Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Czerwiec 1961: Naprawdę dobry miesiąc, regularny opadowo, a w ostatniej dekadzie też wyjątkowo wydajny - rozkładem opadów przypominał trochę czerwusia 2017, a wręcz był lepszy. Termicznie marzenie.
Czerwiec 1972: Bardzo dobry, regularne i eleganckie opady, wnioskuję, że były zarówno burze, jak i pluchy. Miał dwa dotkliwe, ale bardzo krótkie oziębienia, podobnie z ociepleniami, reszta przyjemna.
Czerwiec 1980: Mówcie co chcecie, ale wygląda fajnie, a przynajmniej przekrój zachmurzenia sugeruje, ze daleki był od ponurego. Trzy pierwsze dni out, reszta pięknie.
Czerwiec 1988: Bardzo ciekawy, termicznie i solarnie wyglądał dobrze, opadowo bardziej postawił na sumę, niż częstotliwość, ale latem to nawet tak wolę xd
Czerwiec 2011: W wersji legionowskiej naprawdę spoko (a skoro wyżej oceniałem po tej stacji, to będę konsekwentny xd), padało regularnie i były niektóre sumy bardzo ładne, termicznie i solarnie to wiadomo, że świetny
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 16 Październik 2020, 22:07
Kurde, ten czerwiec 1980 w Legionowie naprawdę niezły... 1988 także nie przypomina tego, co się wyprawiało u mnie, może widziałeś podsumowanie. Wszystkie wyszczególnione przez Ciebie czerwce są bardzo ładne. U mnie (od 1980 roku, wcześniej gorzej je znam) najlepiej spisały się moim zdaniem czerwusie 1997, 2003, 2007 i 2017 - lubię też 1992 i 2016, ale to już z zastrzeżeniami.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 64 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8515 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 16 Październik 2020, 22:46
Dla mnie najlepszy czerwiec w ostatnich latach to ten zeszłoroczny. Oczywiście chodzi o mój region bo ten z innych regionów Polski to bym nie chciał. Dodatkowo było kilka pięknych burz ,chociaż ich nie widziałem bo byłem wtedy w sanatorium w Kamieniu Pomorskim.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21258 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Październik 2020, 00:05
Nom, w Sączu VI 1988 nie był moim za fajny, ale krakowski nawet mi się podoba. Przede wszystkim duży "+" za rześkie noce (10-12 C regularne jest ok) i brak upałów.
Dla mnie VI 2019 pozostanie fenomenem ze względu na usłonecznienie, ale temp. takich bym jednak bardzo nie chciał (zwłaszcza w 2 połowie). Z dzisiejszego punktu widzenia tylko 1 dekada mi się tak naprawdę podoba (choć i tak nie wiem, czy to nie jest nadużycie- w czerwcu te noce powinny być chłodniejsze..., bo w dzień było spoko).
To wyda się dziwne, ale do krakowskiego VI 1980 pałam sympatią (poza niefajnym środkiem miesiąca było w porządasiu).
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 17 Październik 2020, 00:10
W Krakowie te noce jako całokształt też nie były jakiś bardzo rześkie, a niekiedy zdarzały się wyraźnie ciepłe. Tylko kilka takich prawdziwie zimnych "psuje statystykę" W Krakowie usłonecznienie było lepsze niż u mnie, co przy tak wybitnie unikającej gorąca pogodzie przez blisko cały miesiąc (aż do 28-go) też jest pewnym fenomenem
Takich temperatur jak w 2019 też bym nie chciał. To było wyzwanie, a żadna przyjemność niestety.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum