Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8218 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 21 Grudzień 2020, 22:33
Cytat:
pamiętam tę noc, kiedy zszedłem sprawdzić temperaturę i byłem nią tak zaskoczony, czułem że dzieje się coś wyjątkowego, nie mając świadomości co czeka mnie w ciągu najbliższych tygodni. Dzień, mimo że tak zimny, odczuwalnie zaliczyć mogę do niezłych, wracałem wtedy do domu na nogach i (pewnie za sprawą Słońca i suchego marca) nie czułem jakiegoś przeraźliwego zimna. A nocą z pasją śledziłem kolejny spadek temperatury
Ja też wtedy czułem się jakiś podekscytowany, 1 marca pisałem poprawkowy egzamin z matmy o 17.00, a z racji że miałem do przerobienia jeszcze pochodne fukncji, z którymi radziłem sobie średnio to nastawiłem budzik na 7.00, żeby maksymalnie móc wykorzystać pozostały czas. I patrząc na termometr autentycznie czułem, że jesteśmy świadkami czegoś czego do tej pory nie przeżyłem w marcu
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Grudzień 2020, 22:38
Kmroz, czytam od tyłu Zdziwiła mnie ta smutna data z lutego (dla mnie daty tego typu są jakoś "przeklęte" i nawet nie lubię na nie patrzeć ), ale pogodowo powód jak najbardziej był. W czerwcu 2015 oczekiwałem wspomnienia tej nocnej burzy, która bodajże 15 czerwca przeszła nad Warszawą i okolicami, pamiętam że jej zdjęcia zostały wrzucone na fanpage Lotniska Chopina i oglądałem je będąc w Norwegii. No i w grudniu oczekiwałem nocy, w której świętowałeś tę chwilę, jaką w życiu ma się tylko jedną, jako czas bardzo miły, a przy tym naprawdę wyjątkowo ciepły. A w 2016 roku o dziwo obyło się bez zaskoczeń, jedynie przy kilku miesiącach (jak np. listopadzie) nie miałem pomysłu na to, co mogłeś wybrać, toteż i zaskoczenie było niemożliwe
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Grudzień 2020, 22:41
PiotrNS napisał/a:
Kmroz, czytam od tyłu Zdziwiła mnie ta smutna data z lutego (dla mnie daty tego typu są jakoś "przeklęte" i nawet nie lubię na nie patrzeć ), ale pogodowo powód jak najbardziej był. W czerwcu 2015 oczekiwałem wspomnienia tej nocnej burzy, która bodajże 15 czerwca przeszła nad Warszawą i okolicami, pamiętam że jej zdjęcia zostały wrzucone na fanpage Lotniska Chopina i oglądałem je będąc w Norwegii. No i w grudniu oczekiwałem nocy, w której świętowałeś tę chwilę, jaką w życiu ma się tylko jedną, jako czas bardzo miły, a przy tym naprawdę wyjątkowo ciepły. A w 2016 roku o dziwo obyło się bez zaskoczeń, jedynie przy kilku miesiącach (jak np. listopadzie) nie miałem pomysłu na to, co mogłeś wybrać, toteż i zaskoczenie było niemożliwe
Jeśli chodzi o czerwiec 2015 to te burze nie były jakoś wydajne opadowo, więc postanowiłem skupić się na innych zaletach tego czerwca. W kwestii 2015 roku, to jednak okres 5-7.12 to już wyżowe gówno, które tylko wiatr urozmaicał, ale dzień 4.12 jeszcze był spoko. Noc 18/19.12 to za to niżyk w pełnej krasie, taka jeszcze bardziej ekstremalna wersja tego co było 10/11.11. W 2016 kusiło by dać epizod śnieżny z 12.11 i już miałem go pisać, ale przypomnialem sobie, że ten listopad miał również formę ciepełka którą się dało pochwalić.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum