Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
2008 rok - najlepszy - najgorszy miesiąc
Autor Wiadomość
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 318 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27514
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 7 Listopad 2025, 16:55   

Ja pamiętam, że latem 2008 było zimno wieczorami. Takie lato, to nie lato, podobnie sierpień 2009 :mroz:
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia lata :serduszka:

 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Antyczerwcowiec


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20868
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Listopad 2025, 21:10   

Styczeń: 3/10
Luty: 2/10
Marzec: 5/10
Kwiecień: 7/10
Maj: 3/10
Czerwiec: 4/10
Lipiec: 5/10
Sierpień: 9/10
Wrzesień: 4/10
Październik: 3/10
Listopad: 5/10
Grudzień: 4/10

Średnia: 4,5
_________________
Aktualna pora roku: wyjątkowo nudne i schematyczne lato
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38838
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 13 Maj 2026, 00:52   

Rok 2008 w Nowym Sączu

Styczeń 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-1-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Początek dobry, potem do 10.01 akceptowalnie, a dalej wiadomo bez komentarza ;) Ocena 2/10

Luty 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-2-29&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=29&ord=asc

Poza wiadomym epizodem, to był totalny koszmar, w ogóle jak patologicznie suchy i co ciekawe prawie całe opady to były właśnie w tym mroźnym epizodzie :lol: Ocena 2/10, nie ma co serio bronić za ten epizod, bo poza nim to była nie tylko patola, ale i pustynia :zygacz:

Marzec 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-3-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Pierwsza połowa mocno patolska, ale chociaż wilgotna, zaś druga wręcz przeciwnie, ogólnie bym bardziej zgnoił, gdyby jednak nie ciekawy epizod w okolicy 24.03 :snieg: Ocena 5/10

Kwiecień 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-4-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

To jest dopiero przykład miesiąca z pizdowatymi, ale regularnymi opadami :p Suma jak suma i tak bywało gorzej ;) ;) ale tu jeszcze razi ten niesmaczny epizod koło 10.04, chodzi tu o połączenie kilku aspektów - ogólny bord, patolskie noce, lampa, suszara, suchowieja i prawie tydzeń bez opadów. Ocena 5/10

Maj 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-5-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Pierwszy realnie dobry miesiąc tego roku w Kurorcie, choć z opadami podobny problem jak w kwietniu, zresztą w góle na tym etapie rok 2008 to szedł tam na jakiś antyrekord opadów :lol: Właśnie ta absurdana pizdowatość opadów to jedyny realny red flag tego miesiąca, bo inne aspekty to wręcz mnie zachwycają. Ocena 7/10 (było by 10/10, gdyby te opady nie były pizdowate)

Czerwiec 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-6-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Ciąg dalszy zabawy w pizdowatość opadów. Poza tym z szokiem stwierdzam, że w przeciwieństwie do np mojego regionu, to w NS był to trochę taki GPT-owy czerwiec - do 18.06 na pewno nie chłodny, ale też daleki od bordowego, za to 3 dekada to typowy dla lat 2016-2025 globciowy koszmar :zygacz: Tak naprawdę to nie ma tu chyba nic co by go broniło, no może brak solarnego wygórowania, ale to już takie chwytanie się brzytwy... Ocena 2/10 (jakby 2019 się nie zdarzył, to bym żywo o 1 pomyślał...)

Lipiec 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-7-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Przełamanie opadowe i to jakie :jupi: Szczerze to miesiąc marzenie i nie widzę dosłownie niczego przecwko niemu, może mógł mieć ciut więcej sielskości, ale to serio czepianie się szczegółów. Ocena 10/10 :serce:

Sierpień 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-8-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Trochę odwrócenie pecha z pierwszej połowy tego roku, bo tu za to suma mega sklaunowana dwoma eventami :klaun: Plus taki, że oba wyglądają raczej na pluchy ozdobione burzami, no i oprócz nich w ogóle wystąpiło cokolwiek. Trochę taki mój sierpień 2013, tylko bardziej zrónoważony termicznie (co w sumie nawet nie wiem czy nie jest na minus xd). W sumie okres 12-23.08 (z maleńką przerwą) trochę razi i potem jeszcze ta zbędna lujotka koło 28.08. Ocena 6/10 (gdyby nie 20-22.08 oraz 28.08 to może i 8pkt bym dał)

Wrzesień 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-9-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Trend i skrajności mega rażą, fakt braku realnych opadów do 14.09 :!; też, ale z drugiej strony mam mega szacunek do tej 2 polowy :jupi: Ocena 4/10

Październik 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-10-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Znowu razi fakt, że poza 1-4.10 był naprawdę suchy i niestety momentami rażąco ciepły i lampowy, bez odpowiednich odreagowań. Mógłbym bardziej szanować, gdyby 3 dekada była konsekwentna, a tak to mi trochę przypomina wydarzenia z sierpnia 2025. 30.10.2008 to wręcz dzień który przez lata był moim pierwszym skojarzeniem ze słowem "Halny". Ocena 4/10 (ratuje ten początek trochę i jednak obecność ochłodzenia w 3 dekadzie)

Listopad 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-11-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Kolejny suchar, choć podobnie jak w lutym i marcu, udało się z tej suchości i tak uzbierać coś :snieg: Do 12.11 to koszmar absolutny, potem do 21.11 jak Cię mogę, ale no ten epizod śnieżny trochę ratuje vibe, choć też wiem, że NS to nie Legiowawice i tam takie coś jednak nie jest niczym niezwykłym. Ocena 4/10

Grudzień 2008: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2008-12-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

W sumie taka wilgotna wersja grudnia 2025, tylko jeszcze bardziej spolaryzowana na połowy. Do 18.12 często była patola i lampa, ale czas na loch, opady też się znalazł. Potem kilka dni bardzo mokre, ale trochę za ciepłe na zimę, no i od 24.12 zabawa start :snieg: Ocena 5/10

Cały rok: Niestety duże rozczarowanie, przede wszystkim z uwagi na jego suchość - poza lipcem :serce: i okresem 15.09-4.10 (a w mniejszym stopniu... grudniem) to wręcz przerażający suchar, często przez absurdalną pizdowatość opadów, ale sumy to sumy... Pod względem zimowym, to i tak jak na ciepłość miesięcy pory chłodnej przy jednoczesnej suchości, to wyciągnął zaskakująco dużo. Niestety nie zmienia to faktu, że naprawdę słaby rok i jeden z niewielu przypadków, gdzie u mnie było bez porównania lepiej, jedynie grudnia mogę trochę pozazdrościć, no i oczywiście lipca, który uratował honor tego roku.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:

Wiktoria vol2 - 1/2.07.2026 :serce: :deszcz:

Tyle fajnych opadowych wydarzeń tego lata, że już brakuje miejsca w podpisie :deszcz: :deszcz: :jupi: :jupi: :jupi:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13388
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 6 Lipiec 2026, 20:17   

Trochę ciężko ocenia się rok, który miał wiele jasnych stron, ale totalnie zawiódł jeśli chodzi o zimę. Ale po kolei:

Styczeń- poza pierwszymi czterema dniami miesiąc jeszcze gorszy niż taki 2020, praktyczne bez zalet - patola prawie na każdym etapie, a ochłodzenia śmiechu warte. Jedyna jasna strona to w miarę udane opady. Niemniej ocena adekwatna.

Luty - fajnie że przypomniałeś o tym epizodzie. W tych ostatnich patolskich lutych często spoglądałem na tamten epizod z zazdrością, ceniąc chociażby samo to, że potrafił się wydarzyć - a nieraz było tak, że nawet czegoś słabszego nie mogliśmy się doprosić, zaś -16 stopni w lutym wydawało się fantastyką. Poza tym jednak koszmar gorszy niż w styczniu (nie tylko bezwzględnie), nie tylko w III dekadzie. Ocena adekwatna tak samo jak styczniowa.

Marzec - ten z kolei bardziej bym docenił. Był regularnie wilgotny i osiągnął całkiem przyjemną sumę, a ocieplenia tego zaledwie lekko ciepłego miesiąca mieściły się w granicach przyzwoitości (zero zbliżeń do 20-tek, w ogóle absolutny max 15,7 to jeden z najniższych wyników w wieku), pełnej lampy niewiele - typowe "w marcu jak w garncu". Nie krytykowałbym go tak, moim zdaniem to naprawdę udany początek wiosny i spokojnie przyznałbym 7-8 punktów.

Kwiecień - do niego z kolei nie czuję chemii. Suchowiejny epizod na przełomie I i II dekady też mnie odpycha, natomiast reszta miesiąca trochę niewyraźna. Zabrakło bardziej znaczących opadów (choć regularność doceniam), tyle dobrze że temperatury z grubsza w początku (bez przymrozkowych epizodów ani długich okresów z jednocyfrówkami), co mnie się podoba. Tylko ta suma... Ciężko go jakoś jednoznacznie ocenić, więc myślę że Twoje 5/10 będzie w sam raz.

Maj - tutaj natomiast nie wiem co widzisz w tym miesiącu. Bardzo suchy, a przy tym generalnie chłodny. Wiosna miała problem z tym, aby się rozwinąć. Okres 13-19.05 ciągnie ten miesiąc w górę, ale poza nim ciężko mi się chwycić czegoś, co naprawdę by mnie przekonało. Oczywiście można napisać, że w 2021 "niewyraźne" temperatury mi nie przeszkadzały, ale różnica sum opadowych na koniec dnia była jednak potężna.

Czerwiec - aż trochę zaskoczyłeś mnie tak brutalnym atakiem (nie po raz pierwszy ;) :( ), ale no generalnie rozumiem. Mimo wszystko nie był to czerwiec ażtak gorący, aby móc go jednoznacznie stwierdzić - bardziej (podobnie jak 2025) padł ofiarą swoich norm. Większe gromy należą mu się za nieakceptowalnąsumę opadów. Osobiście dałbym mu 3/10 - jakoś niełatwo przychodzi mi przyznawanie takich krytycznie niskich ocen miesiącom spoza pory chłodnej niebędącymi jakimiś realnymi globciowymi koszmarami.

Lipiec - w końcu ocena, która bardzo mnie cieszy :jupi: Oczywiście popieram i dziwię się samemu sobie, że trochę zapomniałem o tym lipcu - widać, że konkurencja lipców wysokiej jakości w NS jest za duża :lol: Piękny, łagodny, a przy tym wyraźnie letni, burzowy i ze wspaniałą sumą. Niczego mu nie brakowało - a dzięki niepizdowatemu ochłodzeniu dał radę elegancko zbić to, co wychodziło ponad normę. Nawet sielskość bym zaliczył. 7,2 stopnia 22 lipca to najniższa temperatura zanotowana w II połowie lipca w XXI wieku (szerzej patrząc, to w całej III RP poza psychicznym lipcem 1996 xD). Z doświadczenia wiem, że wystąpienie takiej temperatury w chłodnym i mokrym okresie działa na wyobraźnię i sprawia, że taki spadek łatwo się zapamiętuje. Nawet trochę do przesady, bo łatwo o stwierdzenie, że oprócz ogólnego chłodu i wilgoci jeszcze noce były lodowate.

Sierpień - moim zdaniem zasługuje na trochę więcej, ale nie podoba mi się bardzo nierównomierny rozkład opadów. Mimo wszystko dobry sierpień - ciepły, ale tak w wersji jeszcze lubianej przeze mnie (te ocieplenia nie były jeszcze jakoś specjalnie silne, takiego 28.08 już bym się nie czepiał), miał całkiem sporo burz. Daleko mu do najlepszych, ale podniósłbym jego ocenę do 7.

Wrzesień- to natomiast koszmar dwóch skrajności. Do II połowy nie mam żadnego szacunku, nie widzę uzasadnienia dla takich patolsko niskich temperatur we wrześniu, u progu pory ciemnej, która nawet w sytuacji wystąpienia udanej zimy przyniesie mnóstwo takiej niezbyt sympatycznej pogody. Dekada 13-22.09 to wykapany wrzesień 1996 i ta jaśniejsza końcówka jest dla mnie miłą odmianą. Żeby nie było, początek miesiąca też mnie razi. Gdyby nie suma opadów, przyznałbym 1 punkt, a tak to 2, góra 3.

Październik - casus 2022, ja tutaj rażącego ciepła nie widzę poza końcówką :P W najcieplejszych dniach na wcześniejszych etapach bardziej raziłby mnie ich brak. Szkoda tego niedoboru lepszych opadów poza początkiem miesiąca, bo w innym wypadku byłby to naprawdę ciekawy, zróżnicowany październiczek. Tak czy inaczej, moim zdaniem był nieszkodliwy, a pluszka z początku wiele mu daje. Osobiście przyznaję 5 punktów, a gdyby końcówka przyniosła coś lepszego, rozważyłbym nawet wyższą ocenę.

Listopad - początek to niestety koszmar, ale potem nastąpiła wyraźna poprawa i zaczęła się jesień naprawdę budząca sympatię - jeszcze nie specjalnie zimna, ale już pochmurna i deszczowa. Epizod zimowy fajny, ale jednak trochę szkoda, że temperatury nie nadążyły. Ocena wydaje mi się adekwatna.

Grudzień - jak wiadomo, jest to miesiąc obarczony ogromną słabością, która czasami wypiera z pamięci, jak bardzo patolsko było na wcześniejszym etapie. Do 18.12 czegoś takiego nie powstydziłby się grudzień 2015 i niestety trzeba mieć to na uwadze. Ostatni tydzień za to wspaniały - uwagę przykuwają te piękne całodobowe mrozy. Też daję mu 5/10. Choć dałbym 10/10 za te Święta i Sylwestra. To już nigdy się nie powtórzy. Te dni nigdy się nie przełamią, trzeba zapomnieć o białym Bożym Narodzeniu i końcówce roku, bo to przepadło na zawsze...

a nie, czekaj xd

Ocena roku moim zdaniem sprawiedliwa. 2008 miał to szczęście, że pomimo swojej słabości dał radę ją ukryć z uwagi na niemal całkowity brak letnich drastyczności, które w innych tak ciepłych i marnych opadowo rocznikach często wysuwają się na pierwszy plan.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
  
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38838
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Lipiec 2026, 22:34   

Co do marca, to mieszane uczucia, ale jednak opady nie zrobiły szału, lampy było ciut za dużo, a ta termika no mimo wszystko trochę razi, jedynie przyznam, że palnąłem głupotę ze słabością opadową 2 połowy xd Nie zmienia to faktu, że marzec nie jest żadnym miesiącem wiosennym, a taka pierwsza połowa zwyczajnie nie pasuje. W ramach dobrych chęci mógłbym podnieść ocenę do 6.

Co do maja to tak jak napisałem. Opadowo był słaby, przez pizdowatość, ale to tak jak większość tego roku... Poza tym jednak miesiąc bardzo dobry, nie widzę większych wad. Wyeliminował psychicznie zimne noce, lodowatych ogólnie miał bardzo mało. Brak większych ochłodzeń zarówno na tmax, jak tmin, dużo umiarkowanych temperatur i sporo dni z opadami, a zarazem i słońca nie zabrakło. Moim zdaniem ocena 7 jest jak najbardziej adekwatna.

Czerwiec to przede wszystkim dramat z opadami, bo termicznie do 18.06 to wręcz da się docenić. Potem się odwaliło, ale fakt - nie pierwszy i niestety zdecydowanie nie ostatni przypadek. Do 3 może bym ocenę mógł podnieść, no ale ja jednak oceniam miesiące jak na ich standardy i niezależnie od pory roku ocena 1, a tym bardziej 2 się ma prawo pojawić :lol:

Sierpień to jednak zdecydowane :nie: Dużo gorących dni, a 3 dekada też się ślimaczyła z wejściem jesieni. Brak wyraźnego upału to coś co uratowało ten miesiąc przed anomalią. Do tego dość dużo lampy (w NS wyraźnie więcej niż rok później :!: ) i dość klaunowe wyrobienie opadów, które i tak normy nie osiągnęly. Jeśli miałby coś zmieniać, to raczej obniżyć na 5.

Wrzesień to jednak solidne opady... wciąż wolę taką alternatywę niż zacięcie w bordzie i lampie, zwłaszcza w tym miesiącu... Wrzesień to czas grzybów, czas wchodzenia jesieni, a przedłużanie lata w tym miesiącu to jednak spora trauma.... Ocenę 4 podtrzymuję

Co do października to mimo wszystko 2022 to na szczęście nie jest :) Ale fakt, że od 5.10 opady się całkowicie wycofały jest przegięciem. Aury nudnej, miałkiej i często lampowej było do przesady, a ochłodzenia - poza krótkim epizodem koło 25.10 - wręcz nie istniały. Do 15.10 to serio miało jakiś sens, ale potem pizdowatość opadów, brak ochłodzenia i przedłużanie tej nudy z ostatecznie wejściem halnego ścierwa na koniec trochę nie przekonują. Ocena 4 jest adekwatna. 5 bym dał jakby pojawił się lujrozek albo sensowne opady w 3 dekadzie, albo chociaż ten 30.10 trochę osłabić...

Reszty nie komentuje, bo się z grubsza zgadzamy
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:

Wiktoria vol2 - 1/2.07.2026 :serce: :deszcz:

Tyle fajnych opadowych wydarzeń tego lata, że już brakuje miejsca w podpisie :deszcz: :deszcz: :jupi: :jupi: :jupi:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21125
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 6 Lipiec 2026, 23:09   

kmroz napisał/a:
wciąż wolę taką alternatywę niż zacięcie w bordzie i lampie, zwłaszcza w tym miesiącu


Od maja do września włącznie jeżeli temp. nocne nie mogą być niskie, to też zdecydowanie wolę chmury i opady niż obecność lampy i bardzo wysokich temp. powietrza, przyczyniających się niemiłosiernie do pogarszania sytuacji hydrologicznej... :-( Tam tylko ewentualnie końcowa część czerwca czy 1 poł. września (wliczając powrót do szkoły) mogą być wyjątkami ;-) :-(

Wiadomo nie chodzi o to by kładło monsunami, by naprawdę ludzie tracili kontrolę na drogach, ale takie kapuśniaki i pochmurne niebo przez zdecydowaną większość czasu są naprawdę w porządku ;-) A na dodatek takie warunki korzystniej wpływają na bilans hydro :-( Trudno, samopoczucia i upodobania przynajmniej niektórych osób wśród nas nie są zdecydowanie tego warte, jeżeli ma dobro przyrody pozostać priorytetem :-( :cry:

PiotrNS napisał/a:
Choć dałbym 10/10 za te Święta i Sylwestra. To już nigdy się nie powtórzy. Te dni nigdy się nie przełamią, trzeba zapomnieć o białym Bożym Narodzeniu i końcówce roku, bo to przepadło na zawsze...


Przepadli to niestety członkowie naszych rodzin, których zmogły choroby lub wypadki śmiertelne :-( :cry: W okresie świątecznym cyrkulacja lubi wprawdzie nie być szczególnie sprzyjająca, ale twierdzenia że trzeba całkiem zapomnieć o klimacie w tym okresie, no... nijak się jednak mają ze stanem faktycznym ;-) :-( Trzeba byłoby zimę ustawowo skracać o 2 tygodnie z uwagi na pecha we wiadome dni, a taka inicjatywa by raczej nie przeszła ;-) :-( Jeżeli nawet pogoda w same święta nie przebiegłaby zimowo, wciąż one mogą się tak w podświadomości zapisać, jeżeli np. odwilż okazałaby się gdzieniegdzie słabsza ;-) :-( W 2022 r. był np. na ulicach jeden wielki burdel przynajmniej w dniach 24-26.12 ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
  
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13388
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 6 Lipiec 2026, 23:47   

kmroz, marzec może nie jest miesiącem wiosennym, ale skoro już normy lutowe są dla nas tak bezlitosne, to w sumie czego wymagać od marca... A tu mamy dość ciepłą, ale jednak przystępną w swojej formie wiosnę, która koniec końców nie doprowadziła do żadnej wysokiej średniej całego miesiąca. Maj niby wyeliminował zimne noce, ale w odróżnieniu od swojego następcy praktycznie nie potrafił przebić się z czymś bardziej wyrazistym. Dla mnie to jeden z najbardziej nijakich majów. Nie zraża mnie i nie zamierzam go nadmiernie krytykować, ale też niewiele mnie w nim przekonuje. Małą refleksję dotyczącą czerwca 2008 przyjmuję z zadowoleniem, ale już krytykę sierpnia uważam za trochę przesadzoną, zwłaszcza w połączeniu z tym, o czym piszesz w odniesieniu do września. Czyli czerwiec ma nie być letni (no tutaj akurat niestety normy są bezlitosne), a i sierpień ma już podrzucać jesień :?: ;) Jednak wolę żeby podtrzymywał łagodne lato, oczywiście z okresowymi ochlodzeniami. Ale to jest mój ogólny postulat dotyczący lata, nie mam szczególnych oczekiwań od III dekady sierpnia. Także we wrześniu - czym innym jest przedłużanie lata polegające na wymuszającej odwoływanie lekcji fali upałów w strasznym 2024 roku, a czym innym późnoletnia czy wczesnojesienna pogoda, która nikomu krzywdy nie zrobi, a swoim "przedłużaniem" (daję w cudzysłów, bo trudno mi twierdzić, aby jako takie ciepło we wrześniu było czymś ponadwymiarowym) nie świadczy o tym, co ma nastąpić w kolejnych tygodniach i miesiącach. Ok, ciepło moze i powinno być już wygaszane, ale wolę taką stosunkowo przyjazną formę jak we wrześniu 2022, a nie takie patolstwo. To są temperatury rodem z atlantyckiej zimy. Nie uśmiecha mi się wskakiwanie w ciepłe kurtki u progu równonocy, mając przed sobą niepewne, niewykluczone że bardzo kiepskie perspektywy na kolejne ok. 7 miesięcy.
A jeśli chodzi o październik, to mogę się zgodzić z uwagi na ten zły okres rozpoczęty 30.10. To dopiero trauma.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38838
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Lipiec 2026, 00:04   

PiotrNS, a więc po kolei

Marzec - Zgadzam się, że normy lutowe są żałosne, ale jednak zakładają obecność zimy okresowo. W marcu 2008 zimy nie tylko u Ciebie było mało, ale było wiele dni rodem z kwietnia - i to niekoniecznie takiego PRL ;) taki to był pewien dzień podczas pewnego niezimowego grudnia ;) ;) ;) Ale tak na poważnie - nie gnoję tego miesiąca, ale z uwagi na nadmiar usłonecznienia i niedobór opadów, a także małą ilość zimy i zbyt dużą ciepła, to nie widzę za co miałbym go bardziej lubić. Ocena 6 do rozważenia za dość ciekawy epizod 24-26.03, który fakt, nie jest nawet bliski oczywistości ;)

Maj - Dla Ciebie może miałki, dla mnie po prostu dobry i majowy. A zarazem chłodnawy i nieszczególnie lampowy i właśnie dzięki temu mogę tę dość niską sumę opadów puścić płazem. Ocena 7 też nie jest jakaś wygórowana, więc nie widzę powodu by się z nią nie zgadzać

Sierpień - Tu po prostu chodzi o formę, dominację gorąca i brak wyraźnego odreagowania w 3 dekadzie. Osobiście coraz bardziej dochodzę do wniosku, że wolę by dowaliło mocniej, ale w ograniczeniu. Nie gnoje jakoś mocno, ale w połączeniu z nadmiarem lampy i brakiem regularnych opadów, to nie mam też potrzeby, by dawać oceny wyższej niż 6. Z uwagi na ostatnią noc tego miesiąca jednak zgodzę się, by nie obniżać do 5.

Wrzesień - Akurat upały z pierwszego tygodnia 2008 to przed 2024 były czymś wręcz rekordowym :lol: :p Potem faktycznie nastąpiło przejście w duże zimno, no ale co ja poradzę, nie mam nic przeciwko takiej pogodzie. Jest może ona niestosowna, ale właśnie trochę dzięki temu, że wcześniej w tym wrześniu było wręcz patolsko ciepło, to było jakieś zrównoważenie. Wolałbym w innej formie, mniej skrajnej, dlatego ocena jest niska. 4/10 za tak lochowy i wiglotny miesiąc to jest naprawdę mało.

PiotrNS napisał/a:
Czyli czerwiec ma nie być letni (no tutaj akurat niestety normy są bezlitosne), a i sierpień ma już podrzucać jesień Jednak wolę żeby podtrzymywał łagodne lato, oczywiście z okresowymi ochlodzeniami. Ale to jest mój ogólny postulat dotyczący lata, nie mam szczególnych oczekiwań od III dekady sierpnia.


Z sierpniem normy tak samo BYŁY bezlitosne, tylko, że ten miesiąc zrobił milowy krok globcia z 30 lat wcześniej niż czerwiec, dzięki czemu w normie 91-20 nie ma już po tym śladu. Łagodne lato przez pierwsze 2 dekady i stopniowe wchodzenie w polecie/wczesną jesień w 3 dekadzie to jak najbardziej dobra opcja. Tutaj samej 3 dekady się nie czepiam, bo i tak dała radę, ale mimo wszystko było to zbyt ślimacze, by docenić względem tego co wcześniej. Ogólnie staje się coraz bardziej zimnolubem latem i wolałbym by ocieplenia wchodziły - niezależnie od siły - na krótko. Tak jak w 2013 - 2 tygodniowy urlop sprawił, że osobiście nie przeżyłem polskiego gorąca/upału w tamte wakacje (napisałem polskiego, bo grecki już przeżyłem xd )Czy - póki co - w 2026. Niespełna 2 tygodnie męki, a poza tym to nawet o 25 można pomarzyć.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:

Wiktoria vol2 - 1/2.07.2026 :serce: :deszcz:

Tyle fajnych opadowych wydarzeń tego lata, że już brakuje miejsca w podpisie :deszcz: :deszcz: :jupi: :jupi: :jupi:
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 6038
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 7 Lipiec 2026, 10:08   

PiotrNS napisał/a:
wolę taką stosunkowo przyjazną formę jak we wrześniu 2022, a nie takie patolstwo. To są temperatury rodem z atlantyckiej zimy. Nie uśmiecha mi się wskakiwanie w ciepłe kurtki u progu równonocy, mając przed sobą niepewne, niewykluczone że bardzo kiepskie perspektywy na kolejne ok. 7 miesięcy.


Przecież w II połowie września 2022 też były temperatury rodem z atlantyckiej zimy - to właśnie w tak znienawidzonym przez PiotraNS oraz kmroza wrześniu 2024 była właśnie przyjazna forma wygaszania ciepła ;-)
 
     
LukeDiRT 
Administrator
Łukasz



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 153 razy
Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 13686
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 7 Lipiec 2026, 11:00   

2008 rok nie był porywający w porównaniu z 2007 rokiem (może nie wliczając jesieni), ale jeżeli już miałbym oceniać poszczególne miesiące, to wyglądają one następująco :arrow:

Styczeń 7/10
Luty 9/10 :D
Marzec 6/10
Kwiecień 7/10
Maj 7/10
Czerwiec 8/10
Lipiec 5/10
Sierpień 4/10 :/
Wrzesień 3/10
Październik 8/10
Listopad 9/10
Grudzień 6/10
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6