Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Luty 2026, 17:30
Wiosna 2001 - Duet marca z kwietniem bardzo doceniam, w zasadzie są w gronie moich ulubionych Co do maja mam mieszane uczucia z uwagi na nadmierną lampowość i nieciekawe epizody lujrozków, ale bardzo cenię jego negatywny trend
Wiosna 2002 - Niestety średnio ciekawa, bo bardzo sucha i przesadnie bordowa. Choć na plus oceniam trend kwietnia i maja - w kwietniu w zasadzie jedyny chłód skupił się na pierwszej dekadzie, gdy jest jeszcze akceptowalny (choć w obrzydliwie suchej wersji był ), a w maju dość mocny negatywny trend
Wiosna 2003 - Mimo suchości marca, to nie była zła wiosna, największym minusem były "antyzłośliwe" wstawki w maju z lujrozkami, największym plusem trend w kwietniu.
Wiosna 2004 - W zasadzie jak na moje jedna z lepszych na duży minus jedynie to przesadne ocieplenie z marca i stosunkowa suchość zimnej pierwszej połowy. Kwiecień z majem naprawdę niezłe, tj maj oczywiście patologicznie zimny w 2 połowie, ale lepiej wtedy niż wcześniej
Wiosna 2005 - Ta wiosna średnio budzi moją sympatię bo kojarzy się bardzo sucho i z wściekłym atakiem "antyzłośliwego" bubu w 3 dekadzie kwietnia. Trend kwietnia i maja fatalny. Właściwie jedyne co cenie tamtej wiosny, to duży udział złośliwych opadów w marcu i maju
Wiosna 2006 - Ogólnie dobra wiosna, tylko no niestety u mnie strasznie sucha. Najgorzej oceniam o ironio marzec, który był trochę takim mdłym i nijakim miesiącem, zwłaszcza w 2 połowie - ratowało go dziedzictwo. Kwiecień z majem jednak generalnie dobre - mimo tego, jak ta wiosna była bardzo chłodna, to w kluczowym okresie udało się uniknąć większego bubu - było w 1 połowie kwietnia i w 3 dekadzie maja
Wiosna 2007 - Niestety jedna z najgorszych, o ile w ogóle nie najgorsza Właściwie wszystko w niej co trzeba było na odwrót. Marzec spłaszczony i patolski, bez 17-23.03 też patologicznie suchy i lampowy (choć ten tydzień doceniam i był to chyba jedyny jasny punkt tamtej wiosny). Kwiecień nie dość, że pustynny i lampowy, to miał sporo bubu, niestety głównie nocami No i maj wiadomo...
Wiosna 2008 - Całkiem niezła, jedynie marzec trochę na odwrót Ale poza trendem to w ogóle super miesiąc. Kwiecień z majem stworzyły fajne duo, jedynie nie podobają mi się te "wtorkowo-środowe" strzały PA z maja
Wiosna 2009 - Też niezła, głównie oczywiście marzec, ale kwiecień też szanuje za to, że jednak był ciepły i wiosenny zarazem, ale przy takiej lampowości to i tak było dużo strasznych nocy Maj taki se, ale cenię brak pozytywnego trendu i nomen omen opady
C.D.N.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Luty 2026, 17:46
Wiosna 2008 (a przynajmniej duet AM, czyli kwiecień-maj) to chyba jeden z nielicznych ostatnich sezonów, w trakcie którego cyrkulacja strefowa mogła rzeczywiście być częsta
Ale nie analizowałem dokładnie archiwalnych map synoptycznych, więc pewności nie mam
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum