Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Jeszcze jedno, à propos lokalnych ulew, przypomniała mi się przygoda z roku 2007 gdy jechaliśmy do Jastarni na Helu. Gdy z obwodnicy Trójmiasta skręciliśmy w Gdyni na prowadzącą w stronę Redy ul. Morską, nagle zaczęło okropnie lać. Tak bardzo,ze samochody w żółwim tempie jechały jeden za drugim. W Redzie skręciliśmy na Władysławowo, lalo tak samo. We Władysławowie skręciliśmy na Hel. Gdy dojechaliśmy do Kuźnicy ulewa nagle ustala i dalej było już sucho. Tylko patrząc w prawą stronę na Zatokę Pucką widać było wyraźną granicę chmury i ulewy. W Jastarni i dalej nie spadła ani jedna kropla. Jak na ironię gdy zaczynała się ta ulewa w radio nadawali tę piosenkę:
Bo nomen omen ta droga na HEL kubek w kubek przypomniała tę z piosenki.
Z dat na zdjęciach w kompie wychodzi, że wyjazd ten miał miejsce w sierpniu 2007 roku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum