Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 20 Grudzień 2021, 15:27 Wybitne sezony letnie 2 połowy XX wieku
Zauważyłem, że sezony letnie w XX w. często były o wiele bardziej złośliwe niż obecne, bo twermicz to wiadomo inna bajka, ale mam na myśli tu fakt, że prawie w każdym lecie w tamtych czasach opady kojarzyły się głównie z ochłodzeniami, a burz było mniej i często oznaczały nadejście silnego bubu. Inaczej było w sezonach letnich 1988 i 1999 w Toruniu, choć to drugie było mniejszym fenomenem, które w sumie już można powiedzieć rozpoczęło nową epokę sezonów letnich przerwaną tylko beznadziejnym latem 2000 i dalej jakimiś pojedynczymi "asami".
Fenomenem tych sezonów była duża ilość burz (oczywiście w 1 połowach, bo w drugiej jak w 90% przypadków sezon już się kończy) bardzo ograniczona typowo PRL-owska pogoda której tak naprawdę jeszcze do 2005 roku mieliśmy sporo w tych miesiącach.
Właściwie to od końcówki maja do 10 lipca był niespotykany dotąd (a przynajmniej wtedy od 4 dekad) natłok burz. Z czego lwia część była przy ciepelku, przynosiła opad i patrząc na czas ich trwania to nie były to takie zwyczajne pierdy w większości. Szczególnie burzowa była 2 petanda czerwca i 1 dekada lipca. W między czasie były ochłodzenia z bubu nocami. Jednak 5 petanda czerwca była obrzydliwym i złośliwym czasem . Gorszym czasem była 2 dekada lipca, gdzie było trochę brzydkiego bubu, ale w trzeciej było sporo dynamiki mimo braku burz. Sierpień to dużo pogodniejsza wersja sierpnia 2021, szczególnie w 2 połowie. Brzydkiego bubu było jeszcze mniej niż w poprzednich miesiącach, ale był wyraźnie mniej anomalny i suchy i zdaje się też, że miał najwyższe usłonecznienie. Mimo, że nie wygląda to jednak lekki troll opadowy
Jeśli chodzi o burze to sezon od 23 maja przez kolejne 2 miesiące stopniowo się rozkręcał, wyraźnym apogeum sezonu była burka, która zaczęła się 6 lipca w południe i skończyła następnego poranka. Czerwiec całkiem ciepły choć bardzo lochowy, jednak całokształt rujnuje to paskudne ochłodzenie z 5 petandy miesiąca. Charakteryzował się bardzo wysokimi tmin, choć i tmax jak na taki loch niezłe. Lipiec to taki kompromisowy miesiąc dla zdecydowanych heliolubow i miłośników burz. Na swoje czasy to naprawdę ekstremalny miesiąc w całym XX w. tylko lipce 1959 i 1994 były nieco bardziej anomalne. Tu były zarówno ciepłe dni jak i noce, opadów już mniej niż w czerwcu, ale 2 razy więcej. Sierpień niestety trochę złośliwy, choć niezbyt brutalny. Podobny schemat jak 1988 czyli cieplejsze i burzowe czerwiec i lipiec, zimny i suchy sierpień. Podoba mi się, że w trakcie apogeum ocieplenia 1 dekady miesiąca skończyła się pustynia i było całkiem ladne zachmurzenie i nawet trochę pokapalo (choć wiadomo nie o to chodzi). Dalej to już typowa rześkość i na przemian ładniejsze dni z bardziej kapryśnymi, choć na szczęście te pierwsze przeważały. Co ciekawe po 1999 mimo wyraźnego zwyzkowania to do tej pory było więcej pochmurniejszych niż pogodniejszych sierpniow niż tamten (mowa tu cały czas o Toruniu oczywiście). Pod względem burz to wiadomo mizeria, zastanawiam się czy te zimne pierdy z 13 i 15.08 były w ogóle widoczne i czy w ogóle dało się je usłyszeć . Sezon burzowy skończył się praktycznie na dobre już 21.07
A u Was jakie lata w tamtych czasach się pozytywnie wyróżniały
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum