Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 12:41
A tam tak mówi się o tych anomaliach, a jak przyjdzie co do czego to do końca ferii świątecznych typowe były dni bezśnieżne (przynajmniej na ziemi, bo z nieba z reguły coś tam białego już zwykle poleciało).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
One tak mają, kiełki rosną od jesieni i w pewnym momencie wydostają się na powierzchnię.
Zwykle pod koniec lutego (jeśli jest ciepły), a najczęściej dopiero w marcu. Ale nie w grudniu
W każdym razie pierwszy raz o tej porze roku widzę takie "cudo".
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 21:06
zgryźliwy tetryk, Nawet w najmroźniejsze zimy pod koniec lutego miałem już wszystkie cebulowe na powierzchni, a jak jest ciepły grudzień jak np. 2015, to sporo tego już w okolicach świąt wychodzi. Odkąd tylko sięgam pamięcią, to cebulowe bardzo szybko wychodzą, nie ma w tym nic dziwnego.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
U mnie nigdy tak nie było. Najwcześniej w połowie lutego. A gdy późna jesień i początki zimy były mroźne, to nawet gdyby wykiełkowały, to by zmarzły. Takie hiper-wczesne kiełkowanie świadczy o tym, że grunt nie zamarzł. Nawet gdy kopaliśmy dołki pod kretołapki grunt był wilgotny i miękki.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 21:22
zgryźliwy tetryk, Ale one są odporne na mróz, w 2013 wylazły masowo na przełomie stycznia i lutego i nic się nie stało xd W 2011 wybiły na początku lutego, potem skuł je siarczysty mróz na gołą glebę, po czym na wiosnę normalnie rosły dalej.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Na przedwiośniu, a nawet pod koniec niezbyt srogiej zimy u nas one kiełkowały. Ale tak jak teraz nigdy. To fakt. Różnica leży we właściwościach gleby, czy w klimacie A może jeszcze w czymś innym.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 22:39
zgryźliwy tetryk, One po prostu zaczynają rosnąć już od jesieni i w pewnym momencie "kły" przebijają grunt. Mróz spowalnia ten proces, ale i tak większość tulipanów, krokusów i tym podobnych zdoła wyjść na powierzchnię przed końcem lutego, wtedy niekiedy kiełki przebijają śnieg. Ja bym się bardziej martwił, gdyby długo nie wschodziły, bo to może oznaczać, że coś je zżarło
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum