Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
2013 rok - najlepszy - najgorszy miesiąc
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 22:59   

Zobacz sobie, szanuje naprawdę bardzo:

https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2013-4-30&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=30&ord=asc

14-16.04, 21-22.04 i w sumie pustynny 26.04 xd jedynie trochę odpychają tutaj.

No i oczywiście pierwsza dekada do bani (ale pożyteczna chociaż), ale to wiemy wszyscy ;)
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Burzoman



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 7246
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:02   

Prawda, także przez te zimne noce i poranki, popołudnia wydawały się jeszcze bardziej uprzykrzającymi życie. W ogóle mamy bardzo podobne oceny pory ciepłej, w żadnym miesiącu nie różnimy się tam bardziej niż o ocenę :D
Jeszcze nadmienię o styczniu, że mnie akurat ten brak odwilży cieszy. Jak ma być zima, to lubię się nią cieszyć nie przejmując się tym, że za chwilę śnieg popłynie; ponadto nie lubię deszczu padającego na pokrywę śnieżną, z tego jest bardzo dużo błota. Pod tym względem luty i początek marca 2018 naprawdę mnie satysfakcjonowały - pseudoodwilży nie było, a rozstanie ze śniegiem okazało się szybkie i bezbolesne, bo najlepsze są krótkie pożegnania :)

Pognalo mnie z 2013 do 2018 roku, jakbym ja też czuł do niego coś więcej xD W tym właściwym (2013) to w gruncie rzeczy poza lutym i marcem myślimy podobnie, a luty po mojemu był właśnie zbyt pseudoodwilżowy.
_________________
11.05.2009 - 11.05.2021
12 lat pasji
 
     
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:05   

No ja to właśnie kocham deszcz padający na pokrywę, w połączeniu z wyraźnym ciepełkiem i jeszcze rozpogodzeniami po deszczu.

Marzą mi się takie długie i cieplutkie roztopy olbrzymiej pokrywy śnieżnej. Jakby jeszcze burzałka była...


A tak apropos, to pamiętasz może gdzie była granica białej magii w grudniu 2013? Mam na myśli głównie okres 6-20.12 rzecz jasna. Było ją widać z Twojej okolicy? Wiem, że podobno już w Limanowej leżało wtedy trochę śniegu.
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Burzoman



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 7246
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:06   

kmroz napisał/a:
Zobacz sobie, szanuje naprawdę bardzo:

https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2013-4-30&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=30&ord=asc

14-16.04, 21-22.04 i w sumie pustynny 26.04 xd jedynie trochę odpychają tutaj.

No i oczywiście pierwsza dekada do bani (ale pożyteczna chociaż), ale to wiemy wszyscy ;)

No i taką drugą połowę kwietnia po tej zimie to ja rozumiem. Tylko 21 i 22 kwietnia proszę wyrzucić tam, gdzie ich miejsce. Do kwietnia 2020. Czyli do piekła. Lodowego. I lampowego.
:D
_________________
11.05.2009 - 11.05.2021
12 lat pasji
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Burzoman



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 7246
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:11   

kmroz napisał/a:
A tak apropos, to pamiętasz może gdzie była granica białej magii w grudniu 2013? Mam na myśli głównie okres 6-20.12 rzecz jasna. Było ją widać z Twojej okolicy? Wiem, że podobno już w Limanowej leżało wtedy trochę śniegu.

Z tego co kojarzę, już w Marcinkowicach leżących blisko północno-zachodnich granic miasta leżał śnieg, różnica wysokości zrobiła swoje. U mnie tylko 6 i 7 grudnia dosłownie przycukrzyło, aż trudno uwierzyć, że w tym samym czasie u Janka na Kaszubach była taka fura śniegu.

PS. 6 grudnia ok. 2 w nocy św. Mikołaj musiał chyba swoimi saniami lądować awaryjnie, bowiem właśnie wtedy po raz pierwszy (i nie ostatni) w swoim dotychczasowym życiu usłyszałem grzmot w grudniu :)
_________________
11.05.2009 - 11.05.2021
12 lat pasji
 
     
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:13   

Cytat:
Z tego co kojarzę, już w Marcinkowicach leżących blisko północno-zachodnich granic miasta leżał śnieg, różnica wysokości zrobiła swoje. U mnie tylko 6 i 7 grudnia dosłownie przycukrzyło, aż trudno uwierzyć, że w tym samym czasie u Janka na Kaszubach była taka fura śniegu.

PS. 6 grudnia ok. 2 w nocy św. Mikołaj musiał chyba swoimi saniami lądować awaryjnie, bowiem właśnie wtedy po raz pierwszy (i nie ostatni) w swoim dotychczasowym życiu usłyszałem grzmot w grudniu :)


No u nas też wtedy pięknie przysypało, ten Ksawery naprawdę dodał uroku temu grudniowi. W drugiej dekadzie zgniły wyż z licznymi mżawkami i pseudodeszczami też trochę dodały.

Śnieg oczywiście tutaj szybko stopniał, ale to nic dziwnego, bo 2 dekada grudnia 2013 na Mazowszu to w zasadzie już od 11.12 temperatury rzędu około +5 stopni przez cała dobę xd Ale co potrzymał, to jego, mam chyba gdzieś malownicze foty z 8.12.2013, ależ ślicznie było.
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:26   

PiotrNS, swoją drogą jakby Ci się chciało, to mógłbyś opisać, gdzie w danych okresach były granice białej magii podczas Trzydziestolatki? :-D
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Burzoman



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 17 razy
Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 7246
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:33   

Epizodu z początku grudnia niestety nie byłem świadkiem - był na tyle krótki, że w całości mnie ominął. Pod koniec grudnia śnieg miał dość szeroki zasięg, tak że trudno jest oszacować jego granicę, choć na pewno wybiegła poza Gorlice na wschodzie i Limanową na zachodzie. Na początku stycznia zasięg pokrywy obserwowałem jadąc na północ i kończył się wcześnie, zaraz za miejscowością Tęgoborze (czyli bardzo lokalnie). Podczas tego najładniejszego śnieżnego epizodu na początku lutego, śnieg ograniczył się ściśle do kotliny, poza nią popadał tylko deszcz ze śniegiem bez pokrywy. 28 lutego ledwo przycukrzyło i gdybym nie mieszkał prawie na wsi, to może nawet bym tej bieli nie zauważył. No a dwóch marcowych wybryków już nie zbadałem, bo trwała "narodowa kwarantanna".
_________________
11.05.2009 - 11.05.2021
12 lat pasji
 
     
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 15 Wrzesień 2020, 23:35   

Ale mi raczej chodziło o ten czas, gdy śniegu u Ciebie nie było - na jakich wysokościach zwykle była jego granica?

W sumie faktycznie, większość czasu byłeś w Krakowie, to pewnie nie wiesz, no trudno. Po prostu byłem ciekawy :)

Swoją drogą zdziwiłeś mnie, że śnieg się ograniczał do kotliny na początku lutego :shock: Że niby wyżej go nie było?
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
kmroz 
Junior Admin
łowca burz


Hobby: Wszystko!
Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 21698
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Mokotów
Wysłany: 19 Październik 2020, 22:39   

1. Luty
2. Czerwiec
3. Maj
4. Styczeń
5. Listopad
6. Sierpień
7. Październik
8. Kwiecień (w sumie na powrót do niego trochę szacunku straciłem)
9. Lipiec
10. Grudzień
11. Wrzesień
12. Marzec :nie:

Nic bardzo złego tu nie było, marzec jakkolwiek nieprzyjazny i nieprzystępny, to nadzwyczaj pożyteczny. Wrzesień ratuje druga dekada, grudzień ratuje Ksawery i "codzienne lanie" przez pierwsze 2 dekady, lipiec ratuje cudowna cumulusowa aura, bez pustynnej wilgotności i wbrew mitom niemalże BRAK rześkich nocy. Co do reszty, to ogólnie źle nie było, a na plusika zasługuje spokojnie pierwsza szóstka. Minusik dałbym albo ostatniej trójce, albo dwójce, ale sam nie wiem. Na pewno daleko od dramatu nawet w tych "minusowych"
_________________
Sezon burzowy 20*1 jest cienki, ale jednak istnieje ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2021 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10