Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 31 Marzec 2021, 19:22 Obserwacja pogody przez posterunki meteorologiczne
Mam taki kłopot, mianowicie, cały czas próbuję zrozumieć w jakim promieniu działają oficjalne posterunki w okolicach naszych miejsc zamieszkania: np. Katowice, Kraków, Nowy Sącz, Siedlce, Warszawa, Płock, Toruń, Gdańsk itp. itd.. I np. zdaję sobie sprawę, że takie kwestie jak pojawienie się burz, zależy w dużej mierze od ilości wyładowań i ich ogólnego charakteru, czasem może grzmieć czy błyskać się na odległości więcej niż kilkanaście km od stacji pomiarowej, a ona i tak wykrywa takie zjawiska. Natomiast jeśli chodzi o sam fakt wystąpienia opadu deszczu i śniegu, to też liczą się dla takiej stacji warunki w okolicy (co dzieje się w innej części gminy czy powiatu), czy liczy się tylko wieś albo dzielnica miasta w obrębie której się ta stacja znajduje, czy nawet i to jest za dużo, tylko wyłącznie cały obszar pomiarów badawczych (który raczej nie zajmuje zbyt dużo miejsca)? Żeby może być lepiej zrozumianym, podam przykłady, najłatwiej będzie mi chyba na aglomeracji górnośląskiej. Czy np. jak w takim Mikołowie padałby deszcz albo śnieg, a w Katowicach (zwłaszcza na terenie aeroklubu sportowego Katowice-Muchowiec) formalnie nie widać byłoby płatka ani kropli, to stacja rejestrowałaby taki opad, czy też nie? Albo np. jakby miało padać w Piasecznie czy Pruszkowie, ale nic nie widać byłoby w Warszawie (czy to w centrum miasta czy na terenie lotniska Okęcie), to też warszawska stacja by odnotowała, że miał miejsce opad (z uwagi na bliskość miejsc opadowych)?
Bo głupio mi, ale ja sam od siebie tak dokładnie (co do metra) nie wiem, gdzie znajduje się punkt pomiarów koło Krakowa: wiem, że przy lotnisku, ale czy przy bezpośrednim wjeździe do portu lotniczego, czy w głębi, np. gdzieś na pasie startowym, to już nie mam niestety pojęcia. Tą uwagę oczywiście proszę, potraktujcie jako dygresję.
Wiem, że pytanie może być ciężkie (w kwestii udzielenia odpowiedzi) i zdaję sobie sprawę, że też nie najlepiej sformułowałem problem, ale byłbym wdzięczny, jakby ktoś z Was podzielił się swoimi obserwacjami albo wrażeniami.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum