, że winowajcą jest czapla Szczerze to zdziwiłem się bardzo, nie spotkałem się nigdy wcześniej na żywo z tym ptakiem, nie wiedziałem nawet, że gniazdują na GŚ. Kupiliśmy ostatnio siatkę ochronną na czaple, trochę to psuje walory estetyczne, ale nie jakoś dramatycznie. A robotę robi, bo ostatnio tata zauważył, że znowu przyleciała nad oczko i widząc siatkę chwilę pokminiła i odleciała w sina dal xd
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum