Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 13 Styczeń 2026, 22:52
Właśnie dziś sobie uświadomiłem, że niemal dokładnie 18 lat przed zrobieniem tego zdjęcia jechaliśmy samochodem po tej zasypanej drodze, którą ledwo widać na zdjęciu, bym pierwszy raz stał się oficjalnym mieszkańcem nowego domu w Michałowicach (moi rodzice już mieszkali tam od 28.12, ja cały ten czas spędziłem w szpitalu). Możliwe, że było to nawet o bardzo podobnej godzinie. Warunki pogodowe jak dobrze wiemy, były w tym czasie skrajnie inne - było czuć wyraźnie postępującą wiosenkę, w czym grzejące i śpiewające cycusie pomagały
Z niemal całą pewnością mogę stwierdzić, że 18-lecie mojego mieszkania w tym miejscu (no z czego formalnie przez 5.5 roku tam już nie mieszkam, ale ciii ) doświadczyłem prawdopodobnie największego fenomenu pogodowego, bezwzględnie najbardziej niezwykłego zimowego dnia w moim życiu - taki zimowy odpowiednik sądeckiego 15.07.2021
Jak przyjdzie czas będą dokładne opowieści - pod względem długości przypominające te w wykonaniu Piotra, pod względem jakości pewnie niestety nie, bo nie jestem Piotrem - ale to raczej jak przyjdzie stypa w pogodzie - czyli mam nadzieję dopiero w marcu Cały okres od popołudnia 23.12 do .... zasługuje na swoją opowieść, dużo bardziej niż 38 dni pięknego snu
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 15 Styczeń 2026, 18:35
Dzieło może być zawsze piękne i zasługiwać na pozytywne recenzje pomimo kiepskiej treści Można śniegu nie lubić, ale relacje z nim związane sobie cenić z uwagi na język
Obejrzane przeze mnie horrory z serii "Diabelskie nasienie" zaliczają się też do dobrych przykładów Wykonanie filmu czy gra aktorska można powiedzieć że należy do przekonujących, ale fabuła nie jest specjalnie wdzięczna dla osób o słabych nerwach czy o większej wrażliwości na zło (jak to zresztą ogólnie w filmach z tego gatunku bywa) To produkcje przeznaczone dla osób, którym odporność na drastyczne widoki nie jest obca Kto uważa, że protagonistka (Emma) jest fajna, tego Bozia ewidentnie opuściła
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Styczeń 2026, 19:40
Nie no biorąc pod uwagę realia, to już raczej powoli zaczną spadać statystycznie szanse na powiew mroźno-śnieżnej aury na dłużej niż kilka dni
Z reguły śledząc statystyki po latach kluczowym punktem zapalnym staje się koniec okresu świątecznego lub okres bezpośrednio po jego zakończeniu Bo w grudniu mimo momentami licznych opadów (nie tylko deszczu ale i śniegu), zimowa aura lubi szybko ustępować- morze jeszcze jest ciepłe i działa łagodząco nawet dla daleko położonych obszarów W 2022 i 2023 zimowa aura choć treściwa nie potrwała raczej dłużej niż kilkanaście dni
Bliżej przełomu stycznia-lutego (po jednej lub po drugiej stronie) w większości przypadków już wchodziły ostatnie epizody Po połowie lutego już raczej robi się trudno o dłuższe mroźne lub śnieżne okresy, raczej sam śnieg może spada częściej, ale często po krótkim czasie się ulatnia
Powoli raczej nadejdzie ostatni dzwonek dla wysokiego prawdopodobieństwa dla dłuższych zimowych doznań
Największe ryzyko jest zwykle od 3 dek. grudnia (po świętach)/1 dek. stycznia po 1 dek. lutego włącznie Zdarza się, że niekiedy 2 dek. miesiąca jeszcze się łapie, ale głównie chodzi o czas przed Walentynkami
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Czerwiec 2026, 23:06
Okres 28.12-14.01.2025/26 to było coś, ciągle zajebiste śnieżyce, ciągle było co robić Czas niezwykły, na zawsze w moim serduszku, a to co piękne, to że po jego zakończeniu przez jeszcze dobre 6 tygodni trzymało
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Czerwiec 2026, 18:10
Co można powiedzieć- był to ogromny dyskomfort (bo przy prawdziwych chłodach zapotrzebowanie na większe opady się zmniejsza- mamy inne parowanie w porze chłodnej niż w ciepłej, dlatego chętniej przyjąłbym więcej pogodniejszych i suchych chwil zimą niż w obecnym czasie, przynajmniej w ciągu dnia), ale i użyteczność z drugiej strony
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Czerwiec 2026, 14:02
Piękny album, ja sobie odpuściłem robienie podobnego z tej zimy, bo za dużo tych zdjęć mam Ale może kiedyś się zbiorę "Zimą" 21/22 było łatwiej robić album...
Negatywnie mnie zaskoczył przełom roków, myślałem, że podkarpackie wtedy nie miało takiego pecha jak małopolskie, a tym bardziej tak daleko na wschód. Ten 4.01 to wyglądał niewiele lepiej niż w Kurorcie...
Ale od 6.01 już same pozytywne zaskoczenie i praktycznie ciągłość sporej pokrywy do końca zimy. Te 12-13.02 też mimo tej patoli, jaką chyba miałeś u siebie, to wyglądają ładnie. Jedynie ta wycieczka w jakieś góry (?) 14.02 aż nie pasuje. To chyba jakaś inna lokalizacja, bo ciężko mi uwierzyć, żeby w jeden dzień była aż taka różnica w jednym regionie, choć pokazuje mi mapa, że Bystrowice od Radymna wcale nie są tak daleko...
Ogólnie jednak większosć stycznia i lutego naprawdę świetna i bardzo fajne fotki Jeszcze na sam koniec fotki z 8.03 z wycieczki na Pogórze Przemyskie też się mi spodobały
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum