Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Listopad 2025, 14:23
Październik 2025 - Ostatecznie taki sam jak w rzeczywistości, bardzo przeciętny miesiąc, jedynie opadowo skrajności (do 21.10 niemal brak, potem sumy kosmiczne)
Wrzesień 2025 - Chłodniejszy niż w rzeczywistości, jednak zawsze się trochę piromani
Sierpień 2025 - Dużo cieplejszy niz w rzeczywistości, nawet to ochłodzenie z 17-27.08 w odczuciu nie było tak niezwykłe, a reszta miesiąca to gorąco z co najwyżej rześkimi nocami
Lipiec 2025 - Cieplejszy niż w rzeczywistości, choć niewiele
Czerwiec 2025 - Dużo chłodniejszy niż w rzeczywistości, ale to też przez totalne niezrozumienie czerwcowych norm
Maj 2025 - Trochę cieplejszy niż w rzeczywistości, nie cierpiałem w nim z powodu zimna jakoś mocno
Kwiecień 2025 - Mimo wszystko chłodniejszy niż w rzeczywistości, anomalie mocno sklaunował czas 13-24.04
Marzec 2025 - Podobny jak był, patolski i nijaki
Luty 2025 - Bardzo mocno cieplejszy niż w rzeczywistości, miesiąc wiosny, życia w przyrodzie i śpiewu wielkich bimbałów
Styczeń 2025 - Mimo wszystko chłodniejszy niż w rzeczywistości, skrajna patola z końcówki mimo wszystko sklaunowała anomalie, a i to ocieplenie między dwoma zimowymi weeknedami z okolicy 7.01 jakoś mi umyka
Grudzień 2024 - Raczej taki jaki był, niezimowy i bezśnieżny grudzień
Listopad 2024 - Dużo cieplejszy niż w rzeczywistości, na tle 2022 i 2023 wypada pizdowato
Październik 2024 - Chłodniejszy niż w rzeczywistości, ale to znowu kwestia sklaunowania - 26-31.10 i 8-10.10
Wrzesień 2024 - Mimo wszystko trochę chłodniejszy niż w rzeczywistości
Sierpień 2024 - Taki jaki był
Lipiec 2024 - Trochę chłodniejszy się wydawał niż w rzeczywistości, ten okres bordu był długi, ale jednak większość z jego dni to był subupał
Czerwiec 2024 - Znacznie chłodniejszy niż w rzeczywistości, ale to chyba szczerze każdy czerwiec Tu akurat sklaunowanie anomalii 26-30.06 dodatkowo zrobiło robotę
Maj 2024 - Trochę cieplejszy niż w rzeczywistości, druga połowa serio mocno oduczwalna
Kwiecień 2024 - Chłodniejszy niż w rzeczywitości - kwiecień z taką anomalią, a miał naprawdę długi okres silnych chłodów
Marzec 2024 - Taki jaki był
Luty 2024 - Taki jak był, a u mnie aż takim Mutantem to nawet nie był
Styczeń 2024 - Trochę chłodniejszy niż w rzeczywistości
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 21 Listopad 2025, 18:38
Październik 2025 - taki, jaki był.
Wrzesień 2025 - taki, jaki był.
Sierpień 2025 - też taki, jaki był, czyli przeraźliwie lodowaty, z krótkimi, letnimi wstawkami
Lipiec 2025 - tutaj mam wrażenie, że trochę cieplejszy, głównie przez tę parność.
Czerwiec 2025 - taki, jaki był, ponieważ mam świadomość nędznych, czerwcowych norm
Maj 2025 - nawet bym powiedział, że jeszcze bardziej zimny, niż w rzeczywistości, sraj 2020 wydawał się nieco bardziej cywilizowany xd
Kwiecień 2025 - taki, jaki był.
Marzec 2025 - chłodniejszy, niż w rzeczywistości, tutaj druga pentada klaunuje średnią.
Luty 2025 - taki, jaki był, noce są wtedy jednak długie.
Styczeń 2025 - taki, jaki był.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 23 Listopad 2025, 09:57
Październik 2025: taki jaki był/ciut chłodniejszy (jednak niemal totalny brak dupska u mnie w tym miesiącu jest dość mocno nietypowy xd)
Wrzesień 2025: ciut chłodniejszy z tych samych powodów co u kmroza
Sierpień 2025: Ciut cieplejszy
Lipiec 2025: Taki jak był
Czerwiec 2025: Taki jak był, czyli anormalnie ciepły ze standardowymi lagami w I połowie i dość mocnym bordem w końcówce
Maj 2025: w sumie podobnie jak FKP, był od 2020 u mnie jednak ponad 0,5K cieplejszy a jak dla mnie to były bardzo porównywalne albo i 2020 wydawał się odrobinkę przystępniejszy xd
Kwiecień 2025: no taki jak był raczej albo nawet trochę cieplejszy, 5-11.04 jakoś wyrzuciłem z pamięci
Marzec 2025: chyba trochę chłodniejszy, poza tym jednym dzikim bordem w I połowie było dość zwyczajnie, nawer się łajno trafiło w czwartej pentadzie, końcówka też totalnie nie robiąca wrazenia, nawet jeżeli generowało to wysokie średnie xd
Luty 2025:;no trochę cieplejszy niż był, ale jednak dalo się odczuć te poranne mrozy, jeszcze się kmroz będzie przepraszać z tym miesiącem, jestem tego pewny xd
Styczeń 2025: trochę chłodniejszy , jednak u mnie ponad 2/3 była pod bielą no i u mnie był też znacznie chłodniejszy niż bardziej na S
Grudzień 2024: Taki jak był
Listopad 2024: chyba odrobinę chłodniejszy, poza 1.11 to juz był problem żeby tmax sięgnął chociażby dyszki, co w tym roku w pierwszej połowie było jednak standardem. Ta druga połowa która mu sklaunowala anomalie totalnie nie była odczuwalna jako ciepła, jeszcze ten zimowy incydent 22-24.11 też pokazał pazura zimowego a termicznie to szału nie było xd
Październik 2024: taki jak był raczej
Wrzesień 2024: Ciut zimniejszy tez , ten łupal na początku jednak mu nabił solidna anomalie
Sierpień 2024: Taki jak był
Lipiec 2024: Chyba nawet troche ciepłej go odczułem
Czerwiec 2024: taki jak był
Maj 2024: Chyba taki jak był, albo odrobinkę chłodniejszy co najwyżej- u mnie jednak ta końcówka nie była jakoś szczególnie żarowa a wysokie odchyły się trochę chowały w lujwekcjach, tmaxy przez to były jednak poza pojedynczymi dniami stonowane
Kwiecień 2024: Znacznie zimniejszy niż był faktycznie, 16-24.04 to był na prawdę ostry ziąb jednak, w dodatku bardzo destrukcyjny
Marzec 2024: taki jak był
Luty 2024: No chyba jednak odczułem go jako ciut chłodniejszy, ale nie wiele xd patologia konkretna
Styczeń 2024: Trochę chłodniejszy niż był, te mrozy w II pentadzie się dość wyróżniły
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 26 Listopad 2025, 21:46
Miniony (a może trzeba napisać - trwający, bo śniegu pełno) atak zimy na pewno wykrzywi moje odczucia związane z trwającym listopadem i sprawi, że pozostanie w mojej pamięci jako chłodniejszy niż w rzeczywistości.
Podobnie ma się rzecz z wrześniem i październikiem. Anomalnie ciepły wrzesień nie przypominał pozostałych wyjątkowo ciepłych, które miałem okazję poznać, bo poza małymi wyjątkami temperatury dzienne trzymały się niewygórowanych poziomów, często padało, a końcówka była jaka była. Co ciekawe, myśląc o wrześniowym bardzie, kojarzę go nie tyle ze słynnym ostatnim równonocnym weekendem, co z bardzo ciepłym (mimo że bezchmurnym) wieczorem 1 września, kiedy odczuwałem jeszcze kontrast z wieloma zimnymi wieczorami w sierpniu, a zarazem miałem przed sobą okres konkretnego bordu.
Sierpień i lipiec wydawały mi się takie, jak w rzeczywistości, czyli ciepłe. Czerwiec natomiast trochę chłodniejszy niżw rzeczywistości, nie aż tak bordowy. Jego I dekada nie zrobiła na mnie szczególnie dużego wrażenia. Bardziej końcówka dała mi się we znaki.
Maj zapisał się w mojej pamięci mniej więcej tak jak było naprawdę. Długotrwałość naprawdę solidnego zimna robiła na mnie bardzo duże wrażenie i przez znaczną część tego miesiąca towarzyszyło mi poczucie, że w konkurencyjnym maju 2020 było znośniej. Z drugiej strony jednak majówka i ostatni dzień miesiąca mocno wbiły mi się w pamięć, to były ciekawe dni.
Z kwietniem mam ten problem, że z jednej strony wyraźnie zapamiętałem lodowaty okres, ujemną średnią dobową, pokrywę śnieżną nieosiągalną w grudniu i lutym, a z drugiej - trwałość dużego ciepła w II połowie oraz niemal rekordowo zaawansowany poziom wegetacji w końcówce. Trochę dziwno mi przyjąć do wiadomości, że anomalnie ciepły kwiecień miał w sobie coś takiego: https://www.lukedirt.com....hp?pic_id=18963 , a z drugiej nie mogę wyjsć z podziwu, jak zaciął się w II połowie. Nawet jak miało nie być 20-tki, to była 20-tka
Marzec został mi w pamięci jako anomalnie ciepły, czyli prawie zgodnie ze stanem rzeczywistym. Prawie, bo był jednak dużo chłodniejszy od swojego poprzednika, a wydawał mi się miesiącem na bardzo zbliżonym poziomie. Do lutego w zasadzie nic nie czuję, dla mnie to miesiąc o takiej punktacji: https://www.youtube.com/watch?v=vFQ1K_aYdtQ ale chyba jednak zapisał się w mojej pamięci jako trochę cieplejszy niż naprawdę. To samo styczeń - przez końcówkę oraz perturbacje w pierwszych 12 dniach wydaje mi się jeszcze bardziej patolski niż w rzeczywistości.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Listopad 2025, 17:19
Ja tam sam nie wiem kontynuując tą zabawę mam takie podsumowania
Czerwiec 2024- myślę, że podobny (dni z opadami konwekcyjnymi przypominającymi sobie na wieczór łagodziły odczucia w jedną stronę, z kolei najbardziej rześkawe dni w miesiącu ciągnęły w drugą: epatowałem się wtedy stanem powietrza) , spadek temp. jak na zawołanie naprawdę pojawi się już na koncie lipca, chociaż średnia raczej nadal będzie należeć do wyższych niż niższych- najchłodniejsze dni w ogólnym rozrachunku nie zaburzyły jego obrazu, a dni z przekroczonym progiem 30 C też już zdążyły wystąpić, więc sezon jest wyjątkowo w formie w tym roku. Nie myliłem się pisząc, że chłodny (tj. z ujemną anomalią temp. numerycznych) czerwiec nie ma prawa po takim początku wystąpić.
Lipiec 2024- cieplejszy, a przynajmniej po okresie wilgotnym: mam wrażenie, że termometry niedoszacowały temp. powietrza
Sierpień 2024- podobnie jak w przypadku lipca, a zwłaszcza eldorado przyniosły seria ostatnich na ogół udanych pogodowo kilku-kilkanastu dni
Wrzesień 2024- raczej ten sam, pierwsze dni dopiekły, okres ulew również nie należał do "chłodnych", ale w końcówce zaczęło się udzielać coraz chłodniejsze powietrze ze wschodu
Październik 2024- cieplejszy, czy słonecznie czy pochmurnie i deszczowo, nie miałem tego wrażenia, by wkraczała późna jesień, mżawki pod koniec tego miesiąca trochę spotęgowały typowojesienny nastrój, ale temp. powietrza wciąż były zbyt wysokie na kurtkę
Listopad 2024- podobnie jak październik: słaby wiatr przez dużą część dni przynoszący niskie temp. powietrza oraz chmury typu stratus działał łagodząco
Grudzień 2024- tak jak miesiące jesienne, brak opadów zimowych czy większych mrozów nocami (za dnia z reguły był plus na termometrze), na pewno odczuwalnie wydawał mi się cieplejszy niż 2022 czy 2023
Styczeń 2025- no tu myślę, że chłodniejszy, i to odczucie głównie się mi udzielało pod koniec miesiąca, w którym niby wskazania termometrów były imponujące, a śnieg spadły wcześniej potrafił gdzieniegdzie przez całą resztę miesiąca i pierwsze dni lutego się utrzymać
Luty 2025- raczej taki sam, może lekko w kierunku ciepła z uwagi na suchy, bezwietrzny i bezśnieżny charakter miesiąca (w zasadzie z większości dni ubiegła zima się składała)
Marzec 2025- chłodniejszy, nie ogarniałem zbytnio tego fenomenu na początku miesiąca, reszta jednak wydaje się zbliżona, nic szczególnego raczej w tym miesiącu się nie pojawiało
Kwiecień 2025- trudno powiedzieć, raczej podobny, ochłodzenie w początkowej części miesiąca nawet nie było najgorsze (choć bez niego byłoby bez wątpienia lepiej), a ocieplenie z kolei wciąż prowokowało do noszenia kurtki wiatrówki
Maj 2025- raczej podobny i na podobnych zasadach co w kwietniu: chłody wydawały się całkiem naturalne, ocieplenia zaś "sztuczne", łapałem się za głowę sporo razy, jak widziałem co stacje synoptyczne wyświetliły w Majówkę m. in.
Czerwiec 2025- chłodniejszy, początek nie dał takiego ognia, jaki widniał w statystykach (jednak aura była paskudna) , reszta raczej zbliżona
Lipiec 2025- podobnie jak czerwiec, w tym miesiącu praktycznie mam wrażenie, że codziennie występowały opady deszczu, ale ponownie to się odbija na okresach, w których temp. zdołały urosnąć ponad przeciętność
Sierpień 2025- cieplejszy, ochłodzenie po moich urodzinach przebiegło niezbyt odczuwalnie (bezwietrznie i pogodnie), reszta miesiąca ogólnie przebiegała z podwyższonym ciśnieniem i no raczej nie z tym nastrojem, że wakacje dobiegają końca
Wrzesień 2025- chłodniejszy, tu tylko końcówka wydaje mi się cieplejsza niż była , reszta miesiąca przebiegła również z niestabilną pogodą, niestety atmosfery charakterystycznej dla późnych wakacji nie dało się zbytnio doświadczyć
Październik 2025- raczej cieplejszy: nawet jak dni z ujemnymi anomaliami nagromadziło się sporo, sam miałem to przeczucie, że to żaden wstęp do zimy, a przedłużenie słoty, która często występuje w ostatnim tygodniu września
Listopad 2025- chłodniejszy, już tak naprawdę te kilka dni przed śniegami zaznaczyło się to surowsze wschodnie powietrze... , niektóre wcześniejsze dni listopada też przynosiły zdecydowanie zbyt wysokie wartości na termometrach, niż bym powiedział, choć tu głównie mam na myśli 1-2.11
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Listopad 2025, 20:35
Bartek617, gdzie ten śnieg w styczniu był tak wytrzymały Bo w Krakowie było go naprawdę bardzo mało i z tego co wiem, to wraz z nadejściem tego dużego ocieplenia zanikł już nawet w bardziej "wiejskich" częściach miasta. Zaciekawiło mnie też Twoje odczuwanie kwietnia, bo w miejskiej scenerii wegetacja była jeszcze bardziej niż imponująca. A na tym etapie wiosny zaawansowana zieleń w połączeniu ze słońcem i ciepłem tworzy wrażenie pogody dużo bardziej "letniej" niż naprawdę. Takich Świąt Wielkanocnych nie było od 25 lat.
A przez paskudną aurę na początku czerwca masz pewnie na myśli to https://www.youtube.com/shorts/V_JuGROkc14
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Listopad 2025, 20:54
No na takich opustoszałych łąkach czy polach resztki się długo utrzymywały Pamiętam, jak jeszcze w pierwszych dniach lutego wrzucałem zdjęcia z wsi Sułoszowa na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, która przetrzymywała długo puch... Wiadomo, ten region klimatycznie daleki jest od mojego (więcej pada deszczu i śniegu oraz są niższe temp. powietrza), ale no nie mogę go wyprzeć całkiem z obserwacji, bo znajduje się rzut beretem (te kilkanaście czy 20-parę km, w zależności od której strony parku człowiek się znajdzie)
Osiedle Łokietka graniczące z miastem samo w sobie na ogół sobie jeszcze jakoś w miarę sprawnie radzi z roztopami (jak we większej części Krakowa zasadnicza część popłynęła w okolicach 15.01. i tym samym większa pokrywa leżała rzeczywiście głównie przez kilka dni, a więc jedynie w 1 poł. 2 dek. miesiąca), ale idąc bardziej w bezdroża mniej lub więcej bieli wytrzymywało nawet pod koniec stycznia: raz wówczas wracałem od kolegi (jeszcze mieszkającego wówczas w Nowej Hucie) do domu przez pobliskie łąki, to tam jeszcze zalegało co nieco bieli (pojedyncze cm)
Od jakiegoś czasu wiosną pozostaję zmarzluchem- ja wtedy jak wychodziłem na zewnątrz, to albo by paczki odebrać, do sklepu by podstawowe zakupy zrobić, kolegę odwiedzić, czy do kościoła w niedzielę, no 2 razy miałem wizytę rodzinną w Wielkanoc, to wtedy miałem zarzuconą wiatrówkę To dojrzewanie roślinności też mnie bardzo dziwiło, bo... opady jak wiosną występowały, to bardzo rzadko i przy niewysokich średnich temp., słońca pojawiało się sporo przy wysokich temp. powietrza, więc no... bardziej miałem wrażenie, że okolica doświadcza zagrożenia pożarowego Natomiast no właśnie, wtedy nie myślałem (i w zasadzie nadal tak uważam- jedynym wytłumaczeniem jest chyba łagodny termicznie oraz pogodowo koniec zimy, jak niemalże co roku) , że brak jednego z dwóch ogniw może okazać się wystarczający do rozwoju bujnej zieleni
Tak, w temacie czerwca niestety to była dokładnie ta brzydka strona... Ale pocieszam się (jeśli mogę sobie pozwolić na tego typu sformułowanie) , że nie ja jedyny doświadczyłem istnej rozpierduchy- 2 dni wcześniej potężnego kolosa otrzymała Bawaria w Niemczech, dzień wcześniej Dolny Śląsk
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 27 Listopad 2025, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Listopad 2025, 21:02
Właściwie jeszcze wracając do stycznia- u mnie spadło po 10.01. jednak nieco (te kilka cm) więcej śniegu wtedy niż w centrum czy w południowych okolicach Krakowa Nie było wtedy genueńczyka (kiedy to sytuacja lubi układać się odwrotnie), a niże nurkujące Do dziś pamiętam te strefy z obfitymi opadami sunące z miast GOP lub okolic Częstochowy w moją stronę, przez rzekę Wisłę (na linii północ-południe) czy przez Zakopiankę/drogę na Kielce i Warszawę (na linii zachód-wschód) nie mogły się wówczas przebić, docierały dalej słabsze rdzenie
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum