Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Marzec 2025, 17:06
Każdy to może nie, ale znaczek ujemny przed wartością liczbową widniał częściej w podsumowaniach miesięcznych.
W średniowieczu ludzie żyjący na pewno więcej eksperymentowali z roślinnością niż obecnie. Dzisiaj mimo dysponowania dużo większą liczbą źródeł informacji czy książek (dzieł literatury fachowej) powiązanych z uprawą roślin, raczej mało komu marzy się zajmowanie ogrodnictwem, gdy technologia zdominowała codzienną rzeczywistość. Dzisiaj raczej mało kto jest "urodzonym ogrodnikiem" czy ma naprawdę rękę do roślin- i nie chodzi tu w żadnym razie o brak wiedzy, tylko o konsumpcję cennego czasu.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 15 Marzec 2025, 10:35
Po przemyśleniu jednak ocena tego fiutego spada do 3/10. Żadne z oczekiwań w końcówce się ani trochę nie sprawdziło i choć nie było jakiegoś dzikiego patolstwa, to jednak była to bardzo słaba końćówka, a nie licząc 28 lutego to w dodatku obrzydliwie sucha i nijaka.
Może by było mi łatwiej ocenić okres 14-20.02, jakbym w tym czasie był na miejscu, ale generalnie z tego co wiem, to ten czas dość niebezpiecznie przypominał demony z zimy 21/22
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 15 Marzec 2025, 22:47
Na pewno termicznie trzeba go docenić, ale i pod tym względem czuję się rozczarowany. Z tego nie wiadomo jak wielkiego i mocnego spływu, z tej blokady widocznej całymi tygodniami, wyszedł około tydzień mrozu średniej jakości, nawet jak na ten czas i porę roku. III dekada i tak okazała się słaba. W ten sposób, jedyne przełamanie, które się nam udało, było tym najmniej użytecznym, listopadowym.
Odrębny rozdział stanowi śnieżność miesiąca. Dla mnie, pochodzącego i mieszkającego w regionie, gdzie zwyczajowo można liczyć na wymuszanie, a suchy mróz zimązdarza się tylko epizodycznie, zimy nie było. Cieszę się natomiast ogólnokrajową kondycjątego lutego. Chciałoby się napisać - w końcu.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 15 Marzec 2025, 23:16
Ja doceniam ten luty juz za samą termikę i mimo wszystko brak patolostwa, choć no w tej III dekadzie w niektóre słoneczne popołudnia można było mieć inne wrażenie i to trochę jednak pozostawia niesmak. Już nawet nie wspominając o innych aspektach tego miesiąca na czele z suszą. Mimo wszystko oceniam raczej na takiego słabego, trochę rozsadkowego neutrala, trzeba jednak brać pod uwagę jakie mamy realia i standardy w ostatnich latach.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 16 Marzec 2025, 12:36
PiotrNS, z tego spływu wyszło -41.1 w Litworowym Kotle. A warto mieć na uwadzę, że stacja ta istnieje od 2022 roku i podczas dwóch poprzednich zim nie osiągnęła choćby -30 stopni.
A jeśli chodzi o "prawdziwe" stacje, to jednak też warto zwrócić uwagę, że w niektórych regionach między 15 a 18 lutego wystąpiły noce zimniejsze niż w lutym 2018 i zaraz najzimniejsze lutowe noce od 2012 roku. To, że na Twoim podwórku mrozy nie zrobiły szału, to nie znaczy, że gdzie indziej tak nie było.
Dodajmy też to, że mocne spływy chłodu są z założenia chwiejne i wcale nie przynoszą najlepszych warunków do spadku. Paradoksalnie takie naprawdę dobre warunki do spadku przyniosła tylko noc 16/17.02 (a i to poza południem Polski), a potem już dopiero noce koło 20.02, gdy górą płynęło ciepłe powietrze. Reszta nocy to przynajmniej jakieś zachmurzenie i/lub wiatr.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 16 Marzec 2025, 13:54
W dwóch poprzednich zimach ograniczane były okresy z bezchmurnym niebie do minimum, na tle tegorocznej pory chłodnej, to wydaje się, że wręcz jeden front drugi gonił (zwłaszcza w 2023/2024). Teraz mamy dla odmiany spokojną, niezbyt wietrzną (tzn. wiatr najbardziej odczuwalny jest przy ociepleniach), zdominowaną przez antycyklony porę chłodną, a wówczas warunki do odnotowywania niższych temp. powietrza (głównie nocami) stają się siłą rzeczy lepsze Choć zimą potencjał do większych dobowych amplitud temp. jest niższy niż w pozostałe pory roku, w tym roku zwłaszcza w obszarach podgórskich i górskich z często osuszonym powietrzem, zupełnie odmienne notowania temp. mogły być obecne wieczorem lub rano, a całkiem inne w godzinach okołopołudniowych Ten sezon w każdym razie udowadnia, że może jednocześnie sobie być 2-cyfrowy minus nocą i dodatnia temp. w ciągu dnia- obniżony poziom wilgotności powietrza temu stanu rzeczy sprzyja.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 16 Marzec 2025, 21:00
kmroz, mnie w lutym zabrakło przede wszystkim tak miłego zaskoczenia jak chociażby dzisiaj. I co szczególnie istotne - to generalnie nie powinno było stanowić zaskoczenia. Opady były widoczne, wymuszanie do tej pory też raczej gwarantowało mniejsze czy większe powodzenie, a tu po prostu nie udało się ze śniegiem. W moim regionie takie sytuacje to rzadkość i tym bardziej szkoda, że taki przykład pojawił się akurat tej zimy.
Styczeń wyróżnił się bardzo ładnie, ale za sprawą lutego mam obawy, że miniona zima zostanie zapamiętana jako cienka, słoneczna zwodzicielka. Zza okiennych szyb luty nie robił żadnego wrażenia i nawet spojrzenie w kierunku gór raczej nie wyprowadzało z tego dysonansu.
A co do wyżu, to jednak w skali kraju też oczekiwałem trochę więcej, spadków poniżej -15 stopni na skalę powszechną, z lokalnymi zbliżeniami do -20. Pamiętam parę prognoz, które nasilały ten napływ i pozwalały sądzić, że tak właśnie będzie.
No i krótkotrwałość fali mrozów też świadczy o minionym miesiącu raczej ujemnie, co nie zmienia faktu, że w skali kraju przyznaję mu wręcz jednoznacznie pozytywną ocenę. I to nie przez wzgląd na kontrast z poprzednim - nie lubię porównywać czegokolwiek do tamtego miesiąca, nawet nie tworzyć sugestii, że może on stanowić jakikolwiek wyznacznik.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 16 Marzec 2025, 22:20
No wyżu takiego rodem z Syberii nie mieliśmy (wówczas nie moglibyśmy liczyć na okołozerowe temp. w ciągu dnia, a regularne większe mrozy), ale ciśnienie atmosferyczne oficjalnie osiągało stosunkowo wysoki poziom na stacjach synop. podczas tego ochłodzenia (ok. 1020-1030 hPa).
Poza tym potencjał na mroźniejsze noce zwykle mamy lepszy na końcu sezonu zimowego niż na jego początku, gdy jeszcze wtedy Morze Bałtyckie czy Ocean Atlantycki albo jeszcze inne zbiorniki i akweny pełnią niemałą funkcję regulującą.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum