Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 20:58
No mróz rzeczywiście może wyrządzać sporo szkód
Z jednej strony nikt się śniegiem nie chce bawić i go do rąk nie weźmie, bo to zmrożona skała, a na dodatek pojawiają się gdzieniegdzie prześwity (tzw. dziury), jakby nie było wiele regionów doświadczyło niepełnej odwilży (uwalniającej dosyć skutecznie od paraliżów, ale nie pozbawiającej całkiem zimowych widoków)- z drugiej strony bieganie po nawierzchniach obecnie skutych lodem jest bardziej ryzykowne niż było w ostatnich dniach grudnia czy w pierwszych dniach stycznia, gdy się zima dopiero umacniała... Dobrym przykładem na krzywdzące działanie mrozów są też umierający ludzie i zwierzęta bez domów
Jednak takie wydanie, gdy stan powietrza przy suchej, przymglonej, bezwietrznej aurze osiąga bardzo zły poziom, jest nawet dla mnie lepszy niż gdy się chmurzy, wieje i śnieży Dzisiejszego dnia nawet podobno korzystanie z transportu publicznego jest bezpłatne, więc te ok. 5 zł na przejeździe w 2 strony chociaż człowiek zdoła zaoszczędzić W kwestii rzek i jezior też można próbować przejść przez nie (podobnie jak w trakcie wakacji, gdy z kolei poziom wody był podobno tak niski, że można byłoby przejść wpław i się nie zmoczyć czy utopić), bo wszystko praktycznie zamarzło- jednak najlepiej nie ważyć przy tym za dużo, na wszelki wypadek
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 23:15
Ten miesiąc jest po prostu Legendą i też nawet się nie łudzę, że coś podobnego się szybko powtórzy. Fajnie by było, gdyby jednak kolejna zima 26/27 miała:
a) W każdym miesiącu epizod 10 dniowej zimy, obojętnie jakiej - byle w całej wschodniej połowie kraju była ciągła pokrywa i przewaga dni z całodobowym mrozem. Jednocześnie, by patolstwo przez reszte miesiąca było na tyle słabe, by nie przekroczył on +1K
b) Miała dwa dłuższe okresy solidnej, sytej zimy porównywalne charakterem do tego co mamy teraz, ale trwające powiedzmy po te 2 tygodnie. To już by serio było sporo. I jak wyżej, aby poza nim też dominowały wilgotne przejściówki
c) Miała 4-6 tygodniowy okres stabilności bez polotu w kontekście śniegu (coś jak w tym roku na SW, czy u mnie w 2017). W tym wypadku to już nawet mi obojętne, jakby miała wyglądać reszta sezonu termicznie, byle jednak była wilgotna i nadrobiła braki opadowe z mroźnego okresu (czyli w sumie znowu - jak u mnie w 16/17 )
d) Jeśli żadna z powyższych się nie uda, to aby była od A do Z porządną zimą w całych polskich górach. Właściwie to coś jak zima 22/23, ale pozbawiona tego strasznego czasu między 20.12 a 9.01 (bo już od 10.01 na obszary 700+m wróciła normalność, a na obszarach na 400-700 była już też blisko...). Ewentualnie nawet taka 11/12 pozbawiona lutowych silnych mrozów (grudzień w górach całkiem się udał, a styczeń to był w nich wręcz wybitny)
e) zimową stabilność z konkretami między 18 a 31.12. Coś jak nieco przedłużona i przesunięta o tydzień Królowa Dekad, ale poprawiona też na regiony Kujaw i Wielkopolski.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 16 Luty 2026, 15:31
Dla mnie luty wyjdzie bez wątpienia gorszy od stycznia Na pogodę od ok. 10.02 brak mi zupełnie słów
W styczniu pomijając tydzień robiący zimę chociaż trwała jakaś stabilność, pomimo że przejść przez 0 C w międzyczasie pojawiało się zauważalnie mniej niż w ubiegłych rocznikach
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum