Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13451 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 14 Październik 2020, 09:21 20 lat temu...
Dziś mija 20 lat od jednego z najbardziej niezwykle ciepłych, a właściwie gorących październikowych dni w historii pomiarów. 14 października 2000 roku przyniósł października w Nowym Sączu, o włos od rekordu Polski, lecz nie tylko tutaj pokazał się z niezwykłej strony.
28,2 stopnia po quasi-tropikalnej nocy. Poprzedniego wieczora, po gorącym i prawie rekordowym dniu z temperaturą maksymalną 27,5 stopnia spadek temperatury był wprawdzie dość normalny, jednak około północy do głosu doszedł wiatr halny, który podkręcił ciepło do ponad 21 stopni, nie pozwalając mu na obniżenie pułapu. Już o 11-tej przed południem szybko rosnąca temperatura wyniosła 25 stopni, a na to co stało się później nie ma słów. 28,2 Do tego słońce i trochę cumulusów, cirrusów, słowem - gorące lato w środku jesieni. Średnia temperatura dobowa przerosła najśmielsze oczekiwania, wyniosła równe 22 stopnie Bywało, że tak gorącego dnia jak wtedy w październiku, nie notowano przez cały rok, ale nie musimy cofać się do zamierzchłych czasów. W lipcu 2018 cieplejsze (i to minimalnie) od 14 października 2000 były tylko trzy dni, a np. w czerwcu 2009 takiego ciepła nie było w ogóle. Już we wrześniu taka średnia dobowa byłaby prawdziwym ekstremum, a w środkowym miesiącu jesieni? Kosmos. Wcześniej temperatura średnia w tym miesiącu przekroczyła 20 stopni tylko 1 października 1975 i 13 października 2000, czyli wczoraj A później ani razu, rekord tego wieku to 19,1 z 3 X 2006. A tu 22,0... I maksymalne 28,2. Wieczór nie był już tak ekstremalnie ciepły, chociaż 20 stopni aż do 19:00 i 15 stopni o północy nadal robi wrażenie. Szkoda że z racji wieku nie mogę pamiętać tego dnia, bo to istne wydarzenie historyczne. Jeden z najbardziej niezwykłych jesiennych dni w historii, chyba ten sam sort co np. 1 września 2015.
Południowa Polska (także Zakopane, gdzie zanotowano 26,3 stopnia, więcej niż w niektórych latach PRL-u przez cały rok) otrzymała dwie dekady temu wyjątkową pogodową niespodziankę.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13451 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 14 Październik 2020, 10:20
Ten dzień przynajmniej nie pseudociepły A co do października 2000 ogółem, niestety zgoda, straszny suchar, a poza tymi kilkoma dniami letniej pogody często mocno nijaki i przymrozkowy. Fakt historycznej rocznicy trzeba jednak odnotować
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13451 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 14 Październik 2020, 10:37
FKP napisał/a:
Jak to w Novos Songos nie było więcej jak 3 dni z t. śr. >22 st. w lipcu 2018 xd U mnie za to ładną t. śr. ma 30 kwietnia 2012, 23,6 st.
Lato 2018 obeszło się ze mną bardzo łagodnie, o dziwo mimo to byłem wtedy jednym z najbardziej marudnych członków środowiska meteorologicznego W kwietniu 2012 nie było tutaj tak ciepło jak u Ciebie, najwyżej to 30 kwietnia 2018 średnia wyniosła 22,2, a 30 kwietnia 1977 - 22,4 stopnia Jednak to te 22 stopnie z października wywierają na mnie największe wrażenie.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21258 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Październik 2020, 11:26
Szczerze, to takie dni jak połowa października 2000 teraz mi nie imponują. Lubię, jak jest ciepło w tym miesiącu, ale średnie dobowe no... trzymają się bliżej norm (jakby dni z tavg. ok. +20 C w X byłyby u nas typowe, to by mnie to tak nie martwiło). Gorące południa (ok. +25 C) wciąż lubię (bo słońce świeci pod innym kątem, z reguły trudno by było duszno jak w wakacje, po równonocy jesiennej już jest przeważnie trudniej o układy konwekcyjne), jednak mam jakiś uraz do bardzo ciepłych nocy (w X to już wyraźnie powyżej +10 C). No i ogólnie zdaję sobie sprawę, że szansa drastycznych rozwiązań w 2 stronę (zimnica, opady mieszane, a nawet śnieżyce) może być po takich dniach większa. No, tylko takie powroty do termicznej "równowagi" po skrajnościach nie uważam za fajne ani w październiku ani w żadnym innym miesiącu. To już chyba wolałem wietrzne dni X 2017- owszem temp. w ciągu dnia nie rzucały na kolana (a noce też były ciepłe, ale tutaj akurat zasługa zachmurzenia i opadów), no i anomalia nie tworzyła się za duża.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 14 Październik 2020, 16:04, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Meteorologia Pomógł: 213 razy Wiek: 28 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8306 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 14 Październik 2020, 14:35
U mnie noc z 13/14.10.2000 także nie była szczególnie niezwykła, t.min spadł nawet poniżej 10 stopni. Dzień rzutem na taśmę zapisał się jako gorący, ale sporo brakowało do wartości nowosądeckiej, a cieplejsze już okazały się dwie poprzednie doby.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum