Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 6 Marzec 2024, 07:35
kmroz, nie no, w lutym 2018 jednak była realna, ponadklaunowa pokrywa 4-17.02, stopiła się niemal do zera 18-19.02 i dopiero 24.02 trochę przypudrowalo, ale to już faktycznie był klaun. No i grudzień 2017 u mnie też całkiem nieźle wyróżnił się na tle wiadomej oktady, pewne analogię z 2023 są tu calkiem widoczne. Natomiast wspólnym mianownikiem 2014/15 z 2023/24 było to, że mimo iż każdy miesiąc tej zimy wyszedł grubo powyżej normy, to jak na swoje anomalie praktycznie każdy miesiąc przyniósł choćby namacalna namiastkę zimy, oczywiście zdecydowanie niedoskonałej, ale kończąc zimę nie miało się jednak wrażenia, że zakończyła się ponad miesiąc temu, bo jeszcze tego 22-23.02 były resztki pokrywy śnieżnej, a w tym roku wraz z początkiem luciaka kapitulował nawet lód że stawow i jak wiadomo nawet nie próbował już wracać a żadnej formie.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Marzec 2024, 15:33
jorguś, nie no sorry, ale porównywanie grudni 2017 i 2023 u Ciebie to czyste bluźnierstwo Co do tego lutego to się jakoś kłócić nie będę, ale patrząc na dane wygląda to słabiutko - jeszcze okres 5-10.02 idzie uznać, ale potem już zauważalne plusy za dnia i praktycznie nic świeżego. Owszem, w porównaniu do większości lutych z ostatnich lat, to i tak "luksus", ale ciężko było u Ciebie mówić o prawdziwej zimie. To już bardziej jestem przychylny do przyznania wyższego miejsca zimie 2014/2015, bo ona po prostu przyniosła rzeczywiście stabilność i utrwalenie. Ale luty 2018, no błagam... Jeszcze teraz spojrzałem na końcówkę, to ona u Ciebie to była wręcz słabsza niż u mnie, u mnie jednak tego 24.02 dość sensownie przypudrowało, a u Ciebie to serio już symbol symboli
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 16:12
Zrobię mozaikę z zim 13/14-24/25 najpierw połowy, potem dekady, potem pentady itd. xd
1 połowa grudnia - tutaj praktycznie definitywnie 2023 i raczej bez wyjątków - w skali kraju to właśnie 1 dekada grudnia 2023 była najbardziej sprawiedliwym okresem, bo w 2021 i 2022 zawsze jakiś region zostawał z niczym, nie było chyba sytuacja że pełnoprawna zima w całej Polsce
2 połowa grudnia - z małym niedosytem, ale 2021 - choć im więcej o niej myślę, tym bardziej sobie uświadamiam jakim fenomenem był czas 24-29.12.2021
1 połowa stycznia - tutaj mimo pewnego niedosytu wybieram chyba 2017, bo jednak od 3.01 było cały czas biało, mroźno, pojawiły się zarówno zacne opady śniegu, jak i silne mrozy. W 2019 przejściowo była może sytsza zima, ale jednak okres śnieżny trwał krócej, a mrozy bez porównania słabsze. Jeszcze ewentualną konkurencją mogłaby być 2024, ale no to jednak nie ta liga - nie dość, że do 5.01 stypa, to potem przy mrozach zaledwie pudry, a na sam koniec weekend 13-14.01 jednak lekkimi plusami i chlapą
2 połowa stycznia - bez większego zastanawiania 2014, do dzisiaj ten okres pozostaje u mnie niepobity jeśli chodzi o trwałość, siłę, sytość i konkrety zimowe, tamten czas naprawdę w moim regionie uratował tę marną zimę, bo przyniósł po prostu wszystko, a we wszystkich kolejnych latach po prostu brakowało takiej jednoznacznej trwałości, która by łączyła wszystkie elementy. Czas między 15.01 a 4.02 w 2014 - na zawsze w pamięci
1 połowa lutego - tutaj też oczywisty wybór, 2021. Wprawdzie przejściowy zanik śniegu w dniach 3-7.02 boli, ale było jasne, że zima zaraz wróci, do tego w tym okresie jednak było przynajmniej po prostu mroźno i to konkretnie, bez udawania.
2 połowa lutego - 2018, nie żeby to był ideał, ale wszystko inne z tych tragicznych 12 lat, mieli. Okres 15-23.02 to po prostu przeczekiwanie żałosnej stypy, ale jednak przy zmrożonej glebie, mrozie i resztkami pudrów w niektórych miejscach. A końcówka... cóż, szkoda, że tak mało śniegu, ale mrozy naprawdę silne i jednak mimo wszystko biało, nawet jeśli klaunowo...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 16:16
Teraz dekady, ciekawe czy to jakoś mocno zmieni
1 dekada grudnia - 2023, nawet nie potrzeba tu większych wyjaśnień
2 dekada grudnia - 2022, jak wyżej
3 dekada grudnia - 2021 i w sumie też jak wyżej
1 dekada stycznia - 2017, tu akurat przewaga nad 2019 już naprawdę niewielka, bo w 2017 u mnie największe opady były 12-15.01 xd Ale jednak ta biel była ewidentna i ciągła w tych mrozach, nie to co 7 lat później, gdy jej na wielu powierzchniach brakowało
2 dekada stycznia - 2021, przewaga nad 2024 wynika z braku plusowych ciapek, a w innych przypadkach to w ogóle początki dekad często były szarobure (w sumie dość często 15.01 był "początkiem" xd), jeszcze no nad 2017 bym się mógł zastanowić, ale jakoś za mało tego śniegu wtedy...
3 dekada stycznia - 2014, wyjaśnienie już przy połowach, ale tu przewag nawet jeszcze bardziej ewidentna...
1 dekada lutego - 2023, dla urozmaicenia Jednak no okres 3-9.02 był po prostu piękny, nawet jeśli tego śniegu mało, a w 2021 no to już 2.02 było chlapu, a zima ze śniegiem dopiero 8.02 wróciła i jakkolwiek potężna, to w skali dekady już tak nie nadrobiła...
2 dekada lutego - 2021, nawet nie chce mi się tłumaczyć, wiadomo
3 dekada lutego - 2018 - i tu przewaga jeszcze bardziej wyraźna niż dla drugiej połowy
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 16:27
1-5.12.2023. Wybór raczej oczywisty, z punktu widzenia mojego regionu mógłbym minimalnie rozważyć 2016, ale no jednak były te przejścia przez zero, a w 2023 porządna zima, nawet jeśli pierwsze 1.5 dnia bezśnieżnie/pudrowo
6-10.12.2023. I tu raczej też ewidentnie, zwłaszcza w moim regionie, gdzie 7.12 i 9.12 nielicho dosypywało
11-15.12.2022. Nie trzeba wyjaśnień
16-20.12.2022. Jak wyżej
21-25.12.2021. Tu pierwszy z tych 4 przypadków, który lekko boli - do 23.12 to w wielu regionach w ogóle tego śniegu wręcz nie było, a u mnie to taki klaun premium, a z kolei 24.12 na S ta odwilż, ale niestety. Konkurencja dla tych dni dosłownie nie istnieje
26-31.12.2014. Choć totalny klaun, to jednak w przeciwieństwie do 2021, dotrwał do Sylwestra, który w 2014 po raz ostatni był prawdziwie zimowy (choć noc sylwestrowa już odwilż )
1-5.01.2025. Wybór może trochę na siłę, ale chciałem czymś wyróżnić tę marną "zimę", w 2017 jednak dopiero 5.01 się na dobre rozkręciło, a w 2019 to w ogóle u mnie dopiero 4.01 wieczorem zrobiło się biało.
6-10.01.2019. Patrząc w skali samej pentady, to jednak wolę opcję z ostrym sypaniem niż mrozami, choć trochę szkoda, że dni 8-10.01 nie nastąpiły przed 6-7.01
11-15.01.2024. Z dużą konkurencją z lat 2017 i 2021, ale jednak w 2024 wygrał fakt codziennych opadów i fenomenu z 15.01. Zresztą 2025 tutaj też miała swoją szansę, ale to tak półżartem
16-20.01.2016. Tutaj to już serio olbrzymia konkurencja, ale wybrałem jednak opcje trwałej zimy z sytą i co 2 dni delikatnie odświeżaną pokrywą. W 2021 boli fakt odwilży 20.01, w 2024 to jednak 18-19.01 też były trochę odwilżowe, w 2014 i 2017 było jednak wyraźnie mniej śniegu, w 2018 też przejścia przez zero, ale no okres z dużą konkurencją to na pewno
21-25.01.2014. A ten okres to z kolei duży pech i wybieram 2014, choć no szkoda, że 26.01 się nie załapał, ale i bez niego był konkret. Wypowiedzi pani minister z 21.01 do dziś są wiralem Choć, że tak 'kiedyśtobyłozimowo" powiem, to coraz bardziej są obawy, że zamiast "mamy" powinno się mówić "mieliśmy"
26-31.01.2014. Tutaj to już bezdyskusyjna wygrana, bajeczny czas
1-5.02.2017. W przeciwieństwie do 2021 i 2023 była trwałość bieli i mrozu, co doceniam
6-10.02.2021. Tutaj już daruje ten szary, ale i tak bardzo mroźny weekend i skupie się na fenomenie od 8.02
11-15.02.2021. Bez tłumaczeń
16-20.02.2021. Ale szczerze, z uwagi na naprawdę mocną odwilż i 20.02, to gdyby tego śniegu było choć odrobinę więcej w 2025, to dałbym opcję tegoroczną
21-25.02.2018. Tutaj aż smutno
26-28.02.2018. A tu trochę mniej smutno Niesamowity czas, choć śniegu malutko
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 21:00
To teraz moja wersja dla mojego regionu - obejmuje okres od grudnia 2013 do lutego 2025.
Miesiące stabilnie i dość zrozumiale:
- Grudzień 2022
- Styczeń 2017
- Luty 2018
Połowy:
- I połowa grudnia 2023 - dość łatwy wybór, bo nawet okres po 9 grudnia był stosunkowo mało brutalny.
- II połowa grudnia - chciałoby się napisać, że żadna, ale uczciwie będzie wyróżnić 2021. Jaka bieda, nie do uwierzenia... żenada.
- I połowa stycznia 2017 - te temperatury wymagająszacunku, a i śnieg na tym etapie wyglądał jeszcze naprawdę dobrze.
- II połowa stycznia 2021 - aczkolwiek moim zdaniem fakt, że w statystycznie najmocniejszym okresie zimy, przez 12 lat tak wyglądał szczyt możliwości, pozostawia niesmak. Mimo wszystko, mimo tej patoli, wybieram 2021. Larsie kocham cię. Każde zimowe patolstwo powinno się tak kończyć - nie "okresem przejściowym", czyli w praktyce tym samym szambem w chłodniejszej wersji, ani "bałtyckim genuanem", z którego spada tyle śniegu, co w przeciętnej jakości listopadzie.
- I połowa lutego 2012... no cóż, 2021
- II połowa lutego 2018. Poza nią nie było drugich połów lutego
Teraz pentady:
01-05.12.2023
06-10.12.2023
11-15.12.2022
16-20.12.2022
21-25.12.2021
26-31.12.2014
01-05.01.2019 (oczywiście Nowy Rok bez śniegu 🙂🙂🙂🙂🙂
06-10.01.2017
11-15.01.2021
16-20.01.2021
21-25.01.2014
26-31.01.2014
01-05.02.2015 - tutaj serio żarty na bok, brak czegokolwiek sensownego jest przerażający...
06-10.02.2023
11-15.02.2021
16-20.02.2018
21-25.02.2018
26.28.02.2018
29.02.2016 XDDD
Coś okropnego.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 21:39
Miesiące:
Grudzień 2021
Styczeń 2019
Luty 2018 (choć rozważałem też 2015, ale no jednak 2/3 miesiąca to już po prostu odwilż i powolne ale jednak tajanie tej pokrywy, nie mniej solidne drugie miejsce ma tamten luty)
Połowy
I połowa grudnia 2023
II połowa grudnia 2021
I połowa stycznia 2019
II połowa stycznia 2019 (na prawdę fajny styczeń)
I połowa lutego 2021
II połowa lutego 2018
Dekady
I dekada grudnia 2023
II dekada grudnia 2022
III dekada grudnia 2021
I dekada stycznia 2019
II dekada stycznia 2021
III dekada stycznia 2019
I dekada lutego 2015
II dekada lutego 2021
III dekada lutego 2018
Pentady:
1-5 grudnia 2023
6-10 grudnia 2023
11-15 grudnia 2022
16-20 grudnia 2022
21-25 grudnia 2021
26-31 grudnia 2014
1-5 stycznia 2019
6-10 stycznia 2019
11-15 stycznia 2021
16-20 stycznia 2016
21-25 stycznia 2019
26-31 stycznia 2014
1-5 lutego 2015
6-10 lutego 2017
11-15 lutego 2021
16-20 lutego 2025
21-25 lutego 2018
26-28 lutego 2018
29 lutego 2016
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Wrzesień 2025, 22:54
Nie wiemy jaki byłby 29 luty w innych rocznikach A co jeśli w latach nie-przestępnych to jednak nie byłby odpowiednik 1 marca?
Meh, tylko przełom stycznia-lutego i ewentualnie grudnia-stycznia mnie tu jakoś przekonuje, resztę wolałbym zdecydowanie łagodniejszą pogodowo (jak musi padać, to niewiele i bardziej deszcz niż śnieg)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 10 Wrzesień 2025, 18:04
jorguś, niby nie tak daleko na północ mieszkasz, a jednak w wiadomym okresie grudnia 2021 miałeś prawdziwą bajkę W Twoim przypadku nie oznaczyłbym tej dekady tą emotką, której użyłem w swoim poście Mam trochę ból tyłka z lutowymi pentadami z 2017 i 2025 Miałeś w 2017 roku jakąś pokrywę wyższą niż śladowa
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum