Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13486 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 7 Luty 2021, 11:52
Mimo wszystko marznący deszcz jest gorszy od śniegu - przynajmniej w kontekście warunków drogowych.
Na śnieg wystarczą dobrej jakości opony zimowe albo ew. łańcuchy, a na gołoledź nic nie pomoże, nawet łańcuchy.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Luty 2021, 13:49
Tu przepraszam, ale jest mi ciężko podjąć decyzję, co jest lepsze. Marznący czy lodowy deszcz są o tyle ciekawymi zjawiskami, że nie pojawiają się na naszych ziemiach szczególnie często (ze względu na ich specyfikę). Ale fakt faktem drogi robią się śliskie i panuje duże niebezpieczeństwo. Mimo że krajobrazy robią się "białe", to jednak na sankach się nie pojeździ, aniołka się na ziemi nie zrobi, ani bałwana się nie ulepi (o ile są ślady tylko tego opadu, nie ma śniegu), a łatwiej się tylko poślizgnąć. Natomiast obecność białego puchu umożliwia te wszystkie wyżej wymienione atrakcje, ryzyko poślizgnięcia się jest nieco mniejsze (paradoksalnie im więcej jest go w takich sytuacjach, tym lepiej dla nas- zwarta, gruba warstwa jest swego rodzaju zabezpieczeniem), a w dodatku można bezkarnie biegać po trawce (bo w końcu jest zasypana, więc...) , ale można się za to nieźle ubabrać/ufajdać, a dla osoby mającej więcej niż kilkanaście l. nie jest to zbyt przyjemna sytuacja. No i przy deszczu trzeba zachować szczególną ostrożność, ale się wszędzie pojedzie (chyba), a przy większym śniegu niektóre drogi mogą być zupełnie nieprzejezdne. No tylko części samochodowe chyba lepiej znoszą śnieg. Tak czy owak i 1 i 2 zjawisko w nadmiarze niesie dużo więcej szkód niż pożytku. Najważniejszy jest umiar. Nie trzeba wielkich zasp śnieżnych czy hałd, by krajobrazy wyglądały bajkowo: 5-10 cm wystarcza. Deszcz lodowy czy marznący mogą się raz na jakiś czas zimą pojawiać, by przeciętna osoba miała tą świadomość, jak ten opad wygląda, bo to nieczęsty widok, jak wspomniałem wcześniej. Jego obecność jest kluczowa, ale tłumaczona celami edukacyjnymi, bo w końcu przy ujemnej temp. powietrza nie tylko śnieg musi padać (jak temp. na poziomie 850hPa jest dodatnia, to da o sobie znak też deszcz).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Luty 2021, 18:55
U mnie i pewnie w wszędzie w powiecie krakowskim czy w samym mieście Kraków była mieszanka (trochę marznącego deszczu, trochę śniegu), ale nie mam takiego wrażenia, by biały puch przybył. Ten co się pojawił, to wygląda trochę jak lukier (w dodatku miejscami rozjeżdżony). Nadal jest białego puchu koło 5 cm.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Biały śnieg jest przepiękny. Marznący deszcz cholernie niebezpieczny (poślizgi aut, a nawet wywrotki pieszych). Z tym, że za miastem po zmroku boję się jazdy po "białych szosach", gdyż wtedy nie bardzo widać, gdzie jest droga, a gdzie pole. Wtedy łatwo wypierniczyć się w rów. A ślady wcześniej jadących aut często bywają zawiewane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum