Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 28 Październik 2020, 23:25
Piotr, do Wierchomli (w której byłem w styczniu 2013) masz całkiem blisko, więc jak tylko Bestia zagości, a otaczające ją niże górne zabielą polskie pogórze, to ruszaj. Pewnie jakiś autobus od Ciebie tam nawet jeździ
Ogólnie super ośrodek narciarski, jak na polskie standardy. Fajne szałasy też mają.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Październik 2020, 23:37
Owszem, bardzo lubię Wierchomlę, również mój Tata świetnie się tam czuje. Na tej trasie jeździ bus, ale z nartami lepiej się do takiego nie pakować, samochód sprawdzi się lepiej. Na razie czekamy na zimę, ale jeśli nas wtedy nie zamkną, to na pewno będę dążył do tego, aby się tam wybrać
A w styczniu 2013 warunki narciarskie były wymarzone Luty 2018 również był cudownym narciarsko miesiącem w moich okolicach i świetnie nadawałby się na reaktywację mnie w tym sporcie, ale czasu wtedy brakowało.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 29 Październik 2020, 00:01
PiotrNS napisał/a:
A w styczniu 2013 warunki narciarskie były wymarzone
Ja byłem tam akurat w tej części stycznia, która była odmienna od reszty - ogólnie była to jedyna realna i dłuższa odwilż tamtej zimy, bo na przełomie grudnia i stycznia realna odwilż to chyba tylko "pasterze".
Byłem tam dokładnie od 26.01 do 2.02, po czym ruszyliśmy na kolejny tydzień, jak co roku, w Dolomity (gdzie swoją drogą słońca było, wyjątkowo, równie mało, jak w tym czasie w Polsce xdd). Z pierwszych dni pamiętam jeszcze silne mrozy, potem zrobiło się cieplej, ale o tym jak głęboka odwilż była na nizinach, to słyszałem tylko z TV xd (neta w tamtym czasie poza domowym kompem jeszcze praktycznie nie używałem, swoją drogą mocno zmieniło się to rok później, kiedy już miałem lepszy telefon i przy okazji kolegów i koleżanki, z którymi chciałem utrzymywać kontakt xd)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum