Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Lipiec 2014
Autor Wiadomość
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 14:45   Lipiec 2014

Aby nikt nie miał wątpliwości czemu tak narzekam na lipiec z przed 5 lat. To już wyjaśniam, był to wyjątkowo nieznośny miesiąc. Tylko pierwsze 3 dni super, ale dalej było coraz gorzej. Upalny, pozornie suchy, jednak z rekordowa liczbą burzowych, dni a II połowie burza była codziennością, nie wspominając o upale i cudownych nocch z tmin 17-20 st. :evil: . Osobiście dużo lepiej pamiętam tamten sierpień, lipiec dość słabo, choć przewija mi się parna II połowa, po powrocie z Bałtyku (złośliwie, byliśmy podczas najnormalniejszego okresu po 3 VII, 10-16 VII). Zdecydowanie najgorszy letni miesiąc. Lipiec 2006 dużo mu nie ustąpił, termicznie znacznie gorszy, jednak miał więcej normalnych nocy, nie wspominając o wilgotności powietrza, oraz mizerne ilości burz i opadów, czego NIE pochwalam :!: . Jednak to co się działo 5 lat temu w lipcu ciężko nie nazwać bardziej uciążliwym

Lipiec 2014 w Toruniu
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2014-07-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=31&ord=desc&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

Anomalia
https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/kriging/201407.png
Jedynie na S, nienajgorszy termicznie. Szczególnie dal popalić w N części Kujaw :evil:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 15:02   

Jacob napisał/a:
złośliwie, byliśmy podczas najnormalniejszego okresu po 3 VII, 10-16 VII


Coś to mówi o tym lipcu, skoro okres z przewagą tmax 27-29 stopni nazywasz "normalnym". Masakra.... U mnie tak tragicznie nie było, ale jedyne co mnie cieszy z tamtego lipca, to że prawie w całości go spędziłem w górach - do 13.07 Beskid Żywiecki i od 19.07 Bieszczady. I to, co głównie pamiętam, to bardzo częste burze - na szczęście w górach jest na nie sposób, wychodzisz o 4:00, wracasz o 15:00 nim zdoła się rozpętać...

Dodam iż tamten miesiąc tragicznie i - jak się potem okazało :( - nieodwracalnie odbił się na zdrowiu mojego Ś.P. Dziadka... Ale to już osobna historia...

Dlatego tak się zawsze przyczepiam, gdy Lukedirt porównuje te dwa miesiące (lipiec 2013 i lipiec 2014) ze sobą... Jeden tragiczny, drugi najpiękniejszy. Na południu faktycznie nie był taki nieznośny, wszak sam spędziłem na S Polski 80% miesiąca i potwierdzam - dało się żyć, ale w centrum było zupełnie inaczej. Ale i tak na pewno nie nazwałbym go "pięknym miesiącem" w S Polsce - raczej ekstremalnie burzowym i mimo wszystko dość parnym.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 15:12   

No właśnie u nas te dwa lipce to dwa inne światy, jak dla mnie kolejno najlepszy i najgorszy lipiec XXI w. (choć ten drugi to najgorszy conajmniej od 1951 :evil: ).
Ogółem pomimo 2 fajnych miesięcy, lato 2014 uważam za średnie. Bardzo fajny czerwiec, lipiec jak już powiedziałem, a ostatnie II dekady sierpnia po niemal 1,5 miesiącu patoli, należały się nam jak psu micha.
 
     
LukeDiRT 
Administrator
Łukasz



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 152 razy
Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 13480
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 15:13   

Z tego co wiem najwięcej nawałnic oraz deszczu było chyba w Krakowie i Rzeszowie, na Górnym Śląsku było trochę spokojniej.

Dopiero druga część III dekady miesiąca przyniosła codzienne burze, przy temperaturach nadal wysokich, od 26 do 31 stopni.

Ciekawy był też 21 dzień miesiąca, było wtedy 30 stopni... przy całkowitym zachmurzeniu.

Najlepszy okres tego miesiąca to mimo wszystko od 12 do 22 lipca, było wtedy dużo Słońca a burze w tym okresie zdarzyły się tylko dwa razy.

Z kolei 9 i 10 lipca mieliśmy podział na chłodne i deszczowe południe oraz nadal upalną północ - zupełnie inaczej niż podczas tegorocznego lipca.
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 15:17   

Przez całe tamto lato był podział na gorąca N i znacznie chłodniejsze S, znacznie częściej jest na odwrót
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
LukeDiRT 
Administrator
Łukasz



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 152 razy
Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 13480
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 15:42   

Na szczęście rok później lipiec 2015 nam to zrekompensował ;-)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13243
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:00   

Lato 2014 to w Nowym Sączu ostatnie lato bez fali upałów (jeśli rozumiemy ją jako trzy dni 30+ pod rząd). Właśnie tutaj lipiec 2014 był najmniej anomalny. Ekstremalnie ciepły i słoneczny miesiąc? Nie tutaj. Średnia temperatura 19,8 stopnia to bardzo dużo - ale bez startu do najcieplejszych lipców jak 1994, 2006 i 2015. Pod względem średniej temperatury maksymalnej (26,1) lipiec 2014 zamyka pierwszą dziesiątkę najcieplejszych lipców. Usłonecznienie jak na tak (mimo wszystko) bardzo ciepły miesiąc okazało się przeciętne, wręcz słabe. Szósty najmniej pogodny w obecnym stuleciu. Okazał się także bardzo mokry z sumą opadów 166,8. Tym samym wakacje 2014 roku okazały się jednymi z najbardziej mokrych w historii, mając nad sobą tylko wakacje 1955, 1960, 1997 i 2001. Padało często - przez 18 dni, co w zestawieniu rekordowymi 22 dniami w sierpniu daje obraz bardzo deszczowego lata. Cóż, z południa Polski już tylko krok na Bałkany, gdzie rok 2014 był ich wersją naszego 2010.

Dla mnie lipiec 2014 był dość kiepskim miesiącem. Po kiepskim starcie przypominającym lipiec 2011 nadszedł rewelacyjny 4 lipca. Po bardzo przyjemnym i bezchmurnym dniu nadeszła fantastyczna noc, którą spędziłem z teleskopem pod gwiazdami. Jeszcze 5, 6 lipca... i pogoda się zepsuła. Zapanowała gorąca i parna pogoda połączona z licznymi burzami. Burze to znak rozpoznawczy tego miesiąca, wystąpiło ich 17 (!), jednak poza silniejszą 8 lipca były to słabe pchełki. Po kilku "łamiących się" dniach nadszedł okropnie mokry (55mm) dwudniowy epizod 11-12 VII. Bez grama słońca, za to z całodziennym deszczem. Sobota 12-go była kompletnie straconym dniem, ale nazajutrz nadeszła krótka poprawa. Gorąca i niestabilna, parna pogoda szybko wróciła. Jak nie było burz i wielu chmur, to temperatura od razu wzlatywała pod 30 stopni - tak było 19 i 20 lipca. 19-go wieczorem pojechałem na dość daleką wycieczkę rowerową w górzysty teren. Zmrok nieco mnie zaskoczył i śpieszyłem się by zdążyć do domu przed zupełną ciemnością. I kiedy jechałem przez jedną z wiosek, po której obu stronach rozciągają się kotliny, nagle wjechałem w kompletne mleko. Jakbym był w chmurze. Myślałem że nie dojadę do domu, nie widziałem kompletnie nic. Zachowałem zimną krew i niemal na ślepo po kilometrze wyjechałem z tej mgły. Był dreszczyk emocji :) Od następnego dnia niemal codziennie padało i grzmiało, a noce były ciepłe - niekiedy prawie tropikalne. Mała stabilizacja z kilkudniową przerwą od opadów, jednak w gorącej wersji, zdarzyła się w końcówce. Nie był to przyjemny miesiąc, poza kilkoma fajnymi dniami (4,5,19 lipca) było albo chłodno albo upalnie albo gorącoparnomokroburzowo naraz. Mimo niskiego absolutnego maksimum i niewielu dni z temperaturą powyżej 30 stopni, także zapamiętałem ten miesiąc jako naprawdę gorący.

Kmroz, ani trochę się nie dziwię że aż tak nie lubisz tego miesiąca :( ja tak mam z wrześniem 2006 i lutym 2014 - te miesiące były pogodowo wyjątkowo piękne, ale właśnie wtedy odeszli moi Dziadek i Babcia. A pogrzeby odbyły się w tak przepięknych dniach jakby na pocieszenie...
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:14   

Ehh, jak już wspomniamy... Moja Ś.P. Babcia odeszła w styczniu 2008, bardzo dobrze zapamiętałem, że dzień pogrzebu był bardzo ciepły (typowo jesienny), ale bardzo pochmurny, mglisty i deszczowy. Pamiętam jak moja druga Babcia trzymała mnie za rękę, a w drugiej ręce niosła parasolkę :cry: :-(
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:25   

Mój Dziadek chorował od lat, ale stan jego pogorszył się właśnie w lipcu 2014.. Prawdę mówiąc nie wiadomo do końca nawet na co zmarł (bezpośrednia przyczyna), jednak pamiętam, że te upały (pardon: niekończące się gorąco i tropik) mocno zaszkodziły mu. Umarł w piękny, słoneczny dzień w lutym 2015, jednak dzień później pogoda się mocno załamała na ponad tydzień, a na pogrzebie padał śnieg z deszczem - dla mnie to było jak taki symbol....

Na szczęście pozostała trójka dziadków nadal żyje, ale przyznam, że drugi Dziadek też jest w słabej formie i było już nieciekawie w czasie upału w czerwcu, dlatego też się cieszę, że nadszedł spokój w pogodzie.

Jestem ciekaw co dziadkowie, czy ew. nawet rodzice takiego FKP czy Alewisa na ich upodobania pogodowe.....
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Lipiec 2019, 16:28   

LukeDiRT napisał/a:
Najlepszy okres tego miesiąca to mimo wszystko od 12 do 22 lipca, było wtedy dużo Słońca a burze w tym okresie zdarzyły się tylko dwa razy.


Niestety akurat wtedy byłem poza górami i się piekłem na Mazowszu... :/
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7