Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21096 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:05
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Pamiętam wyjątkowo ciepły początek października w drugiej połowie lat 80-tych. Który to konkretnie rok, teraz już nie pamiętam. Ale pamiętam, że wtedy w najlepsze plażowałem sobie nad Wisłą. Było bardzo ciepło, jedyny minus to zbyt krotki dzień jak na plażowanie.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13446 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:38
Tak, to musiał być 1985 rok. W Warszawie przez sześć dni na początku tego miesiąca temperatura codziennie przekraczała 20 stopni, a 4 i 5 października były to 24 stopnie przy idealnie bezchmurnym niebie. Po 1985 roku na tak ciepły październikowy dzień w Warszawie trzeba było poczekać do roku 2001.
Bardzo duże ciepło (między 24 a 25 stopni) wystąpiło w Warszawie także w październiku 1983 i 1984, ale wtedy były to jednostkowe dni, a nie prawie tydzień jakby wyjęty z lata, jak w 1985.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13446 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:43
Niestety, po tym pięknym początku nastąpił już koniec czegokolwiek dobrego w tym miesiącu i prawie całym tym roku. Dni 9-11 listopada wyglądające bardziej zachęcająco niż reszta października 1985
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 318 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27593 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:48
kmroz, Pierwsza połowa nierealnie jak deszczowa jak na uwarunkowania klimatyczne nizin środkowopolskich, poza tym utrzymywanie się niemal dzień w dzień tak wysokich t. min. też podałbym w wątpliwość. Ale dla mnie coś takiego byłoby świetne, tylko więcej miejsca na lampę musiałbyś zrobić
_________________ Aktualna pora roku: Wczesna jesień
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13446 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:50
Wymarzona perspektywa, suma opadów po pierwszym tygodniu jest niemalże nierealnie dobra, ale czasami mamy szczęście się przekonać, że nierealnie dobre potrafi stawać się czymś możliwym Ten październik wygląda mi na taki podrasowany melanż października 2006 i najlepszej dekady z 2013, wzbogacony zupełnymi innowacjami, które pięknie podkreśliłyby rekord miesięczny Niemal bez uwag, tylko wolałbym grać na zwłokę i wyrzucić z takiego pięknego miesiąca jakikolwiek przymrozek Jak ma być rekord, to pseudociepła w nim nie potrzebujemy, ale i tak jest świetnie
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39102 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 13 Maj 2020, 19:51
FKP napisał/a:
kmroz, Pierwsza połowa nierealnie jak deszczowa jak na uwarunkowania klimatyczne nizin środkowopolskich, poza tym utrzymywanie się niemal dzień w dzień tak wysokich t. min. też podałbym w wątpliwość.
1/3 tej sumy opadów idzie z układu MCS, a za 2 do 15.10 mamy "tylko" 50mm opadu, niejeden paździoch miał więcej w tym czasie (np 2016). Ja uważam, że takie coś by było możliwe, gdyby w końcu "krul" nauczył się w październiku tak szaleć, jak robił to np w grudniu 2015 czy styczniu 2007.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum