Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38271 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2021, 22:46 Mozaika z roczników 2014, 2015, 2018, 2019 i 2020
Czas na masochistyczną zabawę
Zacznę dość typowo, ale od miesięcy
Styczeń - wiadomo, że 2019, on tutaj zjada resztę na śniadanie
Luty - 2018. Gdybym wybrał styczeń 2014 zamiast 2019 xd to byłby już w ogóle fajną opcją (olbrzymie dziedzictwo), ale nawet bez tego wygląda przyzwoiciej od reszty
Marzec - 2018
Kwiecień - 2014
Maj - 2015
Czerwiec - 2020
Lipiec - 2015
Sierpień - 2014 i tak oto mamy jedno z najfajniejszych burzowo lat
Wrzesień - 2015
Październik - 2015
Listopad - 2015 (w ogóle ostatnio doszedłem, że to chyba najlepsza jesień w wieku )
Grudzień - 2018
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38271 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2021, 22:51
Teraz duety, tu już może być chwilami serio obrzydliwie Oczywiście podkreślam, że robię tu mozaikę, a nie wybór mistrza.
Styczeń-luty 2018. Trochę śniegu ten styczeń 2018 miał, a luty pozbawiony pseudociepła to jak na ostatnie 7 lat i tak olbrzymi sukces...
Marzec-kwiecień 2015. Najmniejsze zło, poza mega złośliwym tygodniem w marcu i kilkoma innymi 2-3 dniowymi epizodami xd
Maj-czerwiec 2015. Myślałem o 2020, ale takiego sraja bym chyba nie zniósł
Lipiec-sierpień 2014. Zdecydowanie najlepsza opcja, termicznie niemal idealny rozkład, opadowo Pruszków ładnie trafiało, ale były miejsca w regionie gdzie było gorzej
Wrzesień-październik 2015. Tu nie ma co się nawet sekundy zastanawiać xd
Listopad-grudzień 2014. Ewidentny koniec drastyczności po 6.11, a sam grudzień niewiele gorszy od 2018.
Tak ułożony rok już byłby zimową żenadą. W kwestii sezonu burzowego nienajgorzej, suszy jakiejś mocnej raczej też by nie było, co przy mozaice tych roczników jest już osgiąnięciem. Ogólnie bardzo dużo z 2014 i 2015 roku wziąłem, chyba w kolejnym etapie zabawy ograniczę się do opcji 2018-2020 to dopiero będzie uroczo
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38271 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2021, 22:58
Kwartały, tu już się trzeba mocno trzymać, by nie zarzygać ekranu
1 kwartał - 2018. Jedyny z ujemną anomalię i sumarycznie chyba jednak najbardziej śnieżny, zresztą już sam styczeń wypadł niewiele gorzej niż 2014 i 2019 xd Wybór ten nie przekonuje mnie, ale patrząc na alternatywę...
2 kwartał - 2015. Najmniej zła. Brak suszy, stosunkowo mało złośliwości i paradoksalnie najmniej srajowania poza opcją z 2018, który jednak miał o dziwo więcej ścierwcowania. Tym niemniej nie jestem fanem i się trochę wahałem między 2014 a nawet 2018...
3 kwartał - 2014. Wakacje wyborne, dało się lepiej, ale jak na tak fatalne roczniki i tak nieźle. Wrzesień trochę chamski, ale miał namiastkę dobra, czego o wielu nie można było powiedzieć. Ogólnie opcja z 2016 z lipcem i wrześniem wydaje się lepsza, ale sierpień pomiędzy nimi chyba zamyka temat...
4 kwartał - 2014. Mimo wszystko dość antyzłośliwy duet brocha-listek (poza wiadomo dwoma suchowiejami, ale naprawdę trudno uniknąć takiej namiastki), no i grudzień w połowie mroźny (poza 11-25.12) i z białą końcówką roku. Opcja z 2015 może lepsza poza grudniem, ale no jednak ten grudzień jest ważny...
Ogólnie wychodzi nam niestety suchutki rok, poza lipcem czy grudniem naprawdę nie szalał z opadami, ale jednak też nie pokazał się jakoś drastycznie pustynnie. A suma opadów za rok też by nie odbiegała od normy mocno. W sumie w celach żabkowych można by było dać 3 kwartał z 2020, ale jednak złośliwości w nim też sporo Dlatego mimo, że taki rok dałby niecałe 500mm, to na taki wybór się decyduje
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38271 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2021, 23:00
Widzę, że Jacob w 2 połowie roku postawiłeś jednak na bardziej skrajne odczucia XD 2 drastyczne miesiące vs 4 naprawdę niezłe. Ja jednak tak nie potrafię, nie umiałbym dać tak szkodliwej pogody sierpniowi i aż tak bardzo wyzuć grudzień z jakiejkolwiek natury...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum