Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 28 Sierpień 2019, 14:20 Top 10 ulubieńców pory ciepłej
Nowa zabawa
Właściwie początkowo miała dotyczyć całego roku, ale po pierwsze wątek bylby meeeeega obszerny, po drugie z miesiącami zimowymi mam problem i nie wiedziałem czy np. nie podzielić ich na top 5 ciepłych i top 5 zimny, ale w końcu ograniczylem się tylko do okresu maj-wrzesień
Maj
1975,1976,1986,1988,1989,1990,1992,2008,2015,2017
1975: piękny maj, choć jak na maj przystało, trochę za dużo rollercoasteru. I petanda chłodna i niezbyt pogodna choć były naprawdę ładne 2 dni. Kolejna połowa miesiąca była ciepła i słoneczna, ostatnia dekada chłodna, ale bardzo pogodna.
1976: I petanda miesiąca znowu chłodna, jednak ładna dalej do 23 V było stabilnie i pięknie z załamaniem pogody w dniach 14-15 V. Potem na dwa dni się skiepściło, piękny był dzień Matki, ale ostatnia petanda niestety, maj 2010
1986: mój ulubiony maj z serii . Generalnie cechowal się niezwykłą stabilnością do 27 V niezwykle piękny, miał 3 dni lekko gorące, brak ujemnych tmin, jedynie 2 V zanotowano przygruntowy przymrozek i tak całkiem wcześniej jak na ostatni przymrozek. Ogromna zaletą były też w miarę regularne opady, które też przynosiły całkiem konkretne sumy . Tylko ostatnie 4 dni kapliczka, zwłaszcza ostatni maja, akurat sobota xD
1988: tutaj bardzo, ale to bardzo długo się wachałem, już byłem o krok od rzucania monetą jak to kiedyś zrobił @kmroz, pod którymś z postów o ulubieńcach . Tutaj w szczególności ujęła mnie I połowa miesiąca bardzo stabilne ciepło, niestety też skrajnie sucha, właściwie zerowa suma opadów, gdyby nie liczyć ulewy z 3 V. Do 18 V łącznie były 3 dni lekko gorące. Okres 19-24 V, znowu maj 2010,tym razem ze skromnymi suma i opadów, akurat jak były potrzebne . Potem od 25 V do końca miesiąca było ładnie z falą lekko gorąca w VI petandzie miesiąca.
1989: rekordowo słoneczny maj, do niedawna. Też bardzo stabilny łącznie było 5 dni lekko gorących (z czego 4 ciurkiem, przyznam, że wolę pojedyncze incydenty jak 20 V). Reszta miesiąca umiarkowanie chłodna przez co miesiąc zapisał się lekko poniżej normy.
1990: maj solarne bliski poprzedniemu, lekko goracych dni tyle samo co rok wcześniej. Też trochę pokrecony miesiąc. I połowa wyjątkowo ciepła druga bd. chłodna, choć lepiej tak niż odwrotnie, bo zawsze mniejsza kontrastowość
1992: do 11 V bardzo kiepsko, kontynuacja wstretnego kwietnia, jedynie 4 ładne dni. Ale za to od 12 V były tylko 2 kiepskie dni (13 (ale nie piątek xD) i 26 V). Niezwykła stabilność tylko jeden lekko gorący dzień, poza tym umiarkowanie ciepły, mimo to zapisał się jako chłodny, ale to przez pierwszą dekadę.
2008: cudowny maj, poza okresem 18-24 V tylko 4 V kiepski, z resztą z tego okresu też udane były 20 i 21 V. Też bardzo stateczny miesiąc, bez chlodow, tylko ostatnie dwa dni lekko gorące
2015: sam jestem zdziwiony, że tu się znalazł, a jednak. Bardzo umiarkowany miesiąc z porządanymi przeze mnie tmax 13-25 st., uslonecznienie w normie, ale bardzo sprawiedliwie wyrobione. Łącznie słabych dni było góra 5
2017: ten miał wyjątkowo perfidny okres, 3-11 V, ale poza tym? Łącznie 2 kiepskie dni, poza tym głównie lampa z bardzo przyjemnymi temperaturami, 6 dni lekko gorących. Troche szkoda, że nie zaczął się dekadę później, byłby to naprawdę złoty miesiąc
1970: tylko pierwsze 3 dni kiepskie i jeszcze 11 i 13 VI, poza tym sam miód
1976: kiepskie dni to 1,2,11,13-16 i 20 VI, poza tym niemal non stop lampa, przed 1992 był to rekordowo pogodny czerwiec. Ten miesiąc tak naprawdę miał spory potencjał na miano ekstremalnie zimnego (taki też był na wschodzie, z resztą chyba całe tamto lato było ekstremalnie zimne na wschodzie), ale przyszło mocne ocieplenie w ostatniej petandzie choć nadal noce były chłodne
1986: pod koniec maja przyszło załamanie pogody i do 6 VI była kostnica, na szczęście w dalszej części przyniósł bardzo dużo słońca
1992: poza dniami 10-11,13 i 24 VI ciężko się o coś przyczepić . Niestety bardzo suchy miesiąc 10 VI trochę uratował sytuację przynosząc ulewe > 30 mm. Jakby wykluczyć ten dzień to ten miesiąc miałby sumę opadów równą 2,1 mm
2003: również odjechanie pogodny miesiąc, łącznie były 2 kiepskie dni (22 i 25 VI). I jeden upalny (5 VI), ale z rzeska nocą . U mnie rekordowo suchy czerwiec.
2005: pierwszy tydzień kiepski, choć i tak codziennie było trochę słońca. A dalej stabilna, pogodna i umiarkowana aura , czyli to co lubię najbardziej, z upalnym wyskokiem 25 VI. Niektórzy zachwycają się chłodnym i pięknym czerwcem 2014, ale dla mnie ten był o wiele lepszy
2008: rekord uslonecznienia, czerwca 1992 wytrwal tyle co poprzedni czyli 16 lat. W tym miesiącu kiepskich dni... Po prostu nie było. Były tylko 4 średnie (piątek 13 (:twisted), 16,20 i 28 VI) poza tym sam miód brak upalnych dni . Nie mam cienia wątpliwości, że to był najlepszy czerwiec że wszystkich, właściwie dla mnie był to najpiękniejszy miesiąc w całej serii 😁😍. Nie obchodzi mnie, że przyszło takie ścierwisko jak czerwiec 2019 i przywlaszczylo sobie rekord, tak samo jak sierpień 2015 odebrał go cudownemu sierpniowi 1973....
2010: maj 2010 trwał dokładnie 33 dni, dopiero 3 czerwca skończył się na dobre. Reszta miesiąca miała 2 kiepskie okresy 9-14 i 24-25 VI, poza tym wspaniały (choć bez porównania z co było 2 lata wcześniej . Bardzo duzio było też zimnych i słonecznych dni (co się odwlecze to nie ucieczkę jak widać )
2011: poza drugą petanda która przyniosła wszystkie 3 najgorsze typy pogody, upał, parnoć i ponurość kiepskie były tylko 18 i 20 VI. Reszta ekstra, choć było znacznie ciepłej niż przed rokiem
2016: było słabo 1,14,17-18,20-21,24-26 i 30 VI. Poza tym mega . Stabilne ciepło z chłodnymi nocami
Lipiec
1979,1980... Nie no, a tak na serio, to... 1971,1975,1976,1982,1983,1985,1992,2004,2008,2013
1971: chyba najfajniejszy lipiec w serii, miał fail start podobny do lipca 2011, a okres 4-25 VII to ccoś niebywalego 😍. Końcówka uciążliwa, identyczny jak lipiec 2013
1975: również wspaniały okres 2-23 VII, z załamaniem pogody w dniach 19-20 VII, jakby ktoś pytał, tak to były sobota i niedziela :lol:koniec miesiąca słaby, ale chłodny i ponury, a już lepsze to niż końcówka sprzed 4 lat
1976: pierwsza połowa cudowna, końcówka też, jakby się pozbyć perfidnego okresu 17-25 VII to byłby ideolo
1982: ten miał słabe dni 1,4,6 i 16-18 VI (weekend xD) reszta super, ulubiony lipiec @kmroza, dla mnie jednak był lepszy ten poprzedzający go o 11 lat
1983: pierwsza połowa przecudowna potem zaczął się mały rollercoasteru, ale i. W końcówce nie zabrakło świetnych dni
1985: lipcowy odpowiednik maja 2015, wystąpił też dokładnie 5 lat po lipcowym odpowiedniku maja 2010 , choć reszta przypadków się już nie pokrywa xD. Tj. W maju 2015 uslonecznienie przeciętne, ale sprawiedliwie wyrobione, do tego wyjątkowa stabilność termiczna, również nie było ani jednego złego okresu, tylko kilka pojedynczych dni .
1992: cudowny miesiąc, było kilka słabych dni, ale pojedynczo nie w kupie
2004: też jestem trochę zaskoczony, ale nie docenialem tego lipca przez pohahmencone uslonecznienie w latach 2000-4 na stacji w Toruniu. Wspomoglem się danymi z Płocka, poza ciemnica w dnia 13-16 VI ciężko się o coś przyczepić. Mimo to przeciętne uslonecznienie, jednak bardzo sprawiedliwie wyrobione
2008: piękny lipiec, jeden z najpogodniejszych uslonecznienie > 300 h (oprócz niego trzysetkę przekroczyły tylko lipce 1971,1982,1992,1994,2006 i 2014). Heh tyle samo miał lipiec 1992 (306 h) oba po cudownych majach i jeszcze lepszych czerwcach . Tutaj upalnie zrobiło się w dniach 25-27 VII, ale żaden nie przekroczył 31 st. . Poza pojedynczymi zakalami, których było mało, super!
2013: miesiąc powszechnie znany i lubiany, choć jak się okazało niektórzy nie pałają do niego sympatią przez jego "nieletniość" . Dla mnie jakby wyciąć parszywy (choć bardzo krótki okres) 27-30 VII, to szóstka z plusem, mimo kilku pojedynczych zakał
1968: tutaj wybór z konieczności, głównie ze wzgl. Na pierwszą lampowa dekadę. W dodadku przyjemne temperatury . Dalsza część miesiąca niezła wyjątkowo parszywy był tylko ostatni tydzień, był zwyczajnie gorący, ale cholernie wilgotny
1970: jak już mówiłem mój ulubieniec ♥ pierwsza dekada termicznie w normie, choć zimna jak na dzisiejsze czasy, kolejne dwie były zimne, ale pikne . Podoba mi się przedział termiczny tamtego miesiąca tmax w granicach 18-27 st. Bez żadnych zaokrąglen i wyjątków . Tmin też bardzo przyjemne
1973: dwa kiepskie dni 20 i 31 VIII i jeden za gorący, 7 VIII, poza tym istne arcydzieło.
1975: miał falę upału w dniach 7-11 VIII, poza tym nieliczne pojedyncze zakały. Trzeci najpogodniejszy sierpien po 1973 i 2015
1976: aż ciężko uwierzyć, że to był ekstremalnie zimny sierpień . Pierwsza dekada ładna, druga taka sobie i trzecia lampowa. Właściwie gdyby nie ocieplenie w III dekadzie mógłby mieć jeszcze niższą anomalie od sierpnia 1987
1983: zaczął się kiepską petanda pierwszy dzień upalny, ale chociaż z przyjemna nocą, kolejne dość brzydkie, ale to co się działo od 6 VIII do końca miesiąca to prawdziwy raj , stabilne 20-28 st., 266 h uslonecznienia, co jak na cały sierpień jest mocnym wynikiem, a bez jednej petandy to w ogóle (mimo wszystko ta w sumie miesięcznej też wiele może namieszać)
1984: identyczny jak poprzedni, tylko po drodze kilka pojedynczych zakał, co ciekawe ten był rekordowo suchy, a rok później sierpień był rekordowo mokry .
1997: ten miesiąc cenie sobie a okres 8-28 VIII, fakt że bardzo gorący fala tmax w przedziale 22-29 st. , ale w tym okresie nie było ani jednego choćby średniego dnia. Reszta miesiąca kiepska, ale czym jest dekada przy cudownych 3 tygodniach
2003: sporo gorących dni, ale rześkimi nocami, były tylko uapkne wyskoki jak dni 1 i 13 VIII, do 18 VIII wydawało się, że rekord uslonecznienia już jest w kieszeni, dalszą część miesiąca nie była zła aczkolwiek przeciętna jednak zdarzały się cudowne dni , aż z ciekawości później policzę czy padłby rekord, gdyby dołączyć okres 19-31 VIII z poprzedniego roku
2009: co tu dużo mówić, przecudny miesiąc, co z resztą się potwierdza w komentarzach pod postem "podróż dzisiejszego dnia po latach "
Wrzesień
1969,1974,1975,1982,1989,1999,2006,2009,2011 i 2014
1969: pierwsze połowa a właściwie 1-17 IX bardzo ciepło i lampowo, po chwilowym załamaniu pogody na przełomie dekad od dnai rozpoczęcia kalendarz mowej jesieni wróciła dobra pogoda , jednak było na tyle chłodne, żeby zbić anomalie miesiąca do normy
1974: pierwsze dwie dekady umiarkowanie ciepłe i bardzo pogodne, trzecia znacznie chlodniejsza, ale też całkiem ładna. Ostatecznie też wyszedł w normie
1975: przecudny miesiąc, poza niechlubnym wyskokiem 18 IX, który w sporej części kraju przyniósł rekordy, nie ma się co czepiać . Śliczny miesiąc, trzeci najcieplejszy w serii (aż trudno uwierzyć że był cieplejszy niż wrześnie 2016/18)
1982: bardzo ciepły i bardzo pogodny miesiąc, oczywiście tradycyjnie ochlodzenie w III dekadzie, choć brzydka nie była
1989: również bardzo ciepły i pogodny, choć też bardzo stabilny co mi się podoba
1999: najcieplejszy wrzesień w historii... Jakim cudem, tego nie wiem, we Wrocławiu wrzesień 1947 przyniósł tyle dni upalnych co u mnie tegoroczny czerwiec , a ten za to nie miał ani jednego dnai upalne go pierwsza połowa lampowa z wysokimi tmax i przeciętnymi tmin II połowa również pogodna, ale mnie ze wzgl. na znacznie niższe amplitudy.
2006: cudeńko . Ostatnie dwie dekady przyniosły, aż jeden nieciekawy dzień (28 IX). Poza tym tylko pierwsza dekada nieciekawa, dosc parna, wyrobiła sumę miesięczną opady i to z nawiązką, akurat dwie soboty 2 i 9 IX udane .
2009: poza zakałą w dniach 2-7 IX niema co się czepiać, tylko o13, 28 i 29 IX nieciekawe, poza tym cudowny podobny do września 2006 tylko z chlodniejszymi nocami . Zaczął się niemal bezchmurnym dniem, śr. zachmurzenie 0,1
2011: ten po prawdzie nie miał żadnej zakały poza kilkoma pojedynczymi dniami, tak jak wrzesień wrzesień sprzed 2 lat zaczął się prawie bezchmurnym dniem, tak ten zakończył się kompletnie bezchmurnym dniem
2014: ten też nie miał żadnej poważniejszej zakały nawet ochlodzenie z aiII dekady było pogodne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13486 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 28 Sierpień 2019, 15:28
Dobrze, że w czerwcu zdarzyła się aż tak duża anomalia na plus, dzięki temu przez znaczną część miesiąca przeważały temperatury z przedziału 25-30 stopni. U mnie w czerwcu tylko przez 8 dni był upał, co i tak jest wartością rekordową.
Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby taka anomalia trafiła się w lipcu albo sierpniu. Dlatego mieliśmy szczęście, że takie odchylenie od normy trafiło się w czerwcu.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38271 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 29 Sierpień 2019, 09:51
Cytat:
Dobrze, że w czerwcu zdarzyła się aż tak duża anomalia na plus, dzięki temu przez znaczną część miesiąca przeważały temperatury z przedziału 25-30 stopni. U mnie w czerwcu tylko przez 8 dni był upał, co i tak jest wartością rekordową.
Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby taka anomalia trafiła się w lipcu albo sierpniu. Dlatego mieliśmy szczęście, że takie odchylenie od normy trafiło się w czerwcu.
Ja to bym chciał by któryś miesięcy tej jesieni zaliczył taki odlot.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum