Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Kwiecień 2021, 01:34 Grudnie 2010-2019 w okolicach Olkusza
Ciąg dalszy podsumowań.
Grudzień 2010: Nie ma co pisać, najzimniejszy i najbardziej śnieżny grudzień przynajmniej od ostatniego dziesięciolecia, mógłby sobie podać łapę z 2001. Chociaż dziedzic w odróżnieniu do swojego przodka posiadał 2 większe okresy odwilżowe na swoim koncie (które wprawdzie nie zredukowały całkiem pokrywy śnieżnej, ale szczerze mówiąc dobrze się stało: już lepiej niech cały miesiąc minie "na biało" niż mają być takie 1-2-dniowe przerwy z gruntem oczyszczonym z bieli). https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2010-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2012: Tutaj pokusiłbym się o stwierdzenie, że był łudząco podobny do krakowskiego. Okresy pojawienia się pokrywy śnieżnej, jej grubość i roztopy wyglądały niemalże identycznie (nie wiem, czy nawet mniej tutaj nie było). Przekonuję się do niego tak jak do 2009, no ale ze Świętami równie beznadziejnie sytuacja się potoczyła. Widziałem wzmianki, że ten miesiąc był słoneczny, ale patrząc na rozkład zachmurzenia, nabieram lekkich wątpliwości. https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2012-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2013: Tak jak w Krakowie i okolicach miasta, zima nie rozpakowała walizek i pod Olkuszem. Orkan Ksawery był w swoim żywiole w kwestii opadów tutaj (pewnie w okolicy nawet pojawiły się pojedyncze burze), ale sądząc po nieznacznej pokrywie śnieżnej, wątpię, by tylko sypało. Dalsza część to walka termicznego przedzimia z zimą, ale uboga w wilgoć (jak padało, to nieznacznie), no i niestety na Święta BN ponownie się ociepliło... https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2013-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2014: W pewnych fragmentach wydaje mi się, że było cieplej niż w stolicy Małopolski. Zgniły wyż panował na początku tego miesiąca, więc obszary położone w dolinach wielkich rzek miały przechlapane i były skazane na nawet całodobowe wiszenie chmur warstwowych (na obszarach wyżej położonych mogło pojawiać się trochę więcej przejaśnień i rozpogodzeń albo po prostu zamglenia były słabsze, co umożliwiało wzrost temp.). Od 10.12. przez ok. 2 tygodnie można było ewidentnie mówić o zaawansowanej jesieni. A później na Święta przyszła słaba/umiarkowana zima (w moich stronach to była chyba najpóźniejsza data wystąpienia opadu stałego, sam od siebie pamiętam, że dopiero w Wigilię był 1 śnieg). https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2014-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2015: Ten miesiąc każdy zna, ja za nim specjalnie nie przepadam, no ale mimo zupełnego braku pokrywy śnieżnej, to coś bardziej ochoczo padało niż w okolicach Krakowa. Niestety dane dotyczące temp., wiatru, wilgotności, zachmurzenia i innych parametrów zniknęły, ale suma opadów pozwala przypuszczać, że tam było lepiej niż u mnie. https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2015-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2016: Początkowi to ja się jeszcze nie dziwię, wierzę, że we wszystkich miejscowościach powiatu olkuskiego i krakowskiego zebrało się koło 10 cm białego puchu, w dodatku temp. w ciągu dnia były ledwo przez 0 C, więc o ile w Krakowie i innych miejscowościach powiatu krakowskiego wszystko spłynęło w szybkim tempie (nawet udało się w wielu z nich przed Barbórką i Mikołajkami), to mniej więcej na linii Ojców-Olkusz biała magia bardzo powoli znikała z powierzchni ziemi i rodziły się pewne dysproporcje. Natomiast odnowiona pokrywa śnieżna (wprawdzie niewielka: poziom 2-4 cm, to może miejscami znalazły się jakieś dziury bezśnieżne) w połowie miesiąca wydaje się lekkim szokiem, bo w powiecie krakowskim praktycznie nic nie było (Wolbrom znajduje się w głębi olkuskiego). https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2016-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2017: No ten mnie tak nie przygnębia, bardzo podobny do katowickiego jak patrzyłem na sumę pokrywy śnieżnej. Niestety jednak ponownie miała miejsce swego rodzaju dychotomia: u mnie Barbórka i Mikołajki już minęły po wodzie, a tam jeszcze po lodzie, choć w porównaniu do poprzedniego roku biały puch i tam dość szybko zniknął. Później w sumie większych różnic nie widzę, no może poza końcówką, gdzie tam więcej nasypało, ale na Nowy Rok chyba się biała magia rozpuściła. https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2017-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Grudzień 2018: I ja się tutaj ponownie zaczynam łapać za głowę i zastanawiać się, o co chodzi: w okolicach Krakowa (głównie wyżej położonych miejscowości) wprawdzie na początku 2 dek. pojawiła się pokrywa śnieżna (1 była łagodna, ale w sumie trudno się dziwić, znaleźliśmy się przez pewną chwilę pod wpływem cyrkulacji zachodniej, dlatego jak coś padało, to głównie deszcz), a nie w połowie (jak w niżej położonych miejscowościach), ale na ogół sięgała lub ledwo co przekraczała 5 cm... A tutaj niemal od razu pieprznęło pokrywę ponad 2 razy większą... https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-12-31&rodzaj=st&imgwid=250190290&dni=31&ord=asc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum