Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Luty 2025, 22:39
Meh, w ostatnich sezonach jeszcze zdążyło wystąpić od ok. 2 do ok. 4-5 okresów z dotkliwymi ochłodzeniami, spełniającymi znamiona przedwiośnia, często niestety również wilgotnego... Pogoda wiosną 2024 r., choć oczywiście okazała się niezupełnie całkiem ich pozbawiona, stanęła naprawdę na wysokości zadania.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Marzec 2025, 19:39
No mają, a przynajmniej mogą mieć znaczenie dla nas w kwestii np. ubioru i ogólnego funkcjonowania. W trakcie tzw. sezonu ogórkowego (na wakacje dużo osób lubi wyjeżdżać za granicę i w Polsce stosunkowo niewiele się wtedy rzeczy dzieje) najwyżej nie wyjdziesz na zewnątrz bo np. leje cały dzień przy ok. +10 C/+12 C całą dobę, ale kaloryferów nie trzeba eksploatować, w piecach nie trzeba palić- trwa po prostu brzydki, ale mimo wszystko dla roślin bardzo pożyteczny dzień. W kwietniu i w maju masz analogicznie dla odmiany okołozerową ciapę wraz później z przymrozkami (takie nieuniknione koło życia), które wprowadzają zastój w wegetacji, a osoby nie mające najlepszego nastawienia do śniegu i mrozów tylko wprawiają w głęboki dół. Dla flory poważniejsze letnie załamanie pogody (czy ochłodzenie) jest dużo bardziej na rękę niż wiosenne czy jesienne (zimą cykl wegetacyjny zasadniczo nie istnieje, więc tutaj raczej nie ma większej różnicy, czy będzie chłodno czy ciepło, czy sucho czy mokro- tu będzie można co prawda mówić o złym stanie wód/gleby, ale nie roślinności w nich "obecnej", a właściwie wtedy na ogół "nieobecnej").
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum