Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Czerwiec 2021, 18:38 Zabawa na Dzień Dziecka
Dziś 1 czerwca, a więc nie może obyć się bez jakiejś tematycznej zabawy. Zwłaszcza, że w wielu z nas wciąż drzemie jakaś dziecięca cząstka, we mnie chyba całkiem spora
Jedną z rzeczy, która odróżnia dzieci od dorosłych jest fantazja i wyobraźnia. A za ich sprawą na pewno często marzyliśmy o może nawet nierealnych, ale przyjemnych rzeczach.
Osobiście niejednokrotnie marzyłem o maszynie czasu, przy pomocy której można przenieść się w przeszłość i spędzić w niej trochę czasu, poznać ją, skosztować.
I teraz wyobraźmy sobie, że taka maszyna istnieje, a każdy z nas dostaje karnet na 10 podróży w czasie. Pojedynczy pobyt umożliwia nam spędzenie dwóch dni w wybranym przez nas co do dnia okresie. Pasjonujemy się meteorologią, a taki wynalazek pozwala nam zobaczyć rzeczy, jakie do tej pory widzieliśmy tylko w historycznych danych pomiarowych. Nas nie było na świecie, albo byliśmy bardzo mali. Ale nie mamy dużego pola do popisu. Mamy tylko 10 szans i 48 godzin na jedną taką wycieczkę. Musimy zatem wykorzystać to rozsądnie.
6. 27-28 maja 1980. Z czystej ciekawości chciałbym zobaczyć, jak to naprawdę było wtedy z wegetacją, czy aż tak źle Stanąłbym w kolejce do sklepu i pogadałbym z ludźmi o tym, czy pogoda daje im w kość, jak również opowiedziałbym o tym, że za 40 lat młodzież na forach w internecie (musiałbym jeszcze wytłumaczyć co to jest, że to taki "zdalny trzepak") będzie zachodzić w głowę jak to kiedyś bywało i czy warto być kiedyśtobyłozimowcem https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1980-05-31&rodzaj=st&imgwid=349200660&dni=31&ord=asc
A gdybym miał jeszcze jakiś promocyjne bilety, 16 kwietnia 1996 powiedziałbym Jacobowi, że pewna ilość lampy w II połowie kwietnia jest niezbędna bez dwucyfrowych mrozów, 4 grudnia 1997 wybrałbym się do Kmroza przekazać mu, że jesień w ciepłej kurortowej lampie jest najpiękniejsza, a 26 grudnia 1999 wyjaśniłbym FKP, że w grudniu żadne złote oczary tylko białośnieżne czary
A dokąd Wy byście się wybrali
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Czerwiec 2021, 19:48
Paweł, Kmroz, ale do których dni konkretnie chcielibyście się udać Bo do całego miesiąca się nie da
A co do wegetacji i maja 1958, to wtedy miało to jednak jeszcze bardziej skrajną formę, zatem zmiany w wyglądzie krajobrazów zachodziły na pewno bardziej gwałtownie. Gorące Słońce 10 maja bieżącego roku nie padało na całkiem gołą roślinność, a wtedy mogło tak być.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Piękna i pamiętna zima, początkowo niestabilna, ale dalej jak najbardziej. Po Świętach Bożego Narodzenia lekkie przekroczenie 5 st. zdarzyło się podczas odwilży w dniach 18-20.02, na szczęście 21.02 była piękna śnieżyca, po której było jeszcze więcej śniegu niż przez odwilżą
To pewnie wywoła wiele kontrowersji, ale ten okres zaczął się prawdziwym kwietniowym wyżem, który myślę, że dla wielu Polaków był ważną lekcją pokory, a potem piękny wiosenny, burzowy raj
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Czerwiec 2021, 21:16
Fajnie, od tego przełomu lata i jesieni w 1968 roku to aż serduszko mi mocniej zabiło Ale jakie dokładnie dni byś sobie wybrał, gdyby dało się przenieść w przeszłość tylko na dwie doby? Większość rzeczy bardzo mi się podoba, ale ten wyż w kwietniu 1990 to moim zdaniem okrucieństwo. Wójt Wilkowyj pogoniłby taki wyż z siekierą
A Wspaniałe Półrocze na przełomie 1969/70 roku to rzeczywiście fajna rzecz (choć u Ciebie początek kwietnia to za duży hardkor dla mnie), ale trudno porównywać do 2018 roku, bo wtedy było to inne półrocze
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 1 Czerwiec 2021, 22:50
PiotrNS, w kwestii "dwóch dób" to ja słabo znam dane sprzed swoich narodzin, więc zrobię raczej podróż po obecnym wieku, ale z pominięciem ostatnich 3 lat, bo tutaj jednak już dość świadomo pogodowo wszystko przeżywałem
No i już się nazbierało 10, a tylko na tyle mam talon. Trzy nawałnice, dwie śnieżyce, jedna fala mrozów z również furą białej magii, jeden epizod prawdziwego wyżu i trzy mega ciepłe pluszki. Może dałoby się coś ciekawszego wziąć z poprzedniej dekady, no ale kluczowe rzeczy są
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum