Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 31 Maj 2020, 22:56
Kmroz, 18 marca nie było przymrozku, a dzięki lekkiemu, dyskretnemu zachmurzeniu, wieczór był odczuwalnie ciepły, bez szybkiego spadku temperatury. Prócz tego było ogólnie ładnie, kwitła wiosna, śpiewały ptaki i czuło się to ciepełko z nieba
Pozostałe dwa dni odrzucam, bo był spadek poniżej zera. Taka noc jak 18 marca niech se będzie, to dopiero marzec, nawet jeszcze kalendarzowa zima
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Maj 2020, 22:57
Jacob napisał/a:
Pewnie Piotrowi chodzi o to, że oby dwie noce wyszły "na plusie"
A, no niby tak, ale dla mnie to i tak tylko znaczek w tym przypadku, w marcu mróz sam w sobie jeszcze nie jest groźny (nie robi to różnicy), a +2 w nocy to i tak lodowata noc.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Maj 2020, 22:58
PiotrNS napisał/a:
Kmroz, 18 marca nie było przymrozku, a dzięki lekkiemu, dyskretnemu zachmurzeniu, wieczór był odczuwalnie ciepły, bez szybkiego spadku temperatury. Prócz tego było ogólnie ładnie, kwitła wiosna, śpiewały ptaki i czuło się to ciepełko z nieba
Pozostałe dwa dni odrzucam, bo był spadek poniżej zera. Taka noc jak 18 marca niech se będzie, to dopiero marzec, nawet jeszcze kalendarzowa zima
Dobra, no wieczór to też element dnia, racja. Ale z drugiej strony, to widzę, że noc 18/19.03 miałeś znowu koło zera. Ja wieczór 18.03 pamiętam jako wybitnie pseudociepły i to mimo obecności cirrusa na niebie... Wyszedłem na spacer koło 17:00 i było mi wręcz ciepło w bluzie, wracając około 19:00 myślałem, że umrę z zimna...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Maj 2020, 23:01
W sumie w marcu 2020 to ciężko mi znaleźć naprawdę dobry dzień, idealny byłby chyba 11.03 do godziny 8:00 i 12.03 od godziny 8:00 XD (12.03 byłby niezły, bez tej lodowatej nocy, która go poprzedzała)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Maj 2020, 23:04
W sumie, to 11.03 jako całość był całkiem dobrym dniem, a 12.03 to lodowate noce miał z obu stron, chociaż tę drugą wybaczam, bo temperatura spadła po pięknej liniówce. Ale jednak to 11.03 zasługuje na miano najlepszego dnia marca 2020.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27316 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 31 Maj 2020, 23:07
Moim zdaniem najlepszym dniem marca 2020 jest 18 marca, 17, 27 i 28 niewiele mu ustępują, wspomnieć też należy o takich 1, 9 i 10 a także 12.03 ale tam zdecydowanie przewaga loszycha, dlatego mimo dużego ciepłą i dynamiki tu nie trafi, jednak 25.02.2020 to klasa sama w sobie bo miał wszystko, z lampą włącznie.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Czerwiec 2020, 11:43
Widzisz Krzysiu- ja jeszcze dopuszczam obecność epizodów zimowych (w wersji wilgotnej) w marcu. Właściwie od listopada włącznie je akceptuję. Jednak no właśnie co innego epizod zimowy trwający góra tydzień, w skrajnych przypadkach 2 tygodnie (np. XI 2007- to jest niezwykłe, że koło 100-150 km na N od Krakowa (okolice Kielc) śniegu zebrało się mniej, bo przeważnie taka stolica woj. świętokrzyskiego notuje go więcej), a co innego pełnowymiarowa zima. Przede wszystkim skupiłem się na opadach, bo w sumie marzec jak listopad jest dla mnie też takim miesiącem, że lampowa pogoda mnie bardziej smuci niż cieszy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum