Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 28 Luty 2025, 19:09 Luty 2025
Nie był to jakiś rewelacyjny miesiąc, ale nie był też najgorszy. Z pewnością jego największą zaletą było wysokie usłonecznienie. A wady Brak dni z prawdziwą zimą (całodobowy mróz minął pod znakiem "suchego" mrozu bez pokrywy śnieżnej) oraz mała ilość dni z prawdziwym przedwiośniem. Mieliśmy długotrwałe mielenie lekko dodatnich temperatur, ale przynajmniej w pogodnej wersji.
Ostatecznie wyszedł on lekko powyżej normy wg zakresu ref. 1980-2010 oraz prawdopodobnie w normie wg refa 1990-2020.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 28 Luty 2025, 19:57
Łukaszu to ciepły u Ciebie luty a u mnie o 2 stopnie średnia niższa. Według normy z 1960-1990 to byłby ciepły ale według normy 1990-2020 to na pewno lekko poniżej normy.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Luty 2025, 21:13
Luty pozostaje i tak rzeczywiście jednym z miesięcy z najniższą średnią- iluzoryczna przewaga miejscami nad grudniem w bieżącym okresie referencyjnym daje do myślenia, że zwłaszcza w ostatnim 10-leciu regularnie trafiały się przypadki z wyraźniejszą dodatnią anomalią temp. Ale ogólnie rzecz biorąc jest to drugi (po styczniu) miesiąc, w którym można się liczyć na ogół z niskimi temp. Na trzecim miejscu znajduje się grudzień, później marzec, dalej listopad itp. itd.
A bieżący miesiąc wspominam przyjaźnie, m. in. z uwagi na dużą ilość pogodnej aury i zasadniczy brak ekstremalnych temp. (zarówno w jedną jak i w drugą stronę). Trochę się obawiałem, co wyniknie z tego ochłodzenia w okolicach Walentynek , ale sytuacja akurat wówczas udowodniła, że potrafią jednak jeszcze istnieć ujemne średnie dobowe ze śladowymi ilościami lub brakiem puchu.
Chociaż w zacienionych miejscach czy lokalnych mikroklimatach aglomeracji krakowskiej (np. dolina Sułoszowej) jakiś tam śnieg się jeszcze chowa. Oto do czego doprowadziła dłuższa sucha, a jednocześnie niezbyt "ciepła" pogoda.
W najłagodniejszych klimatycznie rewirach Krakowa i okolic miasta ostatnie deszcze zostały na głównych drogach przynajmniej "wywiane", a tymczasem gdzieniegdzie na wyżynach co najwyżej został zmiękczony twardy, dłużej zalegający na gruncie śnieg.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum