Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Maj 2019, 13:41
U mnie akurat już od 4 dni nie pada. W końcu jest w miarę sucho, można wyczyścić buty bez obawy, że będzie to syzyfowa praca. W najbliższym czasie w moim regionie będzie niewiele opadów, mam nadzieję, że nie przejdziemy jednak po raz trzeci w skrajność i będzie regularnie padać 2-3 razy w tygodniu (ale też nie cały dzień!) Bo ani susza, ani podtopienia nie są nikomu potrzebne.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13480 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 27 Maj 2019, 16:02
U mnie cały weekend było pogodny, bez opadów, a temperatura zarówno w sobotę i w niedzielę wzrosła do 23 stopni. Pogoda aż niepodobna do standardów tegorocznego maja.
Jednak już dzisiaj mają być burze, które najgroźniejsze będą jutro - we wtorek. Mam nadzieję, że nie będzie już większych podtopień na południu kraju...
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13243 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Maj 2019, 22:45
W ubiegłym tygodniu w Małopolsce było naprawdę groźnie. Sumy opadów okazały się bardzo duże i już wiadomo że maj 2019 w Nowym Sączu z całą pewnością będzie trzecim najbardziej mokrym majem (za 2010 i 2014). Na rzece Kamienica, w pobliżu której mieszkam, ogłoszono stan alarmowy. Tak wyglądała w piątek 24 maja:
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 16 Styczeń 2021, 21:23
Powódź w maju 2010 była kolosalnym wydarzeniem (aż rozkłady wielu linii autobusowych w aglomeracji krakowskiej ulegało większym zmianom: na ogół zawieszeniu, skróceniu lub przeprowadzeniu przez poszczególne odcinki autostrady A4, niektóre linie tramwajowe też uległy tymczasowemu wstrzymaniu i nie kursowały w tym feralnym okresie), 9 l. później powtórka miała bardziej charakter łagodniejszy, raczej krótkotrwały (stan alarmowy trwał raczej nie dłużej niż kilka dni, po fali wezbraniowej już było z górki) i raczej lokalny (najwięcej szkód notowano na Podkarpaciu, zwłaszcza na terenie Kotliny Sandomierskiej, bo to najniżej położone obszary, które były wówczas objęte ulewami). : Choć zdaję sobie sprawę, że wiele osób dotknęła prawdziwa tragedia, to zapałałem sympatią do takiego rodzaju pogody. Przez takie dotkliwe scenariusze zdaję sobie sprawę, że mieszkam jednak w prawdziwie deszczowym regionie i jak przychodzi co do czego, mogę liczyć na porządne ulewy. Ponieważ nie mieszkam w centrum miasta lub w obszarze nadrzecznym (m. in. nad Wisłą, bo te jej mniejsze dopływy, tj. rzeczki/pół-strumyki najbliżej mnie, jak np. Rudawa, Sudół, Białucha, Prądnik itp. itd. trochę "wiodą pod górkę"), to w wielu osiedlach, dzielnicach czy okolicznych miejscowościach mogą być notowane straty, a u mnie o tzw. "stojącą wodę" jest na szczęście ciężko. Jedynie kałuż musiało dużo zalegać na osiedlowych ulicach no i na łąkach musiało być sporo błota, ale tak praktycznie sytuacja wygląda w moich okolicach po każdym większym deszczu.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum