Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 17 Październik 2021, 15:30 Okresy, które byśmy lepiej zapamiętali w innym terminie
1 dekada września 2021 - mam wrażenie, że jakby nastała po ciepłym, albo nawet normalnym sierpniu, to by każdy widział jakie to było bubu, a tak to było gadanie, że "wraz ze słońcem się ociepliło", co oczywiście i tak było nieprawdziwe, ale po 3 dekadzie sierpnia jak w 2020 nikt by tak nie powiedział XD
2 połowa maja 2021 - Ostatnio jak wspomniałem na nowo się z nią polubiłem, jednak wciąż nie umiem zaakceptować faktu, że pojawiła się w okresie, gdy serio był oczekiwany bord. Mam wrażenie, że po ciepłej 1 połowie maja by zupełnie inaczej została odebrana. Podkreślam, że mówię tu o swoim regionie, gdzie w tym okresie były średnie dobowe 13-15 stopni, co jak sam FKP przyznał jest normalnym majem
Listopad 2020 - Czuję sympatię do takiej przedłużającej się szaro-kolorowej śródjesieni. Jednak w roku, w którym były wielkie niepokoje o grudzień i chciało się doświadczyć mrozu i bieli było to nieprzyjazne i upierdliwe. Po wtóre, ten typ aury był przy obrzydliwym schemacie barycznym, który sam w sobie niepokoił. Jak się potem okazało - nader słusznie
3 dekada sierpnia 2020 - W zasadzie też wystąpiła w okresie, w którym by się chciało fioletowego odreagowania, po nawrocie Turcji, ale była sama w sobie w porządku, przynajmniej u mnie, bo u Jacoba już tak średnio xd
Kwiecień 2020 XD - I tak bym go nie znosił, ale jakby wystąpił po ludzkim 1 kwartale i po innym roku niż 2019, to myślę, że nikt by go aż tak dramatycznie nie kojarzył i przede wszystkim nie byłoby suszy.
1 połowa listopada 2019 - Chyba mój ulubiony przykład. Sama w sobie była mega przyjemna, u mnie okres 1-16.11 to naprawdę jak marzenie, z tą lampą z 1.11 jeszcze podkreślona była antyzłośliwość. Niestety, zamiast deszczy były kapuśniaczki. Owszem, nawet one uzbierały około 13mm, co jak na pierwszą połowę listopada w normalnych warunkach nie jest powodem do płaczu, ale wtedy było po prostu olbrzymie zapotrzebowanie - po strasznym październiku i... strasznym roku
Miesiąc Lwa 2019 - Myślę, że jakby nie wystąpił w okresie suszy, to by nieco bardziej cieszył, gdyż opady jako tako się zdarzały, chyba nawet za ten okres było z 50mm, a termicznie było naprawdę git. Dało się też odczuć antyzłośliwość, dzięki chociażby takim orzeźwieniom jak 31.07-5.08, 9-10.08 czy 15-16.08.
1 połowa marca 2019 - Po porządnej zimie, nie żegnającej się za wcześnie, byłaby bardzo miłym wejściem wiosny, do tego zasobnym w wodę. A tak to niestety już niepokoiła, mimo, że sama w sobie była wilgotna.
C.D.N.
Zachęcam też Was do tej zabawy.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Październik 2021, 20:39
1 dek. tegorocznego września (2021) nie nazwałbym "bubu", był to słoneczny okres (nie licząc może pierwszych 2 dni): wydaje mi się, że jak można szukać jasnego oblicza tegorocznego września, to raczej tylko w 1 poł., bo w 2 poł. już prawie wszystkie dni były pochmurne (jak 1 dek. była "bubu", to 2 i 3 dek. to były egipskie ciemności). Już faktycznie bardziej rzuca się w oczy kwestia ciepła: przez przewagę aury słonecznej, też występowały większe różnice termiczne między dniem a nocą: o ile nocami temp. wynosiła prawie cały czas poniżej +10 C, to w ciągu dnia mieściła się głównie w przedziale 20-25 C, niekiedy przekraczając trochę pułap +25 C. No ale w maju czy czerwcu pewnie wolelibyście już taki rozkład temp., niż np. całodobowe okolice +15 C z chmurami i deszczem (co wyszłoby prawie na to samo pod kątem średniej dobowej).
Lipiec 2016 wydawał się dla mnie gorący: kojarzyłem go jako dobry przykład tropiku. Ale przy tegorocznym się nie umywa... Na dłuższe wyprawy rowerowe (trwające kilka godzin) to były naprawdę nieprzyjazne miesiące: ze świecą mogłem szukać takich dni, kiedy pogoda była ładna od początku do końca (wolałem wychodzić po południu, gdy temp. były najwyższe, by wrócić do domu po zachodzie słońca, już przy niższych temp.).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 18 Październik 2021, 12:04
Miesiąc ruchomy 11.08-10.09.2018 - W sumie i tak nie jestem ani trochę jego fanem, ale na pewno gdyby przed nim nie było maratonów bordu i pewne dwa awatary aż tak nie gnębiły nas na meteomodel, to by został on zakodowany znacznie przyjemniej.
Maj 2018 - Zwłaszcza okres 9-26.05. No na pewno po normalniejszym kwietniu i początku maja, by to wyglądało o kilka klas lepiej, zwłaszcza, że w moim regioniem ten czas się serio trafił jak ślepej kurze ziarno.
Dalej w tył w sumie nie mam pomysłu xd
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum