Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Listopad 2021, 22:57 Data zakończenia pory ciepłej
Wątek inspirowany "mądrością" Osowy z meteomodel.
Będę tu wyróżniał 3 daty. Pierwsza będzie dotyczyć zakończenie takowej w rozumieniu moim czy FKP (koniec realnego ciepła na dobre i istotnego sezonu burzowego - pomijając epizody typu 5.10.2020), druga taki najbardziej ogólny wskaźnik, a trzecia już takie realne definitywne pozegnanie się z jakimkolwiek ciepłem, nawet pseudo xd
2021:
1. 16.08 - nie oszukujmy się, po tej dacie ciepło po prostu nie istniało. Możecie się ze mną kłócić, ale dla mnie druga połowa sierpnia się niczym nie różniła od drugiej połowy sraja, z tą różnicą że było mniej słońca, które zresztą nawet jak było, to już grzało słabiej niż w sraju.
2. 17.09 - moim zdaniem najlepsza umowna, uśredniona data. Do tego dnia jednak przeważała aura znamienna dla pory ciepłej, wprawdzie był bardzo długi okres chłodu, ale jednak nawet w najzimniejsze dni jak 25.08 czy 6.09 aura była nie zimniejsza niż standardy dla początku października. Od 18.09 zrobiło się już zimno na dłużej, a ocieplenia typowo wrześniowe nawracały najwyżej incydentalnie
3. 6.10 - wyjątkowo wczesne pozęganie z jakimkolwiek ciepłem. Od tej pory praktycznie non stop chodzę już w grubej kurtce (zresztą innej kurtki to ja nie noszę, jak jest cieplej to po prostu sama bluza)
2020:
1. 5.09 - jak dla mnie było to ostatnie ocieplenie w odsłonie wakacyjnej, a kolejne dni przyniosły już pierwszą fale lodowatych nocy, które nasiliły się po 16.09 jeszcze. Ciepło w pełnoprawnej, letniej formie już nie wróciło, co najwyżej czasami próbowało.
2. 10.10 - ten dzień zakończył długi okres dodatnich anomalii, a dzień później przyszedł pierwszy ciąg temperatur poniżej 10 stopni. Chociaż poważnie wahałem się, czy nie puścić go płazem, bo jednak poza lodówką 19-20.10 nawet nocami temperatura nie spadała poniżej 5 stopni. No ale okej, już nawet patrząc po tym co było dalej, to już nie była taka potoczna pora ciepła.
3. 4.11 - Dzień już kończący na dobre jesienne ciepło i zaczynający powoli listopadowe przedzimie. Jeszcze nie zimę, ale już zdecydowane chłody, które oczywiście w statystykach wypadały na plus, ale no listopad to listopad, w nim to cudów nie ma i nie wiem jak ciepło by musiało być, by to zakląć xd
2019:
1. 13.09 - Przedłużające się poletnie ciepło na pierwszą połowę września, oczywiście z krótkimi przerwami, ale jednak. Do tego burze przechodzące nad Polską 7 i 9.09, chociaż mnie mijały bokiem, to muszę to jednak uznać za pełnoprawną porę ciepłą xd
2. 2.10 - Szczerze to się jeszcze wahałem, czy nie uznać tej całej pi*dziernikowej nijakości, ale jednak jako taką potoczną porę ciepłą (kategoria 2) nie mogłem tego uznać, bo 4-8.10 jednak przywaliło takim lodem, a potem jednak niestety noce i nuda pogodowe nie dawały złudzeń, że to już ta późniejsza wersja jesieni.
3. 27.10 - Szczerze mówiąc, ciężko było mi tu znaleźć dobrą datę, wszakże jeszcze 3-5.11 nawróciło ładne ciepło, bo to co już potem to faktycznie 30-latkowa parodia. Ale jednak uznałem, że silny lód z dni 28.10-1.11 przeważa nad tym ociepleniem 3-5.11 i trzeba tutaj konsekwentnie zakończyć porę ciepłą przed nadejściem silnego mrozu, który skillował cały ogród na amen.
2018:
1. 21.09 - Słynna data żegnania z lekkim żalem, nic dodać nic ująć xd
2. 21.09 - Chyba jedyny przypadek, kiedy drugą kategorię możemy ująć w tym samym dniu xd
3. 2.11 - Niektórych zaskoczy wybór tej daty, jednak uznałem, że przełom października i listopada warto wyróżnić, ale potem to już serio nic szczególnego się nie działo, a wyczyn nawet 6.11.2018 jest niczym przy chociażby ociepleniu W ŚRODKU ZIMY z 2002 roku
2017:
1. 14.09 - Ten dzień zakończył chyba najciekawszy fragment września, potem już tylko nudne pluchy
2. 26.09 - Po tym dniu rozpoczął się okres długiego bubu, przerwanego jedynie tę 2 dekadą na krótko.
3. 21.10 - W zasadzie po tym dniu już żadne istotne ciepło nie nawróciło.
2016:
1. 13.09 - Jakkolwiek nie cierpię tego okresu 8-13.09, to jednak jego nie można tak po prostu wyrzucić z pierwszorzędnej pory ciepłej xd
2. 17.09 - Szczerze to po tej dacie już przeważało zdecydowane bubu, przerwane jedynie na 5 dni na przełomie września i października
3. 4.10 - No cóż...
2015:
1. 3.09 - Chłody z pierwszej połowy września były jednak zbyt silneg, chociaż nawrót ciepła z burzami w połowie września sprawia, że pewien swej decyzji nie jestem
2. 25.09 - W sumie nie byłem pewien, czy nie dać już 19.09, ale uznałem jednak że to burkowo-pluchowe ocieplenie zasłużyło jednak na trafienie do drugorzędnej, potocznej pory ciepłej
3. 6.10 - Jeszcze trafiło się wyraźniejsze ocieplenie, chociaż też tak na siłę, od tej pory już tylko bubu.
2014:
1. 14.08 - No soraski, ale natężenie tego bubu w drugiej połowie to kosmos, a powroty takiego pełnoprawnego ciepła to już była tylko epizodyczna fikcja xd
2. 21.09 - W pierwszych dwóch dekadach września jednak przeważało potoczne ciepło i w kierunku wyraźniejszego bubu dopiero poszliśmy od 22.09, z uwagi na okres bubulkowania uznałem, że nie ma co do tego na siłę przedłużać na broszkę.
3. 22.10 - Data chyba oczywista
2013:
1. 20.08 xd
2. Tu nie jestem pewien, ale całkiem możliwe, że 23.09
3. 29.10 - szkoda mi tej pierwszej dekady listka, ale nie oszukujmy się, poza 2-3 dniami to było już przedzimowe bubu bezwzglednie xd
2012:
1. 11.09 (tu trudno cokolwiek ustalić z powodu tylko rollercoasterów)
2. 6.10 (poza bubu z 20-24.09 to jednak było w przewadze wyraźne ciepło)
3. 24.10 (kusił 16.10 xd ale jednak no nie oszukujmy się...)
2011:
1. 13.09
2. 6.10, niestety
3. 11.10
1.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8316 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 3 Listopad 2021, 19:25
jorguś napisał/a:
U mnie w 2021 początek był raczej 3.06 xd
Ja również uważam ,że w tym roku pora letnia zaczęła się 3 czerwca a zakończyła się 14 sierpnia chociaż we wrześniu było parę dni letnich ale po między za dużo chłodnych dni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum