Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:33
PiotrNS napisał/a:
Kmroz, ani trochę się nie dziwię że aż tak nie lubisz tego miesiąca ja tak mam z wrześniem 2006 i lutym 2014 - te miesiące były pogodowo wyjątkowo piękne, ale właśnie wtedy odeszli moi Dziadek i Babcia. A pogrzeby odbyły się w tak przepięknych dniach jakby na pocieszenie..
Akurat mnie źle zrozumiałeś (wyjaśnienie powyżej) - miesiąc ten nie był miesiącem śmierci, tylko miesiącem mocnego zaszkodzenia zdrowiu (ale to chyba jeszcze bardziej uracjonalnia moją niechęć do tego miesiąca). Zresztą, mój 7 letni wtedy pies też zachorował na serce mocno (owczarek niemiecki).
Powiem szczerze, gdyby nie ten odwał z lipca 2014, to bym ten rok bezpardonowo chyba uznał za swój ulubiony pogodowo... Tak to jest na równi, z 2008 i 2015 - jeśli chodzi o obecny wiek. Tak to może bym dodał 1999 czy 1990, opcjonalnie nawet może 1982, 1976 czy 1971 - ale jeszcze nie przestudiowałem tych wszystkich miesięcy.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:36
Dodam iż w mojej rodzinie sierpień 2015 nikomu nie zaszkodził (mimo wszystko to było za krótkie!), natomiast latem 2018 również starsze osoby miały serdecznie dosyć. Natomiast siostra mojego dziadka umarła w sierpniu 2013, więc tamta fala mimo, że krótka, okazała się również zabójcza. Ogółem upały, wbrew pianiu niektórych, po prostu są zbędne i szkodliwe dla zdrowia. Pogodynki chyba nie mają rodzin, skoro tak się rozpływają nad tymi upałami.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13243 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 17:02
To w mojej rodzinie (co mnie bardzo zdziwiło) prawie w ogóle nie narzekano na porę ciepłą 2018, a kwiecień, maj, wrzesień i październik w ogóle wszyscy uznali za coś wymarzonego. Jak słyszałem narzekania to tylko na... zimno i deszcz w lipcu. Mój wujek remontuje stary dom po dziadkach, robi tam kompletną metamorfozę. Siedział i pracował na zewnątrz przez cały tamten rok i ostatnio wspominał, że wiosna i jesień były rewelacyjne, za to czerwiec i lipiec kiepskie i sierpień zbyt gorący. Jeśli chodzi o sierpień 2015, to nie było jakiegoś szoku, bo do upałów przyzwyczaił nas już ekstremalny lipiec. Mimo to ludzie źle znosili ten czas, podobnie I połowę sierpnia 2017. Natomiast czerwiec 2019...co chwilę wszyscy pytali mnie kiedy się skończy ta gehenna, kiedy popada, kiedy się nareszcie ochłodzi. Moim rodzicom bardzo to dokuczało, są już koło 60-tki, a wujek (nie ten, którego wspominałem wyżej), kupił Babci klimatyzator do mieszkania, mimo że mieszka w kamienicy w cieniu wysokich drzew i nawet latem jest tam dość chłodno. Pamiętam jeszcze z dawnych lat lipiec 2006. Wtedy upały nie były jeszcze tak powszechne jak teraz, ale nie przypominam sobie jakichś specjalnych narzekań. Przypomina mi się jak rodzice mówili że takie piękne lato należało się za okropną zimę i niefajną wiosnę. Ten miesiąc jakoś nie dał się we znaki mimo że w moim domu był remont, tata malował ściany i było dużo roboty. Problemów z suszą wtedy u mnie nie było, bo czerwiec okazał się rekordowo mokry, a sierpień znowu nadrobił straty. Tylu narzekań na gorąco ile w czerwcu 2019 nigdy wcześniej nie słyszałem. Zresztą dla mnie to też był koszmar.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20447 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 17:33
Piotr u mnie o dziwo podobnie. Sporo bliskich mi osób miało serdecznie dość czerwca 2019, z kolei pamiętam jak mówili we wrześniu 2018, że szkoda, że mamy już za sobą ostatni upalny dzień tamtego roku. Wcześniej jakoś nie przywiązywałem do tego uwagi. Do dziś rodzice wspominają "wyjątkowo paskudne" lato 2017, z dwóch powodów. Jak już wcześniej mówiłem, wybraliśmy się nad Bałtyk w dniach 22-29 VII, większość tamtego okresu była pochmurna i mokra. Poza tym do dziś wspominają udane grzybobrania z tamtego roku, więc to wszystko = całe lato zimne i paskudne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 312 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27298 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 11 Październik 2019, 19:22
Dla mnie ten lipiec to 3. najlepszy miesiąc letni (1. czerwiec 2019, 2. lipiec 2006). Ten miesiąc przyniósł lato w quasi japońskim (burzowo, dość słonecznie i bardzo ciepło całą dobę, chwilami za dnia gorąco) wariancie, czyli obok wariantu quasi bałkańskiego (sucho, mega słonecznie i gorąco) mój ulubiony typ pogody w lecie. Oczywiście akceptuje też warianty mieszane.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum