Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Styczeń poza fragmentem 8-13.01 jakoś się naprawdę znakomicie uzupełnia A luty to chyba jeszcze lepiej Na wiosnę też nie ma co narzekać, wychodzi nam naprawdę niezła, nawet ten marzec jak na mozaikę dwóch pustynnych, to sporo udało się uratować i tak W kwestii lata to szczerze mówiąc nie było wiele do naprawiania w 2011, ale te kluczowe fragmenty udało się załatać znakomicie Jesień w miarę przyzwoicie z pokryciem, choć no nie oszukujmy się, że poza październikiem to siłą rzeczy ciężką było w tych wypadkach o coś ciekawego No i grudzień niestety jedynej wady z grudnia 2012 nie udało się pokryć
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Tu zaskujaco fajnie wyszły maj , czerwiec, lipiec , wrzesień, listopad, no i grudzień w kwestii termicznej, bo niestety u mnie porażka pod względem . Jeszcze sierpień dość fajny, październik to sam w sobie a z 2022 nie było co dać. Gorzej z początkiem roku, styczeń w obu przypadkach miał mocny fallstart dalej co najwyżej znośny dopiero od 20.01 wyszedł okres trwałej i zimy i przy tej mozaice może i by się pokrywa do połowy lutego utrzymała luty to wiadomo chociaż chłodniejsze obwarzanki dało się zrobić, najciężej było zrobić cokolwiek sensownego z markami no i z kwietnia ta wstawka niewiele zmienia w całokształcie.
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Rok siłą rzeczy że tak powiem zajebisty, do 17.02 nie ma co zmieniać oczywiście, szkoda tylko że 18-20.02 było w obu przypadkach kiepsko , za to zajebisty marzec wyszedł i ocieplenie na samym finiszu też było . Kwiecień wyszedł fajny, zwłaszcza zważając na zły trend w obu to udało się uniknąć najgorszych lodów. Z maja nie było sensownej wstawki z 2001, czerwiec wychodzi naprawdę spoko lipiec też sierpień tak samo chociaż w obu przypadkach 15-16.08 zbyt żarowe, ale chociaż w 2010 było burzowo. Wrzesień też super wyszedł, dopiero październik to zakała obu roczników listopad trochę ochłodzony, ale wciąż nudnopad, samą końcówka wiele mu daje no i grudzio to w ogóle
Także poza październikami (chociaż szacun za anomalię i ciepło-deszczowy start, który temu październikowi do 27.10 zapewnia trend spadkowy ) mega wyszło. No listopad bida wbrew pozorom też , kwiecień wyszedł ok, ale niestety oba miały niefajny trend i oczekiwałbym jednak czegoś innego . Maj szanuję za deszczowosc ale też mogłoby być lepiej
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Styczeń wiadomo nie do ruszenia Luty idealne uzupełnienie, no końcówki nie dało się uratować, ale takich zwałów śniegu by nie ruszyła i tak Marzec prawie idealny, kwiecień trochę na siłę uzupełnienie, ale mam alergie na lujrozki w 3 dekadzie kwietnia, maj w sumie bez różnicy wielkiej w stosunku do oryginału, ale tak symbolicznie chciałem. Czerwiec z nieco mimo wszystko ciekawszym początkiem, szkoda, że końcówki z 2009 nie udało się poprawić xd Lipiec też symbolicznie ulepszenie, choć no takie opady by się przydały w 2009 i tak Sierpień o tyle o ile uzupełniony, ale bez wielkiej różnicy. Z wrześniem całkiem fajnie wyszło, prawie co do dnia. Z października 2009 nie było co ulepszać, serio super miesiąc Listopad bardzo fajnie się uzupełnił. Natomiast najmilszą niespodzianką jest grudzień - w tej konfiguracji ratujemy Święta raczej, do tego dodajemy solidną falę mrozów. Ogólnie naprawdę super rok, trochę szkoda tylko stosunkowo słabego uzupełnienia lata
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Październik 2025, 19:33
Październik 2009 mógłby być super, gdyby nie dni 7-8.10., oraz większa część 2 dek. miesiąca (w szczególności dni 14-15-16.10) Sama końcówka miesiąca (składająca się z ostatnich 2-3 dni) też wygląda na mało atrakcyjną, no ale... to były jedne z pogodniejszych (w całym miesiącu) oraz oczywiście na szczęście suche dni
Nie rozumiem też czemu końcówka października 2012 cieszy się takim uwielbieniem... Teraz powinien wprawdzie trwać okres przejścia do większych chłodów i epizodów zimowych, nie jednak same chłody Jeżeli niektórzy z Was chcą okolic 0 C na przełomie października-listopada, to na właściwą zimę będzie trzeba przynajmniej 10-stopniowe mrozy wrzucić (jeśli nawet nie 20)... O dodatnich temp. powietrza siłą rzeczy zapomnijmy
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Rok w większości fatalnie się uzupełniający. Ze styczniem się trochę udało, ale większego fragmentu i tak się nie dało uratować. Luty trochę na siłe ulepszony, ale wielkiej różnicy nie robi. Marzec i kwiecień nawet nie było czego zmieniać, choć no w marcu to efekt fatalnego uzupełnienia, a w kwietniu po prostu ten z 2008 był zbyt dobry Maj trochę na siłę zmieniony, ale 3 dekada w obu przypadkach bardzo nieciekawa. W czerwcu trochę udało się wyciągnąć, ale też symbol. Z lipcem się całkiem udała - najlepsza w 2007 3 dekada, była w 2008 najgorsza Jeśli chodzi o sierpień to ciężko stwierdzić, bo to i tak nie są jakieś wielkie różnice, na plus jedynie że najlepsze burze się akurat w ogóle nie pokryły Z wrześniem to po prostu 2007 lepszy, wziąłem pojedyncze dni z 2008 na siłę, bo we wrześniu wolę lodowy deszcz niż lujrozki. Październik tak sobie z tym uzupełnieniem, wielkiej różnicy to i tak nie robi, a 3 dekady w obu przypadkach bardzo miałkie. Listopad może o tyle, że to niepotrzebne ocieplenie koło 23.11 z 2007 udało się zastąpić zimą No i grudzień wiadomo, przede wszystkim dwa bezśnieżne grudnie, do tego z podobnym trendem, więc nie było za bardzo czego ulepszać
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Styczeń zmiana na pewno nie była konieczna (bardziej by się przydało jakieś uzupełnienie w 1 połowie tbh), ale na pewno ulepszenie jest Z lutym całkiem fajna zmiana wyszła, jedynie z tym 18-19.02 lipa tak czy siak, myślałem by jeszcze coś koło 10.02 dodać, ale ciężko było mi dobrać pełen 5-dniowy okres. Z marcem postawiłem na wiosenkę w 2 połowie, co jest trochę wbrew moim obecnym upodobaniom, ale alternatywy z tamtych roczników i tak nie było. W kwietniu nie było co ruszać, w maju uzupełniłem tylko ten pustynny okres - muszę przyznać, że uzupełnienie wprost idealne, wychodzi nam naprawdę wyborny maj. Ten skrajnie lodowy okres z przełomu maja i czerwca dałem już z 2007, może trochę wbrew sobie, ale uznałem, że tamto zimno to przesada Reszta czerwca poza maleńkim fragmentem też z 2007. Lipiec wiadomo, że niemal cały również z 2007. W sierpniu może trochę na siłę wziąłem spory kawałek z 2007, ale ogólnie no te miesiące się słabo uzupełniły wbrew pozorom (przynajmniej jak na dwa tak dobre sierpnie), bo akurat ten fragment z upałem z 16.08 się pokrył w 2006 i 2007 niemal identycznie. Wrzesień trochę na siłę zmiana, ale dałem opady z 19-20.09 zamiast niepokojąco zimnych nocy z 2007 Październik zaś muszę przyznać całkiem sympatyczne uzupełnienie, z listopada co się dało to poprawiłem, ale ten sucho-nijaki czas z 2 połowy niestety bez ulepszenia. I to samo z grudniem....
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Styczeń nieruszalny, za to luty... jakie zajebiste uzupełnienie Marzec też całkiem fajne, choć wiadomo i tak nie było sposobu by zimę podtrzymać do końca. Kwiecień bardzo mocno na siłę zmieniony i nawet nie wiem czy warto Maj trochę wzmocniony opadami z początku, ale też nie wiem czy dobrze Czerwce były co do zasady trochę podobne, ale 2005 mniejsze skrajności i mimo wszystko bardziej mokry, więc jego wybrałem. Lipce zaskakująco dobrze się uzupełniły - ten jedyny okres lipca 2006 z ludzką twarzą to była ta fala upałów z 2005. Sierpnia nie ruszyłem, wrzesień zaskakująco fajnie się uzupełnił, poza może końcówką. Październik nawet, nawet, choć z dwóch gówien bata nie ukręcisz Ale wywalając tę nijakość z 2 połowy 2006 i zastępując czymś o bardziej ludzkiej twarzy z 2005, to wychodzi nam coś znośnego. Listopad trochę urozmaicony początkiem, za to z grudnia nie było co ruszać, jakby ten "chłód" w 2006 przyszedł już 24.12, a nie 26.12, to może bym rozważył, ale tak to nie było o czym mówić
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Co tu mówić zimą i wiosną to wiadomo dwa inne światy i co tu mieszać... Ewentualnie fragment z końcówki marca się zastanawiałem, ale z drugiej strony i w 2020 też 27-28.03 były patolskie więc żywotu pokrywy by to nie przedłużyło. Od końcówki maja o wiele lepiej w 2020, czerwiec spolaryzowany, ale nie tak skrajnie i zdecydowanie pochmurniejszy i wilgotniejszy z lipca nie było też absolutnie nic, ale na dobrą sprawę też w lipcu 2020 nie było nic rażącego, choć opadowo kiepski poza jedną pluchą (ale w roku z mojej mozaiki to wręcz i dobrze ) , dalej sierpień wyszedł po prostu wybitnie z jednej strony kusi ta prlowska końcówka z 2006, ale z drugiej wolę cieplejszy i loszek z 2020, który u mnie w przeciwieństwie do S/SE Polski nie był anomalny. Gorzej dopiero uzupełniały się wrześnie, gdzie w obu pokryły się deszczowe początki, a potem jednak jakbym nie wybrał to pustynia przez 2 tygodnie dlatego wybrałem tą bez bardziej patolskich wyskoków. Jak fanem października 2020 zdecydowanie nie jestem i wręcz jestem na etapie nie lubienia go, to w porównaniu do 2006 wypada naprawdę dobrze też nieporównywalnie bardziej , jedyną zaletą tego starszego jest właśnie ta końcówka . Nudnopady nudnopadowe, chociaż obwarzanki w tej mozaice dają trochę urozmaicenia, choć nie były jakieś wybitne (no dobra początek tego z 2006 na tle wieku był ) a nuda też przez dużą część miesiąca się ciągnęła, a w grudniu po prostu wybrałem mniejsze zło
Generalnie do 08.09 rok 10000000/10
Ale potem już się zrobiło nieciekawie, chociaż wrzesień jako całokształt i tak byłaby jedna z lepszych ocen, a październik dzięki tej końcówce dużo by zyskał w moich oczach, ale i tak bez szału nudnopady też były gorsze, ale całokształt jesieni już zbyt bordowy dla mnie, co przy mozaice tych 2 roczników było oczywista oczywistością a grudzień to już w ogóle nie dało się niczym go poprawić
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum