Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 22:46
Chyba nie jesteś dziś w humorze Kmroz.
Ale bardzo się cieszę z Twoich ocen, zgadzam się niemal ze wszystkimi - przynajmniej jak na Mazowsze, bo między naszymi regionami różnice bywają już naprawdę duże. Jedynie w paru miejscach byłem trochę bardziej łagodny i tam, gdzie Ty przyznawałeś ocenę neutralną, ja dałbym mały plusik (nie widać czy mały czy duży, ale z plusów dodatnich ). Może wcale nie różni nas aż tak wiele? Potrzebujemy jakiegoś wybitnego miesiąca, by to sprawdzić
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 23:01
Właśnie nie, jesteśmy zgodni Właśnie miałem na myśli, że niewiele nas poróżniło w tych ocenach i potrzebujemy miesiąca wybitnego pod każdym względem (także opadowym), aby wydobyć całe spektrum naszych upodobań, poczuć spełnienie wynikające ze świetnej pogody i tym samym na dobre się rozstrzygnie, na czym stoimy.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 23:31
Piotr, no to proste pytanie. Co sądzisz o październiku 1967 wg danych z Łodzi? Dla mnie to jest właśnie szczyt spełnienia. To znaczy, zawsze mogłoby być lepiej, ale naprawdę większych oczekiwań nie mam już
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 23:41
No a ja Ci właśnie powiem, że właśnie takie dni jak 12-13.10.1967 naprawdę mogę kochać, jeśli są to tylko 2 dni. Na polach pewnie było pełno wody (chociaż po tamtym wrześniu to nie takie pewne, mogły te deszcze z pierwszej dekady zbyt szybko wsiąkać), więc absolutnie z takiej pogody już tylko same plusy. Ale dla mnie najlepszy tutaj to był chyba 4.10.1967, mowa oczywiście o Łodzi.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 23:46
No zgoda, 4 października 1967 w Łodzi to czysta rewelacja, również tak uważam. Ale wody stojącej na polach to mi nie potrzeba Kilka dni lampki raz w miesiącu i nie za długo, fajnie uwydatniłoby walory tego miesiąca i dałoby się lepiej zapamiętać od strony estetycznej. Taki październik jak 1967 w Łodzi wielu ludzi (a nawet ja 7 lat temu) zapamiętałoby tak sobie, umniejszając tym samym tak dobrej pogodzie. Kilka dni kolorowego babiego lata to jednak piękna rzecz, którą można zapamiętać na długo
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2020, 23:48
PiotrNS, no taki 12-15.10.2019 w wersji u mnie (lampa, wiatr i ciepłe noce), to jeszcze spoko, ale 2 dekada października z mroźnymi nocami to jednak NO, THANKS!
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum