Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Styczeń 2025, 01:05
No w wiosnę 2024 dominowały suche masy powietrza windujące bardzo wysokość temp., paradoksalnie to ochłodzenie zlikwidowało nieco rozbieżności między temp. odczuwalną a ogólną- ale... na to szczęście głównie i tak mogły liczyć regiony, gdzie padał deszcz i słabo wiał wiatr. Tam gdzie opady nie dopisały i dmuchało, nadal przy tej niezbyt wysokiej wilgotności trwały sobie różnice.
Dalsza część wiosny 2013 może być postrzegana za "ciepłą", z uwagi na to co się wydarzyło wiele tygodni wcześniej... Pogoda z przełomu marca-kwietnia 2013 figuruje jako jedna z niezastąpionych na przestrzeni ostatniego 10-lecia, rangą może coś podobnego, ale na mniejszym obszarze wystąpiło na przełomie kwietnia-maja 2017. Ochłodzenie z połowy kwietnia 2024 może przyniosło niskie temp., ale jednak o nienajgorszym stosunku wysokości temp. do opadów... Mogło teoretycznie padać przy kilku C mniej (zarówno na 2m, jak i zwłaszcza na poziomie 850hPa) i mielibyśmy późną białą ciapę... A tak skończyło się na deszczu, który co prawda nie wspomógł specjalnie flory, ale przynajmniej nie było mowy o paraliżach z uwagi na wystąpienie opadów przy (zbyt) niskich temp. Wręcz odwrotnie: tym razem "gorzej" sytuacja się potoczyła w miejscach, gdzie nic wtedy nie padało, np. Dolny Śląsk, Wielkopolska...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Styczeń 2025, 10:23
FKP, tym bardziej działa to na niekorzyść wiosny 2*24 co mówisz. Właśnie ja ją tak gnoję nie za sam fakt, jak wyglądała, ale też jak klaunowała swoją anomalią swoimi suchowiejnymi, mutantowymi epizodami. W 2007 i 2017 ten lodowaty miesiąc ruchomy przynajmniej w statystykach też jest lodowaty.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Styczeń 2025, 11:10
Do tego stanu rzeczy poniekąd doprowadza Globalne Ocieplenie: mimo doświadczania osobiście niekomfortu, anomalia temp. za sprawą osuszonego powietrza winduje sobie w górę i tak rodzą się mity o "rekordowo ciepłych" rocznikach. Wiosna 2024 podziela los wielu ostatnich "patolskich" świąt Bożego Narodzenia, gdy jakby się nie znało danych, strzelałoby się, że temp. wynosi z 5-10 C mniej niż wskazywały pomiary, i tak głównie bywało przy suchowiejach albo ogólnie suchej pogodzie, której wtedy było w bród podczas kwietnia czy maja. Przy deszczach przy ok. +5 C mogłyby się analogicznie z tego zrobić lodowisko lub breja, a jednak ulice były zalane wodą, więc no tutaj bez termometrów można byłoby dojść do przemyśleń, że wciąż musiał być plus.
Ogólnie wiosna z konkretną dodatnią anomalią temp. z reguły wiąże się na ogół z inwazją suchowiejstwa, zagrożeniem pożarowym i suszą, gdy tylko cyrkulacja zachodnia "idzie spać"... Nie dziwię się też, że niektórym ludziom (w tym m. in. Krzysztofowi) dużo cieplej jest gdy niebo się chmurzy i niekiedy pada, niż gdy widnieje jednolity błękit (z ograniczoną ilością obłoków lub wcale) przy tych samych temp., w obu wariantach bez odczuwalnego wiatru
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20467 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 15 Marzec 2025, 15:20
1. Wiosna 2013: bardzo lubię taki trend, chociaż dużo by zyskała w moich oczach gdy y zaczęła się 7/10 dni później. To marzec i maj byłyby totalne a i kwiecien byłby ciepły.
2. Wiosna 2006: tu marzec miał lepszy trend, chociaż dość nudny i skapy w bardzo podoba mi się za to trend kwietnia. Nieciekawy był za to maj, chociaż cenię za negatywny trend, to jednak dość złośliwy.
3. Wiosna 2003: tu doceniam konkretność i to że wiedziała kiedy dać bubu, chociaż nadal uważam że 2 połowa marca była dość drastyczna, to jednak mogłoby być znacznie gorzej jak w tym roku . Maj jeden z przyjemniejszych, chociaż to ochłodzenie w połowie straszne.
4. Wiosna 2010: fajna 1 połowa wiosny, chociaż mocno mi tu nie pasuje trend kwietnia, z pozoru nie aż tak bardzo negatywny, ale jednak 20-25.04 przymroziło . Dalej maj, który poza brakiem przymrozków to u mnie nie miał więcej zalet, niestety to nie ten miesiąc co na E Polski .
5. Wiosna 2023: przez długi czas bardzo dobra wiosna pod względem trendu i formy, nawet kwiecien pod tym względem u mnie lepiej się spisał niż 2010, bo tu przymroziło 27-28.04 więc krócej, ale jednak ten sraj odraża .
6. Wiosna 2004: dobry Marzec, choć nie idealny pod względem trendu i w ostatnim tygodniu było zdradliwe ochłodzenie kwiecien poza miłymi epizodami tj 4-5.04 czy 18-22.04 to niestety sporo smietniowania, jedyna zaleta to brak większych odchylow (w stylu śmietnia 2020), maj miał cudną 1 dekadę, a właściwie bardziej 2 - 11.05, chociaż po drodze 8 - 9.05 było złośliwe bubu . Dalej bardzo suche i spokojne bubu i to chyba najlepsza forma srajowego bubu, bo nie mroziło chociaż jak jeszcze się zdarzało w 3 dekadzie np. 2001 czy 2020.
CDN.
W sumie wszystkie wiosny z tej puli były mniej lub bardziej dobre
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Marzec 2025, 21:52
Ja mam ten problem z wiosną 2013, że zarówno przeciągająca się zima w kwietniu, jak również ekstremalnie wczesne gorące dni w tym samym miesiącu trochę mnie odpychają. Lubię "zasłużenie" i daleko idące zmiany, ale w tym przypadku to poszło trochę za daleko zarówno pod względem zimna (w kwietniu, ogólnie po równonocy jużnie czuję sympatii do tego typu pogody), jak i gorąca w szczytowych momentach ocieplenia. Trochę za późno na jedno i trochę za wcześnie na drugie. Zdecydowanie wolę wiosny 2004, 2006 i 2010 - one też potrafiły przynieść spore, zasłużone ciepło, ale w łagodniejszej formie (może poza epizodem ekstremalnego ciepła w połowie marca 2004) i innych proporcjach, z większym udziałem wiosny cieplej, wilgotnej, a przy tym zwyczajnie łagodnej.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Marzec 2025, 22:33
Przez to wolne miejsce myślałem, że wstawiłeś jakieś filmiki z YT i czekałem aż mi się wyświetlą xD Co do wiosny, może Cię zaskoczę, ale moim zdaniem byłaby naprawdę fajna, gdyby te parę razy jednak się pohamowała. Wszystko ładnie, pięknie, nawet zostawiając z boku to moje skrzywienie z "zasłużonością", ale jednak takie temperatury na przełomie marca i kwietnia, czy ogólnopolska fala gorąca w I dekadzie kwietnia, to była przesada. Gdyby te ocieplenia były bardziej umiarkowane, wrażenie byłoby inne, nie tak katastroficzne.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 30 Marzec 2025, 23:25
Ja wiosną 2024 mam mimo wszystko jako taką słabość do okresu 16.03-15.04, zwłaszcza w tym roku gdy nie chce nic padać - to odczuwam to podwójnie. Te skrajnie wynaturzone, patolskie epizody były przynajmniej krótkie, a między nimi były naprawdę spore opady i to przy względnym cieple. Akurat ten miesiąc ruchomy to był jeden z niewielu blasków KK, choć żeby nie było - nie propsuje ani trochę tego obrzydliwego patolstwa z 30.03-1.04 i 7-9.04 (bo reszta dni, przynajmniej u mnie, jak najbardziej OK). Jakby te epizody były 5 stopni chłodniejsze, byłaby bomba.
Największym wrogiem jest dla mnie druga połowa wiosny 2*24, oraz jej sam początek, skrajnie patolski i wynaturzony początek marca. Okres 17.04-22.05 to dość jednoznacznie dno, pozbawione pozytywów. Koniec maja, mimo prób wstania z kolan, też mnie przeraża swoimi temperaturami, jakby to wyglądało tak jak na południu Polski to już by było znośnie, ale tutaj dominowały tmax +27/+30
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum