Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Może nie każdy się ze mną zgodzi, ale tą dwójkę moim zdaniem najwięcej łączy. Obydwa lata zaczęły się nieprzyzwoicie lodowatym pierwszym tygodniem czerwca, dalej już dało się zauważyć różnicę w tym, że 2012 od razu przeszedł do burzowego lata, a 2009 najpierw do dość dynamicznego przedlecia, a później do parnoty. Później gorące i burzowe początki lipca, dalej w 2009 ochłodzenia i ocieplenia były dużo częstsze i krótsze za to lipiec 2012 był podzielony na konkretne akty. Później jeszcze suche, lekko ciepłe i mało burzowe sierpnie, choć ten pierwszy też dość dynamiczny to jednak ten drugi był zdecydowanym rollercoasterem, łączą je też w przewadze zimne drugie dekady i epizodycznie lodowate noce w końcówce lata.
Tutaj już dużo więcej sprzeczności, ale jak tak patrzę to dla mnie lato 2011 starało się być dużo lepszą wersją lata 2007 . Gorące i burzowe czerwce, choć oba głównie przez pierwszą dekadę, a 2007 konkretnie przez drugą i trzecią petande. Obydwa czerwce jednak dość mocno podzieliło usłonecznienie i też wyrobienie sumy opadów, jednak czerwiec 2007 mimo, że miał dużo niższą to był dużo sprawiedliwsza. Co do lipcow to wbrew pozorom uważam je za dwa zupełnie inne światy, choć trochę wspólnych cech, oba dość chłodne, lochowe, mało amplitudowe i bardzo wilgotne no i jeszcze obydwa łączy to, że 2 dekada była najcieplejsza, choć to właśnie one się najbardziej od siebie różniły. No i obydwa miały epizody z bardzo niskimi tmax, choć 2007 miał więcej to były mniej konkretne. Co do sierpniow to głównie przebieg je podzielił jedynie rześki i lampowy początek i bardzo zimny ogon je łączy, ale ogólnie typ bardzo podobny obydwa lekko ciepłe, burzowe, przeciętne solarnie. Tutaj w przeciwieństwie do czerwcow, to młodszy sierpień postawił na sprawiedliwość, choć teoretycznie 2007 miał dużo wyższą sumę, to w subiektywnym odczuciu mógł się wydawać dużo suchszy, tu ładną część sumy wyrobiły burze z dni 22 i 23.08.
Tu wiele sprzeczności pod względem samego przebiegu, ale cech wspólnych bardzo dużo. Gorące i pogodne czerwce z epizodycznie wręcz skrajnie lodowatymi nocami. Tylko przebieg zupełnie inny. Lipce dość ciepłe, burzowe i pochmurne i oba dość spolaryzowane choć 2003 to ostry polar od 16.07 nastąpiło przecięcie grubą kreską. W 2016 wcześniej wystąpiło trochę gorących, a nawet upalnych dni, a od początku 3 dekady przez parę dni dość stopniowe zwyzkowanie, więc tu się nie da wyznaczyć daty, obydwa bardzo wilgotne i w ch*j niesprawiedliwe w Toruniu już niewiadomo który bardziej xD. Sierpnie chłodne i suche, choć ten pierwszy dużo bardziej no i ten pierwszy mocny polar, a drugi po prostu miał ekscesy gorące i lodu. Obydwa, podobnie jak czerwce nie żałowały skrajnie lodowatych nocy, z resztą ten starszy to jego cecha charakterystyczna, jakby poczekał 4 dni to miałby fioletową tmin . No i obydwa sporo bylejakości ogólnie
Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to tu dopisze
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13486 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 15:44
Jeśli chodzi o pojedyncze miesiące, to bardzo podobne do siebie są kwiecień 2011 oraz kwiecień 2014 (chodzi mi tutaj ogólnie o miesiące z całego roku, nie tylko z lata). Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek dwa miesiące były aż tak podobne do siebie jak powyższe kwietnie.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 16:57
kmroz napisał/a:
Przykład 2009 z 2012 zaskoczył na początku, ale potem sobie uświadomiłem, że coś w tym jest.
Nie wiem czy np 2017 i 2020 w sumie nie można trochę do siebie porównać
Nad tym też się zastanawiałem chociaż w czerwcach widzę sporo różnic, w 2017 zdecydowanie więcej umiarkowanych temp. no i mniej burz. Lipce wbrew pozorom zupełnie inne typy, ten z 2017 dużo bardziej "morski" , a ten z 2020 bardziej dynamiczny i miał sporo naprawdę pogodnych dni, ale zestawienie tych dwóch duetów jeszcze ma sens, dopiero sierpień wszystko komplikuje... Na pewno dość sporo podobieństwa, ale jakoś mnie mocno nie przekonuje...
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 17:03
U mnie lato 2020 prawie dwa razy wilgotniejsze niż 2017 xd Gdyby wyjąć 28-29.06 z 2017 to z 3 razy wilgotniejsze
Pod względem ilości burz to już w ogóle Niebo a Ziemia, ale trzeba przyznać, że 2017 jak już miało burze, to stylowe Nawet jak mało z nich padało, to wyglądały ciekawie - 4.06, 7.07, 11.07, 23.07 itp. O słynnym 28-29.06.2017 i 10.08.2017 to nawet nie wspominam, bo to inna liga.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27316 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 17:23
Lato 2017 zapamiętałem jako najbardziej wilgotne i burzowe w ostatnich latach. 2017 to był najmniej suchy sezon wegetacyjny w Piachach, w zasadzie druga połowa maja i przełom lipca i sierpnia przyniosły suchą glebę, kiedy np. w takim 2020 gleba sucha była niemal non stop
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 17:24
U mnie bardzo sucho było koło 20.06, po tropikalno-burzowej końcówce czerwca jednak susza w pełnej krasie już nie powróciła, coś próbowało jeszcze w połowie sierpnia, ale już nie na taką skalę.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 26 Czerwiec 2021, 19:38
Moim zdaniem w Nowym Sączu dosyć podobne były sezony letnie (a zwłaszcza wakacje) 1972 i 2014. Przyniosły ciepłe i bardzo burzowe, jak również wilgotne lipce z największymi ochłodzeniami w podobnym czasie (11-13 lipca), a następnie ciepłe I połowy sierpnia, po których gwałtowne burze przyniosły chłód, swoją drogą jednak nieporównywalny. Z nowszych podobieństwo dostrzegam w latach 1993 i 1998.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum